Znajdź:
  
Jedyny tygodnik regionalny z tradycjami. Rok założenia 1909.
Zaloguj się
Nowe konto
Wtorek, 25 września 2018
Aurelii i Ładysława
kultura   aktualności   historia   ekologia   medycyna   turystyka   sport   felieton   wizytówki firm   archiwum(450-479)   sprawy społeczne   zdrowie   gospodarka   edukacja   wiadomości   informacje   publicystyka   GMINY I POWIATY   polityka   wywiady   INFORMACJE CZĘSTOCHOWA   INFORMACJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   WYDARZENIA CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   finanse   ubezpieczenia   Rolnictwo   Budownictwo   MOTORYZACJA   ROLNICTWO   Z WOKANDY   Gazeta Częstochowa   RODO   FELIETON. CZĘSTOCHOWSKI PATRIOTA   

  Nr 38 (1385) 2018-09-20
  W NUMERZE:
» Nowy prezydent, nowe możliwości
» URODZONY HUMANISTA. ANDRZEJ ALBIN PALUCHOWSKI (1933-2017)
» CZĘSTOCHOWA. Ruszyła budowa nowej siedziby sądu
» 100 tysięcy drzew na 100-lecie niepodległości Polski 1918–2018
» Konkurs „Młodzieżowe Przesłanie Klimatyczne dla przyszłości”
» PRIORYTET: CZYSTE POWIETRZE
» DĄBROWA ZIELONA. 74. rocznica bitwy pod Cielętnikami
» Malarstwo „Werniksu”
» Balansująca rzeźba zawisła we Mstowie
» 50 milionów złotych dla częstochowskich uczelni
» PŁACE W URZĘDZIE MIASTA I JEDNOSTKACH MIEJSKICH. Na co poszło 9,5 miliona złotych?
» Premier Mateusz Morawiecki w Częstochowie
» Wiceprezydent Mirosław S. zatrzymany przez policję
» Pomocowiec – zawodowo i na co dzień
» Cała Polska czyta
» KONIECPOL. Modlitwa za poległych za Ojczyznę
» Inwestycje w gminach
» Fuszerka na Wierzbie. Czekali wiele lat na budowę drogi. Doczekali się fuszerki
» NAGRODA DLA PSO MASKPOL
» Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików w Lekkiej Atletyce
»  PIŁKA NOŻNA. Podział punktów na Limanowskiego
» PIŁKA NOŻNA. Skra zdobyła Wzgórze Wolności!
» SPORT W GMINACH
» WIEŚCI Z GMIN
» KŁOMNICE. Nagrody podczas Dożynek Jasnogórskich
»  Narodowe Czytanie w Gminie Poczesna i odsłonięcie pomnika pamięci
»  RUDNIKI / RĘDZINY. Młodzież upamiętniła zamordowanych przez Niemców mieszkańców
» Plebiscyt na najciekawszych absolwentów z województwa śląskiego
»  BONA FIDE. Wreszcie uczciwa propozycja?
» Wieczór 227. Jeśli Bóg z nami, kto przeciw nam?
»  22 września rozpoczyna się XII Festiwal Wiolinistyczny im. B. Hubermana.
» Profilaktyka Chorób Siatkówki Oka/ RetinaDay 2018
»  Legenda o Yeti inaczej – czyli premiera „Małej Stopy” w Cinema City!
» 29 września 2018 r. odbędą się II OTWARTE MISTRZOSTWA JURY W FOTOGRAFOWANIU – FOTOSPRINT 2018
» Cyrk Safari z międzynarodowym programem w Częstochowie - 29 i 30 września 2018 roku.


r e k l a m a


chemeks rek_in.jpg

Autozamki-2013-11(1x1).jpg

Kulas-internet-2017-3.jpg

autokarowe.jpg

Konstal-2016-01-net.jpg

ban_domy_6 kopia.jpg

MaxBramy-net.jpg

herb_klubu.png

inter.jpg

styks.jpg

RFG Logo 3 Ainter.jpg

chemex.jpg

wagner.jpg

Robotex-net.jpg

PKS_INTE.jpeg

polontex 2016-04 265x351.jpg







r e k l a m a
historia
Julian Krok pilot z Poczesnej, który leciał „Dywizjonem 303”
  wersja do druku            wyślij link znajomemu            inne artykuły tego autora
31 sierpnia 2018 roku premierę kinową miał polsko-brytyjski film „Dywizjon 303. Historia prawdziwa". Jeden z bohaterów walk o Anglię urodził się w Poczesnej koło Częstochowy.


