Znajdź:
  
Jedyny tygodnik regionalny z tradycjami. Rok założenia 1909.
Zaloguj się
Nowe konto
Poniedziałek, 23 lipica 2018
Bogny i Apolinarego
kultura   aktualności   historia   ekologia   medycyna   turystyka   sport   felieton   wizytówki firm   archiwum(450-479)   sprawy społeczne   zdrowie   gospodarka   edukacja   wiadomości   informacje   publicystyka   GMINY I POWIATY   polityka   wywiady   INFORMACJE CZĘSTOCHOWA   INFORMACJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   WYDARZENIA CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   finanse   ubezpieczenia   Rolnictwo   Budownictwo   MOTORYZACJA   ROLNICTWO   Z WOKANDY   Gazeta Częstochowa   RODO   FELIETON. CZĘSTOCHOWSKI PATRIOTA   

  Nr 29 (1376) 2018-07-19
  W NUMERZE:
» Kardiologia przy ul. Mickiewicza musi pozostać w Częstochowie
» Nastały upały – pijmy wodę z kranu!
» PROGRAM „CZYSTE POWIETRZE”
»  BZZ… W ŻÓŁTO-CZARNE PASKI
» KONOPISKA ZAPRASZAJĄ
» FESTYN POD GRUSZĄ W RZERZĘCZYCACH
» ZAWODY BALONOWE W JANOWIE
» PATRIOTYCZNA KARTA SZPITALA NMP
» Odszedł Jan Dobrowolski, ostatni podoficer 27 Pułku Piechoty
» BOHATEROWIE CZĘSTOCHOWY
» Do Niepodległej – lipiec 1918 roku
» Kartki z kalendarza – kalendarium lipca
» WYDAWNICTWA
» Skra Częstochowa – Historia Klubu
» CZĘSTOCHOWIANIE W HISTORII ZAPISANI
» PROMOCJA MIASTA PRZEZ SPORT. Na żużel – 3,5 miliona, na siatkówkę – zero
» Skarb Kibica: KS SKRA CZĘSTOCHOWA
»  Skarb Kibica: RKS RAKÓW CZĘSTOCHOWA
» Rada Dzielnicy Grabówka popiera budowę Mieszkań Plus. Tak dla Mieszkań Plus w Częstochowie
» PODEJRZANE „PRZEZ DZIURKĘ OD KLUCZA”
» Angielska dominacja w finale IME Kobiet?
»  KALKULACJA KAMYSZA W CZĘSTOCHOWIE
» DWA TYGODNIE DO STARTU TOUR DE POLOGNE


r e k l a m a


chemeks rek_in.jpg

Autozamki-2013-11(1x1).jpg

Kulas-internet-2017-3.jpg

autokarowe.jpg

Konstal-2016-01-net.jpg

ban_domy_6 kopia.jpg

MaxBramy-net.jpg

praca w Czestochowie.png

inter.jpg

styks.jpg

RFG Logo 3 Ainter.jpg

chemex.jpg

wagner.jpg

Robotex-net.jpg

PKS_INTE.jpeg

polontex 2016-04 265x351.jpg







r e k l a m a
publicystyka
Na granicy czasu i wieczności
  wersja do druku            wyślij link znajomemu            inne artykuły tego autora
Cézanne, pytany kiedyś, dlaczego nie maluje, jak tylu geniuszy przed nim, obrazów Chrystusa na krzyżu czy innych scen Męki Pańskiej, rzekł: „Bo nie śmiem”.


Po tak przekonującej lekcji pokory, nie podążę za uczynkiem miłosierdzia: umarłych pogrzebać, drogą Cristo morto Andrea Mantegni, Piety Giovanniego Belliniego, Martwego Chrystusa podtrzymywanego przez anioła Antonella da Messiny…, bo nie śmiem, bo są to arcydzieła z innego wymiaru; wprost prowadzące ku skupieniu, ciszy, osobistemu przeżyciu religijnemu, modlitwie…
Muszą zatem wystarczyć na potrzeby tego skromnego artykułu przywołania genialnych dzieł: Bruegela, Poussina, Zurbarána i El Greca.

