Znajdź:
  
Jedyny tygodnik regionalny z tradycjami. Rok założenia 1909.
Zaloguj się
Nowe konto
Środa, 14 listopada 2018
Serafina i Rogera
kultura   aktualności   historia   ekologia   medycyna   turystyka   sport   felieton   wizytówki firm   archiwum(450-479)   sprawy społeczne   zdrowie   gospodarka   edukacja   wiadomości   informacje   publicystyka   GMINY I POWIATY   polityka   wywiady   INFORMACJE CZĘSTOCHOWA   INFORMACJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   WYDARZENIA CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   finanse   ubezpieczenia   Rolnictwo   Budownictwo   MOTORYZACJA   ROLNICTWO   Z WOKANDY   Gazeta Częstochowa   RODO   FELIETON. CZĘSTOCHOWSKI PATRIOTA   

  Nr 45 (1392) 2018-11-08
  W NUMERZE:
» POD PATRONATEM PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ. Setne urodziny Niepodległej na Jasnej Górze
» ZADUSZKI KATYŃSKIE W HOŁDZIE OFIAROM KATYNIA I SMOLEŃSKA. Niezwykły wieczór pamięci
» Biuro dla programu „Czyste powietrze” w Częstochowie
» EKOWIZJER. To się w ścieku nie mieści, czyli czego nie powinniśmy wrzucać do kanalizacji
» HUMANIZM I PRZYRODA. Wieloaspektowa edukacja
» KONKURS „NIEPODLEGŁA”
» Opuszczony niepełnosprawny
» „Ta, która się w sercu zaczyna...”
» Pamiętamy o bł. księdzu Jerzym Popiełuszce
» Wieczór 229.
» EDUKACJA. Olimpiada z wiedzy o zdrowiu
» WSPOMNIENIE. Michał Obierzyński (21.06.1978-21.03. 2017)
» WIERNA PAMIĘĆ. ALICJA GOŁASZEWSKA. (5.03.1951–29.09.2014)
» Można zwiedzać kryptę jasnogórską
» Do Niepodległej – Wolna Polska – listopad 1918 r.
» PIERWSZE DNI WOLNOŚCI. Jak wypędzano Niemców z Częstochowy
» Powstanie Listopadowe – Droga do Niepodległości
» MAPA HISTORII REGIONU CZĘSTOCHOWSKIEGO
»  BOHATEROWIE CZĘSTOCHOWY. Generał dywizji Stanisław Andrzej Wróblewski
» WYDAWNICTWO REPLIKA - poleca
» Kartki z kalendarza – listopad 1918 rok
» Przebudzenie pamięci. Dzień 11 listopada w środowisku częstochowskiej opozycji demokratycznej od 1980 r.
» Kominek z okazji 100-lecia ZHP
»  SIATKÓWKA. AZS z szóstą porażką
»  PIŁKA NOŻNA. Raków wykoleił poznańską lokomotywę
» PIŁKA NOŻNA. Raków ucieka rywalom
»  PIŁKA NOŻNA. Zwycięska Skra
»  Ligowy maraton Skry Częstochowa
»  Pamięci lotników
» BOOSTER MŚP. I w Regionie Booster Małych i Średnich Przedsiębiorstw
» Zmysłowe i eleganckie damskie kozaki


r e k l a m a


chemeks rek_in.jpg

Autozamki-2013-11(1x1).jpg

Kulas-internet-2017-3.jpg

autokarowe.jpg

Konstal-2016-01-net.jpg

ban_domy_6 kopia.jpg

MaxBramy-net.jpg

herb_klubu.png

inter.jpg

styks.jpg

RFG Logo 3 Ainter.jpg

chemex.jpg

wagner.jpg

Robotex-net.jpg

PKS_INTE.jpeg

polontex 2016-04 265x351.jpg







r e k l a m a
publicystyka
Geopolityka. Znaczenie Węgier
  wersja do druku            wyślij link znajomemu            inne artykuły tego autora
W pierwszym tegorocznym numerze „Polskiego Przeglądu Dyplomatycznego”, kwartalnika wydawanego przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, Veronika Jóźwiak w artykule „Zagadka współpracy polsko-węgierskiej” formułuje wobec polityki premiera Orbana wiele zarzutów i negatywnych opinii.