Julian Krok urodził się 22 sierpnia 1920 roku w Poczesnej. Tam rozpoczął naukę w szkole powszechnej. Ze względu na pracę taty przeniósł się do Częstochowy, gdzie uczęszczał do prywatnego gimnazjum ogólnokształcącego 394, Związku Nauczycieli Szkół Średnich, wtedy przy ul. Sowińskiego. W 1939 roku zdał maturę i zdecydował się złożyć podanie o przyjęcie do lotnictwa. Parę miesięcy później, w sierpniu zmarł jego brat i 19-letni Julian wrócił do domu.
„Początek działań wojennych zastał mnie w Częstochowie i w kampanii wrześniowej nie brałem udziału. 7 grudnia 39 roku pożegnałem rodziców i przez Kraków, Krosno, Słowację, Węgry, zameldowałem się w Konsulacie Rzeczpospolitej w Zagrzebiu. Z Zagrzebia, po uzyskaniu w konsulacie tymczasowego paszportu i wizy przejazdowej, międzynarodowym pociągiem przez Mediolan, dojechałem 1-go stycznia 1940 roku do Modeny we Francji. Cel mojej wędrówki osiągnąłem po dwudziestu trzech dniach, natomiast nadzieja dostania się do lotnictwa spaliła na panewce. Z punktu zbornego w Modenie zostałem skierowany do Coetgidan w Bretaniii i przydzielony do samodzielnej kompanii pionierów.” – tak Julian po latach wspominał na portalu rodaknet.com
W lutym 1940 roku rozpoczął kurs w Szkole Podchorążych Piechoty w Coetqidan z przydziałem 10 kompanii kapitana Prociuka. Cztery miesiące później nastąpiło złamanie frontu, a batalion szkół podchodzących (w składzie był Krok) został przerzucony do Bretanii, gdzie walczył na linii Weyganda. Potem był ewakuowany do portu La Rochelle, skąd przez portu St. Jean de Liz, Julian Krok z kolegami ewakuował się do Wielkiej Brytanii. W Szkocji dostał się do przydziału Szkół Podchorążych Broni Pancernej w Crawford w Perthshire. W październiku ukończył szkołę ze średnią lokatą w stopniu kpr. podchorążego z przydziałem do 2 Pułku, 16 Brygady Pancernej, stacjonowanej w Blairgowrie w Perthshire.
Wiosną 1941 roku Julian złożył podanie o przyjęcie do personelu latającego PSP. „Zostałem wezwany do działu personalnego PSP w Blackpool na egzaminy, po przejściu, których rozpocząłem dziesięciomiesięczne szkolenie, najpierw teoretyczne w Brighton, a następnie elementarny pilotaż w Hucknall i wreszcie podstawowy pilotaż w Newton. Szkolenie ukończyłem pod koniec października z adnotacją „above average" wpisaną w Log Book - książka pilota zyskując stopień sergeanta, odznakę pilota i przydział do nieoperacyjnej RAF bazy Aberporth w Południowej Walii. W Aberporth splotły się moje losy wojenne z „Haska” Janem Schandlerem, które miały już trwać do końca wojny. Razem lataliśmy w Aberporth na samolotach Henley Page ciągając rękawy, razem dostaliśmy „hosting” na Środkowy Wschód, do Szkoły Taktyczno-rozpoznawczej RAF , mieszczącej się wówczas w Petah Tikva, w Palestynie. W grudniu 1941 roku uzyskałem RAF Commission i stopień Pilot Officera. W styczniu 1942 roku zostałem promowany do stopnia podporucznika w Polskich Siłach Powietrznych. W marcu 1942 r. opuściłem UK i drogą morską udałem się na Bliski Wschód. Najpierw do Egiptu, a następnie do szkoły w Palestynie. Po ukończeniu kursu w szkole taktyczno-rozpoznawczej dostałem przydział do RAF 17 Samodzielnej Eskadry Dalekiego Rozpoznania, bazującej