Upadek Ikara
W tajemnicę śmierci i pośmiertnego człowieczego losu przenosi nas Upadek Ikara Piotra Bruegela, ukazując tytułowego bohatera przepadającego na zawsze w morskich odmętach. Jedna z postaci szuka jeszcze spojrzeniem Ikara na niebie; przecież przed chwilą tam był. Ale postać wyraźnie pierwszoplanowa, rolnik, po – być może – krótkiej obserwacji podniebnego zdarzenia już zdążył wrócić do swoich czynności i spokojnie, w skupieniu, orze ziemię, zgodnie z flamandzkim przysłowiem: „Żaden oracz nie przerywa pracy z powodu śmierci człowieka”.
Obraz Bruegela opowiada o cenie, jaką – często, ale nie nieuchronnie – płaci człowiek za przekroczenie granic swego poznania. Obok tonącego Ikara majestatycznie przepływa pod pełnymi żaglami statek, kierując się ku świetlistemu, kuszącemu obietnicami horyzontowi. Czy jego załogę – podobnie jak Ikara – czeka śmierć, czy też powróci do swego portu w chwale zwycięzców i odkrywców?

Krajobraz z pogrzebem Fokiona i Krajobraz z prochami Fokiona
Od starożytnej mitologii postąpmy krok dalej, ku starożytnej historii. Wielki jej miłośnik i znawca, jeden z najwybitniejszych twórców w dziejach malarstwa, Francuz tworzący w siedemnastowiecznym Rzymie, Mikołaj Poussin, dwa swe najcenniejsze płótna: Krajobraz z pogrzebem Fokiona i Krajobraz z prochami Fokiona poświęcił ateńskiemu wodzowi, zgładzonemu przez swych wrogów za to, iż, dążąc do pokoju, odradzał i nie godził się na wojnę z Macedonią. Dwaj wierni niewolnicy, niosący na marach – na spalenie – ciało Fokiona, i jego bezimienna żona, usiłująca w rozpaczy i strachu, ale z pełną determinacją zebrać prochy męża, by pochować je z należytą czcią, ukazani są w kontraście i na tle imponującej architektury Aten – świątyni i siedziby władzy – symbolizującej majestat i potęgę ustrojowego ładu, niezakłóconego nawet sądowym mordem.
Taki stan rzeczy aprobują i legitymizują ukazani przez Poussina mieszkańcy Aten, oddający się swym rozmaitym zajęciom: sprawom codziennym i publicznym, odpoczynkowi, rozrywce. Tylko żona Fokiona i jego niewolnicy są – w warstwie malarsko-przedstawieniowej obu obrazów – przeciwieństwem; w przesłaniu ideowym – za sprawą sumienia, honoru i wierności – kontrapunktem.
Ten wyraźny rozdźwięk między czynami zmarłych bohaterów i niewdzięczną o nich pamięcią świadków, wywiedziony z czasów starożytnych i poświadczony przywołanymi dziełami Bruegela i Poussina, zostaje przezwyciężony dopiero mocą Chrystusowej nauki i nią inspirowanej chrześcijańskiej sztuki, w której przykazanie: umarłych pogrzebać odnajduje swój wieloraki, moralny sens i pełny, artystyczny wyraz. Szczególną zaś w tym względzie wyrazistością szczycą się arcydzieła malarstwa hiszpańskiego XVI i XVII wieku.

