Znajdź:
  
Jedyny tygodnik regionalny z tradycjami. Rok założenia 1909.
Zaloguj się
Nowe konto
Wtorek, 22 stycznia 2019
Anastazegoi
kultura   aktualności   historia   ekologia   medycyna   turystyka   sport   felieton   wizytówki firm   archiwum(450-479)   sprawy społeczne   zdrowie   gospodarka   edukacja   wiadomości   informacje   publicystyka   GMINY I POWIATY   polityka   wywiady   INFORMACJE CZĘSTOCHOWA   INFORMACJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   WYDARZENIA CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   finanse   ubezpieczenia   Rolnictwo   Budownictwo   MOTORYZACJA   ROLNICTWO   Z WOKANDY   Gazeta Częstochowa   RODO   FELIETON. CZĘSTOCHOWSKI PATRIOTA   KULTURA / CZĘSTOCHOWA   

  Nr 3 (1402) 2019-01-17
  W NUMERZE:
» Otwarcie budynku schroniska dla bezdomnych w Lubojence
» SŁUŻBA ZDROWIA. Nowy szpital w Częstochowie
» Opłatek Klubu Seniora AZS
» PO INTERWENCJI GAZETY CZĘSTOCHOWSKIEJ. Czyszczą miejsca parkingowe
» Koloro na Parkitce
» PIŁKA NOŻNA. Ekstraliga kobiet. VII KOLEJKA – 12.01.2019 r.
»  Więcej pieniędzy na kulturę. Nie ma żadnych cięć
» Spotkania Ladies Night w Cinema City powracają w Nowym Roku!
» Jeszcze w styczniu w Klubie POLITECHNIK
» Sfilmowana historia
» W MUZEUM MONET I MEDALI JANA PAWŁA II. Spektakl teatralny „Ci, co giną, będą siewcami”
» LUTY W KLUBIE POLITECHNIK
» Oddali krew - to takie proste
» POMOC OSOBOM BEZDOMNYM.PATROLE PONOWNIE BĘDĄ DOSTARCZAĆ CIEPŁE POSIŁKI DO MIEJSC NIEMIESZKALNYCH
» Rusza akcja „Ocal polskość nad Niemnem!”
» Adrianna Noszczyk zaśpiewa kolędy
» Objaśnienia podatkowe w sprawie zatrudniania pomocników w rolnictwie
» ZAĆMA U MŁODYCH
» JERZY KĘDZIORA - WIEŚCI Z AMERYKI


r e k l a m a


chemeks rek_in.jpg

Autozamki-2013-11(1x1).jpg

Kulas-internet-2017-3.jpg

autokarowe.jpg

Konstal-2016-01-net.jpg

ban_domy_6 kopia.jpg

MaxBramy-net.jpg

herb_klubu.png

inter.jpg

styks.jpg

RFG Logo 3 Ainter.jpg

chemex.jpg

wagner.jpg

Robotex-net.jpg

PKS_INTE.jpeg

polontex 2016-04 265x351.jpg







r e k l a m a
historia
PRZED BERLINEM BYŁ KOCK I OŚWIĘCIM
  wersja do druku            wyślij link znajomemu            inne artykuły tego autora
Być patriotą znaczy wiele