wówczas na po francuskim lotnisku, w Damaszku. Z tego lotniska, lataliśmy na Spitfire’ch MkVIII, wyposażonych w dwie ogromne kamery - wertykalną i horyzontalną - za Aleppo, pod granicę turecko-syryjską. Zadaniem eskadry, w tym czasie, było strzeżenie fotograficzne zmian ruchu po stronie tureckiej. W końcu 1942 r. eskadra została przesunięta do Egiptu i operowała z pustynnych lotnisk na korzyść kampanii afrykańskiej i później włoskiej. Powróciłem do UK w 1944 roku i po przejściu OTU, (operational training unit) w Rednall, dostałem przydział do 303 dywizjonu myśliwskiego, w którym pozostałem do końca. Rozwiązanie 303-go dywizjonu nastąpiło na lotnisku Hethel w Notinghamshire, w grudniu 1946 roku. Z polecenia ówczesnego dowódcy, mjr.pil. Witolda Łokuciewskiego, 8 grudnia przeprowadziłem dywizjon drogą kołową do RAF Framlingham w Sassex. Służbę w Polskich Siłach Powietrznych zakończyłem w stopniu porucznika ze starszeństwem 1944 roku, a RAF w stopniu Flight Lieutenanta. W październiku 1945 roku otrzymałem z rąk gen. br. Mateusza Iżyckiego Krzyż Walecznych po raz trzeci. Typy samolotów na których latałem: Miles Master; Henley Page; Hurricane MkII; Spitfire MkII; MkV; MkVIII; MkIX; MkXIV; Mustang MkII i MkIV." – pisze w swych wspomnieniach Julian Krok.
Po wojnie Julian nie wraca od razu do Polski. Na przyjazd decyduje się dopiero, gdy otrzymuje list od ojca, w którym pisze o chorobie matki. Jego mama wkrótce umiera, a Julian nie może odnaleźć się w nowej, polskiej rzeczywistości. Nękany przez UB opuszcza Polskę w 1949 roku. Wyjeżdża do Australii.
Drugi powrót do kraju nastąpił po 56 latach. Tak wspomniał pobyt w rodzinnych stronach:
– „Wylądowałem na lotnisku w Balicach. Wnuczka siostry Gosia i jej mąż Grzegorz zajęli się harmonogramem naszego pobytu w rodzinnej Poczesnej. Zwiedziliśmy przepiękne okolice Jury Krakowsko-Częstochowskiej, zaczynając od „Orlich Gniazd', niegdyś strzegących bursztynowego szlaku. Moja córka i wnuki mieli okazję spotkać i poznać historię starej ziemi piastowskiej. Dla Pani Jasnogórskiej i Częstochowy poświęciliśmy prawie cały dzień. Dla dokładniejszego poznania historii i zabytków jasnogórskich, Grzegorz postarał się o przewodnika władającego językiem angielskim. Był nim paulin, ojciec Andrzej.”
Julian modlił się przy rodzinnym grobie, w którym oprócz rodziców spoczywa zmarły w 1939 roku brat. Z Poczesnej i Częstochowy pojechał między innymi do Krakowa, Wieliczki. Bielsko-Białej. Był też w Auschwitz.
Julian Krok zmarł 13 grudnia 2012 roku w Toowoomba w Australii. Został pochowany na cmentarzu Bowen Hills.


W materiale wykorzystano fragment z artykułu ze stron www.poczesna.pl
https://www.rodaknet.com
RAF Station Coltishell, Norfolk - sala odpraw. Z lewej por. Julian Krok



Dawid Gątkowski


 Komentarze:
brak komentarzy
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze do artykułów

o gazecie | redakcja | archiwum | forum | reklama
"Gazeta Częstochowska" - Tygodnik Regionalny. Wydawca: Gazeta Częstochowska sp. z o. o.
Adres redakcji: ul. Równoległa 68, 42-200 Częstochowa tel. (0-34) 366-37-11, fax. 324-65-73,
e-mail: redakcja@gazetacz.com.pl, WWW: http://www.gazetacz.com.pl