Wystawienie ciała świętego Bonawentury
Wystawienie ciała świętego Bonawentury Franciszka de Zurbarána jest poetycko-malarską wizją pogrzebu jednego z największych teologów, filozofów i mistyków średniowiecza, zmarłego nagle, 15 lipca 1274 roku, podczas II Soboru w Lyonie, który współprzygotował. Zmarłemu Bonawenturze, biskupowi i kardynałowi świętego Kościoła – w ujęciu Zurbarána – cześć oddają zarówno skromni konfratrzy: bracia i ojcowie franciszkanie, jak i wielcy tego świata – papież Grzegorz X, biskup Lyonu, król Aragonii. „Niczego nie brak w tej scenie ostatniego hołdu, gdzie znalazł się nawet akcent przepychu: lśniąca złotem draperia, szerokimi fałdami okrywająca ubogie mary – jakże odpowiedni, uroczysty akord tej triumfalnej symfonii pogrzebowej (…)” – pisze z przyjazną emfazą historyk sztuki P. Guinard.
Malarz przedstawił – starannie i pięknie – zmarłego franciszkańskiego kardynała jako uosobioną i adorowaną przez wszystkich świętość, co zdaniem innego znawcy, Michała Leveya, nie dziwi „ (…) bowiem w świecie Zurbarána nadprzyrodzona cudowność należy do codziennych wydarzeń” , pozostając na granicy „czasu i wieczności”.

Pogrzeb hrabiego Orgaza
Ten sam odor sanctitatis (zapach świętości), tak charakterystyczny dla tradycyjnej, hiszpańskiej pobożności, odnajdujemy u El Greca w Pogrzebie hrabiego Orgaza, monumentalnym obrazie pochodzącym z kościoła Świętego Tomasza w Toledo, bogato uposażanego, na akty miłosierdzia, przez słynącego z dobrych uczynków Don Gonzala Ruiza, hrabiego Orgaza.
Kult tego niekanonizowanego świętego był jednakowoż tak wielki, iż jego elementem stała się cudowna, toledańska legenda, wedle której specjalnie zeszli z nieba, by osobiście złożyć ciało Orgaza do grobu, wielcy święci: święty Szczepan i święty Augustyn, podczas gdy dusza miłosiernego hrabiego, niesiona przez anioła, za orędownictwem Matki Bożej, świętego Jana Chrzciciela i niezliczonej rzeszy świętych Pańskich, trafia wprost przed tron Chrystusa Pana i Jego Święte Oblicze. O tym wszystkim, szczegółowo, realistyczne i jednocześnie w mistycznym uniesieniu opowiada arcydzieło El Greca.

Starożytność i chrześcijaństwo
Porównując z jednej strony obrazy Bruegela i Poussina, z drugiej – El Greca i Zurbarána warto postawić pytanie: co różnicuje człowieczą kondycję w odniesieniu do starożytności i chrześcijaństwa? W starożytnej Grecji człowiek stawał w obliczu równie nieuniknionych i bezwzględnych losu i praw. W katolickiej Europie, tak przenikliwie i obrazowo wyrażonej przez ducha hiszpańskiej sztuki, człowiek doświadcza obecności i opieki Boga w postaci cudów i Jego łaskawej odpowiedzi na ludzkie, dobre, miłosierne uczynki, stanowiące najpewniejszą drogę do wiecznego zbawienia.
Stąd u starożytnych pochówek zmarłych mógł mieć status sytuacji anonimowej i nieważnej, bądź zgoła nielegalnej i zagrożonej prawem.
Podziękowanie zaś osobie zmarłej za wszystkie jej dobre uczynki i oddanie chwały za powagę i moralny sens jej życia, to przecież piękny i nadal konstytutywny kanon naszej chrześcijańskiej tożsamości i kultury, obecny tak dobitnie w przykazaniu: umarłych pogrzebać.
Wszechobecność takiego przeświadczenia potwierdza powszechność stosowania bardzo ważnej – w naszej polskiej, katolickiej kulturze – zasady: o zmarłych nigdy nie powinno się mówić źle.

zdjęcie: El Greco, Pogrzeb hrabiego Orgaza.


Szymon Giżyński


 Komentarze:
brak komentarzy
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze do artykułów

o gazecie | redakcja | archiwum | forum | reklama
"Gazeta Częstochowska" - Tygodnik Regionalny. Wydawca: Gazeta Częstochowska sp. z o. o.
Adres redakcji: ul. Równoległa 68, 42-200 Częstochowa tel. (0-34) 366-37-11, fax. 324-65-73,
e-mail: redakcja@gazetacz.com.pl, WWW: http://www.gazetacz.com.pl