90-letni por. w st. spocz. Henryk Bielawski urodził się we wrześniu 1912 roku w Rakowszczyźnie (obecnie Republika Białorusi). Po ukończeniu Państwowego Seminarium Nauczycielskiego, od roku 1932 swe dalsze losy wiąże ze służbą w wojsku. Najpierw kończy wojskową szkołę w Baranowiczach, by potem pełnić służbę żołnierza zawodowego w 97. pp w Slonimie.
Z chwilą agresji III Rzeszy na Polskę, Henryk Bielawski, podówczas plutonowy, zostaje wyznaczony na szefa 1 kompanii karabinów maszynowych. Przez pierwsze dni wojny ochrania miejscowe magazyny broni oraz amunicji. W tym czasie jego kompania strąca niemiecki samolot zwiadowczy. Jak się później okaże - nie był to jedyny żołnierski sukces w walce z najeźdźcą.
Jego szlak wojenny ze Slonimia wiódł w kierunku na Berezę Kartuską, Kamień, Kaszyrski i dalej do Parczewa. W tym czasie jest świadkiem licznych strat w ludziach i sprzęcie, wskutek bombardującego nieprzyjacielskiego lotnictwa i ostrzału bronią pokładową. To wszystko budzi nieprzepartą wolę rewanżu na hitlerowskim najeźdźcy. Skuteczna okazja ku temu nadarzyła się pod Włodawą. Tutaj właśnie następuje powstrzymanie na kilka dni naporu niemieckich oddziałów.
Nieco później liczne oddziały WP, a wraz z nimi kompania plut. Henryka Bielawskiego, wyruszają na odsiecz broniącej się Warszawy. Po drodze był Kock. To tutaj, na jego przedpolach, nasi żołnierze biorą rewanż na wrogu. Podczas natarcia Niemcy tracą sporą liczbę czołgów i wozów pancernych oraz żołnierzy. Z kolei w pierwszych dniach października, następuje podpisanie bolesnego dla Polaków aktu kapitulacji. Ranny plutonowy zostaje wzięty do niemieckiej niewoli. Nie mogąc się pogodzić z jenieckim losem, w 1941 roku ucieka z obozu w Luckenwaldzie, gdzie przebywał w stalagu IIIA. Niebawem zaś znajduje schronienie wśród społeczności w Częstochowie, gdzie też natrafia na silny antyfaszystowski ruch oporu ze strony Związku Walki Zbrojnej. Po zaprzysiężeniu przechodzi do podziemnej działalności w Armii Krajowej pod ps. "Kański". W stopniu sierżanta organizuje dywersję wobec niemieckiego lotnictwa (pod Częstochową znajdowało się lotnisko), śledzi ruchy niemieckiego wojska, przyjmuje zrzuty RAF-u.
12 lipca 1943 roku kończy się jednak jego przygoda z partyzantką. Aresztowany i osadzony w częstochowskim więzieniu, a po półrocznym śledztwie zostaje wywieziony do Oświęcimia. Staje się tylko obozowym numerem.
W Oświęcimiu, gdzie przebywa od 15.09.1943 r. do 2.08.1944 roku, miał numer 150382. Po przeniesieniu do Buchenwaldu otrzymał numer 80134 i osadzony został w baraku podległym komando "Dora". Tu pracował w bardzo ciężkich warunkach w podziemnym tunelu, gdzie produkowana była V-2, strategiczna broń III Rzeszy. Wobec narastającej ofensywy Armii Czerwonej cały obóz zostaje ewakuowany do obozu koncentracyjnego w Mittelbau. Potem był jeszcze transport do obozu w Ravensbruck, a następnie do Maihof w Meklemburgii.
Zanim jednak dowództwo Armii Czerwonej podpisze w Poczdamie akt kapitulacji, sierżant H. Bielawski zostaje wcielony w szeregi Armii Czerwonej szturmującej Berlin.
Do kraju powraca 12 lipca 1945 roku. Zatrzymuje się w Częstochowie, tym razem już na stałe. Tutaj, aż do 1950 roku, przechodzi długotrwałe leczenie. Tu też założył rodzinę. Ze względu na poważny uszczerbek na zdrowiu a przede wszystkim odniesioną pod Kockiem ranę, uzyskuje uprawnienia inwalidy wojennego. Przez wiele lat związany ze spółdzielczością inwalidzką. Jest zasłużonym działaczem Związku Inwalidów Wojennych. Od kilku kadencji sprawuje funkcję prezesa zarządu Oddziału ZIW w Częstochowie.
Wśród wielu odznaczeń otrzymał: Medal za Udział w Wojnie Obronnej z 1939 r., Krzyż Partyzancki, Krzyż Oświęcimski, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotą Odznakę Honorową Związku Inwalidów Wojennych RP.
W dniu Jubileuszu 90. urodzin - 14.09. br. - od członków Zarządu Okręgu oraz Zarządu Oddziału ZIWRP w Częstochowie otrzymał: Dyplom Uznania wraz z życzeniami długich lat życia oraz popiersie Marszałka Józefa Piłsudskiego, którego uwielbia, a także szablę, jako symbol rycerskości oficera Wojska Polskiego z wykutymi słowami Bóg, Honor, Ojczyzna.


TADEUSZ GAŁECKI


 Komentarze:
2011-01-26 21:01:49
Igman
Moja Babcia Jadwiga Bielawska pochodziła z Rakowszczyzny. Wyszła za mąż za Hipolita Bukrabę także zamieszkującego w Rakowszczyźnie. Mama urodziła się w Rakowszczyźnie w 1919r.i obecnie mieszka w Jeleniej Górze nosząc nazwisko Celina Skiepko z.d. Bukraba.
Dobrych parę lat temu odwiedzał nas jeszcze Kazimierz Bielawski mieszkający w Elblągu a pochodzący z Rakowszczyzny. Możliwy rok ur. 1910-1920.
Bardzo proszę o odezwanie się do mnie na e-mail: igmann@wp.eu Poszukuję wszelkich wiadomości na temat mojej rodziny wywodzącej się z Rakowszczyzny.
Krystyna Szmaland
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze do artykułów

o gazecie | redakcja | archiwum | forum | reklama
"Gazeta Częstochowska" - Tygodnik Regionalny. Wydawca: Gazeta Częstochowska sp. z o. o.
Adres redakcji: ul. Równoległa 68, 42-200 Częstochowa tel. (0-34) 366-37-11, fax. 324-65-73,
e-mail: redakcja@gazetacz.com.pl, WWW: http://www.gazetacz.com.pl