Znajdź:
  
Jedyny tygodnik regionalny z tradycjami. Rok założenia 1909.
Zaloguj się
Nowe konto
Czwartek, 22 lutego 2018
Marty i Małgorzaty
kultura   aktualności   historia   ekologia   medycyna   turystyka   sport   felieton   wizytówki firm   archiwum(450-479)   sprawy społeczne   zdrowie   gospodarka   edukacja   wiadomości   informacje   publicystyka   GMINY I POWIATY   polityka   wywiady   INFORMACJE CZĘSTOCHOWA   INFORMACJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   WYDARZENIA CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   finanse   ubezpieczenia   Rolnictwo   Budownictwo   MOTORYZACJA   ROLNICTWO   Z WOKANDY   Gazeta Częstochowa   

  Nr 8 (1355) 2018-02-22
  W NUMERZE:
» Hołd dla ,,Warszyca" - Żołnierza Niezłomnego
» Wiara i rodzina
» ZŁOTA PIĄTKA W OKF


r e k l a m a


chemeks rek_in.jpg

Autozamki-2013-11(1x1).jpg

Kulas-internet-2017-3.jpg

autokarowe.jpg

Konstal-2016-01-net.jpg

ban_domy_22 kopia

MaxBramy-net.jpg

UmarzanieDlugow.jpg

tartak-int

inter.jpg

styks.jpg

RFG Logo 3 Ainter.jpg

chemex.jpg

wagner.jpg

Robotex-net.jpg

PKS_INTE.jpeg

polontex 2016-04 265x351.jpg

Karol-prawoJazdy-int.jpg







r e k l a m a
sport
Punkty tylko dla odważnych
  wersja do druku            wyślij link znajomemu            inne artykuły tego autora

AZS Częstochowa powrócił ze spotkania z Espadonem Szczecin z pojedynczym punktem, choć rezultat mógł być lepszy; na pocieszenie częstochowscy Akademicy mogą się pochwalić nowym sponsorem.




Prowadzone w ostatnim czasie przygotowania częstochowskiej drużyny do spotkania z beniaminkiem PlusLigi ostatecznie poskutkowały zdobyciem tylko jednego punktu, choć eksperci i bukmacherzy typowali wygraną.

Chociaż gra obu drużyn nie była porywająca, to większą skuteczność zaprezentował pełniący rolę gospodarza Espadon Szczecin, wygrywając po tie-breaku 21:25, 25:20, 25:23, 19:25, 15:10.

AZS stawił się w Szczecinie bez trenera Michał Bąkiewicza, który nie mógł wziąć udziału w podróży z powodu choroby. Jego miejsce zajął dyrektor sportowy klubu Ryszard Bosek, a zespół spod Jasnej Góry cieszył się ze zwycięstwa w premierowej partii.

Częstochowianie skorzystali z błędów po stronie gospodarzy, wypracowując przewagę, którą dowieźli do końca partii. W drugim secie Espadonowi z pomocą Michała Ruciaka udało się nadrobić straty i wyrównać stan rywalizacji.

Miejscowi poszli za ciosem w trzeciej partii, a pod koniec odsłony pomogli im w tym sami przyjezdni, nabijając się na blok szczecinian.

Będący pod narastającą presją częstochowianie wiedzieli, że czwarty set może zadecydować o wszystkim. Zespół pokazał się w tej części spotkania pewnie, a wygrana różnicą sześciu punktów wymusiła rozegranie tie-breaka.

Ku radości miejscowych kibiców, w piątym secie ponownie dał o sobie znać szczeciński blok. Zapora Espadonu okazała się na tyle skuteczna, że to właśnie miejscowi wywalczyli dwa punkty, uciekając dzięki temu z dna tabeli.

Częstochowianie wzbogacili swój dorobek do dziewięciu punktów, zajmując w tabeli czwarte miejsce od końca. Zespół liczył jednak na więcej, a jak przyznał libero Adam Kowalski, w kluczowych momentach drużynie brakowało wiary we własne możliwości.

"W kluczowym momencie, w którym należało przycisnąć przeciwnika, my odpuściliśmy. Nie wynikało to z braku ambicji, po prostu może zabrakło nam trochę pewności siebie i przekonania, że można wywieźć ze Szczecina zwycięstwo.

"Musimy z takich sytuacji wyciągać wnioski, żeby następnym razem, kiedy nadarzy się okazja na wygraną, umieć ją wykorzystać", powiedział zawodnik, cytowany przez serwis Strefa Siatkówki.

Brak pewności w starciu z debiutantem to niezbyt dobra wiadomość w kontekście nadchodzących spotkań z drużynami w górnej połowy tabeli. Największym wyzwaniem będzie bez wątpienia zaplanowane na 10 grudnia starcie z PGE Skrą Bełchatów, która aktualnie jest wiceliderem rozgrywek.

Łatwiej wcale nie będzie w 14. kolejce, bowiem po wizycie Skry, AZS wyjedzie aż do Gdańska, gdzie dojdzie do spotkania z drużyną Lotosu Trefla.

Patrząc na chwiejną postawę drużyny Andrei Anastasiego w bieżącym sezonie, częstochowianom być może uda się urwać przynajmniej pojedynczy punkt. Sztuka ta udała się niedawno BBTS-owi Bielsko-Biała w starciu z Asseco Resovią Rzeszów.

Do końca roku zespół zagra ponadto także z Cuprum Lubin oraz Cerradem Czarnymi Radom, ale Akademicy na razie skupiają się przede wszystkim na nadchodzącym spotkaniu ze Skrą, a jak zapewnia Kowalski, zespół zrobi wszystko, aby stawić wielokrotnemu mistrzowi Polski jak największy opór.

"Będziemy walczyć, chcemy pokazać jak najlepszą siatkówkę. Wiele jednak będzie zależało od Skry - z jakim nastawieniem i w jakiej dyspozycji wyjdzie na to spotkanie. Zrobimy wszystko, żeby stawić jak największy opór bełchatowianom", oznajmił.

Bez względu na trudy rywalizacji w lidze, dla klubu AZS-u nadeszła dobra wiadomość w postaci pozyskania nowego sponsora. Współpracę ogłosił miejscowy Polontex, znany producent tkanin. Klub liczy, że dzięki temu jego sytuacja finansowa stanie się bardziej stabilna, a co za tym idzie umożliwi dalsze wzmocnienia zespołu.

Zakłady bukmacherskie w tej chwili nie dają częstochowianom żadnych szans w walce o górną połowę tabeli, co może boleć zwłaszcza tych kibiców, którzy pamiętają lata świetności AZS-u, na czele z sześcioma tytułami mistrza Polski (1990-99).

Sportowa rzeczywistość często ulega zmianie, a sumienna praca jest nagradzana sukcesem. Częstochowscy siatkarze mogą czerpać inspirację z bogatej tradycji klubu, która w końcu, miejmy nadzieję, przyniesie regularne sukcesy i walkę o czołowe lokaty.




r


 Komentarze:
brak komentarzy
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze do artykułów

o gazecie | redakcja | archiwum | forum | reklama
"Gazeta Częstochowska" - Tygodnik Regionalny. Wydawca: Gazeta Częstochowska sp. z o. o.
Adres redakcji: ul. Równoległa 68, 42-200 Częstochowa tel. (0-34) 366-37-11, fax. 324-65-73,
e-mail: redakcja@gazetacz.com.pl, WWW: http://www.gazetacz.com.pl