Ich lista jest pokaźna: utrzymywanie Węgier z dotacji Unii Europejskiej, brak u Węgrów cech silnego społeczeństwa obywatelskiego; nie brak za to narodowej megalomanii i zwalania win za przeszkody i niepowodzenia na innych, etniczny szowinizm, czy: w wielu aspektach – prowadzenie polityki zagranicznej bliskiej interesom i celom Rosji. Ideologiczna łatwość, miejscami bliska spontaniczności, z jaką Veronika Jóźwiak formułuje swe opinie zniechęca do szczegółowej polemiki z tezami Autorki. W zamian niech wystarczy sformułowanie kilku porządkujących uwag geopolitycznej natury.
Miarą oceny skuteczności i optymalności polityki państwowej zawsze pozostają wzajemne proporcje i relacje między jej najważniejszymi komponentami: wielką, tożsamościującą ideą i opowieścią oraz wspierającą ją - całą gamą pragmatycznych celów i środków. Polskie elity, po 1989 roku, pomimo fenomenu „Solidarności” i nauczania Jana Pawła II - takiej wielkiej, dumnej, suwerennościowej idei nie zdołały wypracować. Podobnie miały się sprawy w innych europejskich państwach i narodach - po rozpadzie Związku Sowieckiego. Czechy, na przykład, zgodnie z duchem ostatnich czterech stuleci swych dziejów, wielką ideę utożsamiły z szytymi na miarę regułami skutecznego, doraźnego pragmatyzmu. Polska Mazowieckiego, Wałęsy, Buzka, Millera i Tuska wyrzekała się wielkiej, polskiej, niepodległościowej idei, a bez praktykowania suwerenności nie była w stanie stworzyć pragmatycznych narzędzi dla obrony polskiego interesu narodowego.
Przełom w Europie Środkowo-Wschodniej nastąpił dopiero: na Węgrzech Victora Orbana i w Polsce Jarosława Kaczyńskiego. Orban i Kaczyński poszerzyli i, co najważniejsze, przegrupowali instrumentarium i arsenał politycznych środków, tak, by pragmatyka odważnego i konsekwentnego praktykowania suwerenności wydatnie poszerzała pola geopolitycznej gry.
Ciekawe studium przypadku – także spektakularnie – stanowi na tym tle fenomen węgierski, wieloaspektowy i nie wolny od kontrowersji, świetnie zresztą przez premiera Orbana wygrywanych. Węgry silnie akcentują kulturowy, ale i etniczny charakter swej narodowej wspólnoty, do czego przecież mają swoje własne, święte prawo. Dlatego wspierają mniejszość węgierską i dbają o jej status w ustrojowych realiach innych państw: Rumunii, Słowacji, Ukrainy. Zwłaszcza konflikt na tym tle z ukraińskim rządem przez prostodusznych albo zadaniowanych krytyków jest przypisywany prorosyjskiej orientacji Węgier. A przecież spór węgiersko-ukraiński uderza bezpośrednio w interesy Niemiec jako protektora Ukrainy i pośrednio w interesy Rosji, jako okupanta Ukrainy i niemieckiego sojusznika w dziele budowy euroazjatyckiego wału atlantycko-pacyficznego, od Lizbony po Władywostok.
Lekcja przypadku węgierskiego dobrze również służy rozumieniu idei kształtującego się stopniowo Trójmorza. Balansowi, w obszarze Trójmorza, interesów trójki wielkich mocarstw – USA, Chin i Rosji – powinien towarzyszyć stały balans interesów poszczególnych państw – w tym Polski i Węgier – Trójmorze stanowiących. Koncepcja Trójmorza nie uderza w obecność Węgier czy Polski ani w strukturach Unii Europejskiej, ani w formule Trójkąta Weimarskiego (w przypadku Polski) lub Grupy Wyszehradzkiej. Obecność Polski w Trójmorzu czyni bowiem nasze uczestnictwo w innych ciałach i organizacjach europejskich – wyrazistszym, bogatszym i pragmatycznie: bardziej służebnym wobec polskiej racji stanu.
Tezie o istotnym znaczeniu Węgier w balansie europejskich państw wybitnie sprzyjają polsko-węgierskie paralele. Polacy i Węgrzy nie boją się wolności; przeciwnie: kochają wolność, upajają się nią. Śnią o niej i o nią walczą. I cenią wolność jako spoiwo swych narodowych dziejów: Węgrów i Polaków.
Wolność Węgrów to wolność Madziarów, założycieli państwa węgierskiego, zamieniających - z końcem IX wieku – azjatyckie stepy na stepy Kotliny Panońskiej. Pięknie i z emfazą pisał o Węgrzech, w 1939 roku, Karol Stefan Frycz: „/…/ morze stepów, takich samych jak bezmierne stepy na Wschodzie i w Azji /…/ Azja uwięziona w Europie i darowana Europie, a zarazem cały, odrębny kosmos /…/ Nic też dziwnego, że bardzo silne poczucie odrębności stanowi rdzeń charakteru węgierskiego”.
Wolność Polaków to wolność Sarmatów – naszych legendarnych przodków; to wolność ukrainnych stepów I Rzeczypospolitej. Pięknie, w poczuciu nieodwracalności, ale i zobowiązywalności narodowego losu pisał w „Portretach na marginesach” Jarosław Iwaszkiewicz: „tamta ziemia dawała więcej niż dolina Jeleniej Góry i wszystkie Karkonosze razem wzięte – mój Boże czy my nie wyschniemy bez tego powiewu?”
Powinowactwa polsko-węgierskie to nie tylko podobieństwa pradziejowego, założycielskiego mitu i umiłowanej, historycznej przestrzeni, to także: prawie identyczne w czasie, z początku XIII wieku, dwa pomnikowe fundamenty wolności i tożsamości narodowej: węgierska Złota Bulla z 1222 roku, stanowiąca prawne prolegomena ustroju republikańskiego i polska „Kronika Polska” Wincentego Kadłubka - kodyfikacja i arcydzieło polskiego patriotyzmu, fundujące polskiej kulturze – na zawsze - konstytutywne dla niej wartości i pojęcia: patria - ojczyzna i res publica – Rzeczypospolita. Imponderabilia polskie, węgierskie i te wspólne: polsko-węgierskie, zsumowane razem, dają potężną geopolityczną wartość, stanowiąc przykład dla innych i spoiwo wspólnoty suwerennych państwa Trójmorza, po to, by razem zbudować syntezę albo lepiej: symbiozę przestrzeni wspólnego losu z wolnością narodowych tożsamości.



Szymon Giżyński


 Komentarze:
brak komentarzy
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze do artykułów

o gazecie | redakcja | archiwum | forum | reklama
"Gazeta Częstochowska" - Tygodnik Regionalny. Wydawca: Gazeta Częstochowska sp. z o. o.
Adres redakcji: ul. Równoległa 68, 42-200 Częstochowa tel. (0-34) 366-37-11, fax. 324-65-73,
e-mail: redakcja@gazetacz.com.pl, WWW: http://www.gazetacz.com.pl