Znajdź:
  
Jedyny tygodnik regionalny z tradycjami. Rok założenia 1909.
Zaloguj się
Nowe konto
Wtorek, 20 sierpnia 2019
Bernarda i Sobiesława
kultura   aktualności   historia   ekologia   medycyna   turystyka   sport   felieton   wizytówki firm   archiwum(450-479)   sprawy społeczne   zdrowie   gospodarka   edukacja   wiadomości   informacje   publicystyka   GMINY I POWIATY   polityka   wywiady   INFORMACJE CZĘSTOCHOWA   INFORMACJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   WYDARZENIA CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE CZĘSTOCHOWA   INTERWENCJE REGION CZĘSTOCHOWSKI   finanse   ubezpieczenia   Rolnictwo   Budownictwo   MOTORYZACJA   ROLNICTWO   Z WOKANDY   Gazeta Częstochowa   RODO   FELIETON. CZĘSTOCHOWSKI PATRIOTA   KULTURA / CZĘSTOCHOWA   

  Nr 32 (1431) 2019-08-08
  W NUMERZE:
» Rozmowy o współpracy
»  Ekonomia, kosmetologia, turystyka i rekreacja
»  FUNDUSZ INFORMUJE. Zmiany w systemie wdrażania Programu „Czyste Powietrze”
» Międzynarodowy Dzień Długu Ekologicznego – czyli życie na ekologiczny kredyt
» Troska o „Zielone Płuca Śląska”
» Nadleśnictwo Siewierz. Leśnicy chronią ginące gatunki
»  Charyzmat wsi polskiej
» Dzieląc się szczęściem mnożymy je
» Spadkowicz za silny dla Skry
» Strażnicy miejscy pomagają pielgrzymom i turystom
» GIEKSA Arena nie sprzyja Rakowowi
» „Trenerski dwugłos”: RKS Raków Częstochowa – MKS Cracovia Kraków
»  Skarb Kibica : RKS RAKÓW CZĘSTOCHOWA
»  Parkingowy Armagedon
»  Rząd PiS wspiera częstochowian
» Festiwal Kultury Polskiej i Żydowskiej
» JONAS VINGEGAARD ZWYCIĘZCĄ ETAPU I NOWYM LIDEREM TOUR DE POLOGNE
» Zachwycony historią Olsztyna. Pasje pana Jana
» Niebezpieczna zabawa
» Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II. 88. spotkanie „Z Janem Pawłem II ku przyszłości"
» Premier Mateusz Morawiecki na Jasnej Górze
» Filipek czeka na Państwa pomoc. Bardzo jej potrzebuje
» GIEKSA Arena odczarowana!
» Medale polskich strażaków na Igrzyskach Olimpijskich Służb Mundurowych w Chinach


r e k l a m a


chemeks rek_in.jpg

Autozamki-2013-11(1x1).jpg

Kulas-internet-2017-3.jpg

autokarowe.jpg

Konstal-2016-01-net.jpg

herb_klubu.png

inter.jpg

styks.jpg

RFG Logo 3 Ainter.jpg

wagner.jpg

Robotex-net.jpg

PKS_INTE.jpeg

polontex 2016-04 265x351.jpg

Agro-bud-2019_NET.jpg







r e k l a m a
historia
Historia nadwarciańskiego Mstowa
  wersja do druku            wyślij link znajomemu            inne artykuły tego autora

Kiedy Mstów był miastem, a Częstochowa wsią
Nadwarciański Mstów zalicza się do najstarszych, bo trzynastowiecznych ośrodków miejskich w Polsce. Prawa miejskie uzyskał dwadzieścia jeden lat po Krakowie, tzn. w 1278 r., za to znacznie wcześniej niż Częstochowa czy Wieliczka.
Nazwa osady pochodzi prawdopodobnie od imienia Msta (imienia powszechnego we wczesnym średniowieczu), który żył jeszcze przed powstaniem państwa polskiego i najwyraźniej odegrał ważną rolę w czasie, gdy formował się Mstów. Z badań archeologicznych wynika, że osadnictwo na terenie dzisiejszej gminy sięga IX wieku. Ślady po dawnej zabudowie czy elementy ceramiki odnaleziono m.in. w Jaskrowie, Siedlcu, Skrzydlowie oraz na wzgórzu Gąszczyk, które jest datowane nawet na VII–VI w. p.n.e. Wzmianka o Mstowie pojawiła się u Jana Długosza. Opisując zasługi zmarłego w 1144 roku Piotra Własta kronikarz wspomniał, że ufundował on kościół pod wezwaniem Pięciu Braci w Mstowie. Wynika z tego, że Mstów istniał już przed tą datą. Innym śladem jest bulla papieża Celestyna III wydana dla Kanoników Regularnych św. Augusta opactwa Najświętszej Maryi Panny na Piasku we Wrocławiu z 1193 roku. W dokumencie tym papież wymienił wszystkie miejscowości stanowiące własność opactwa, wśród których był również „MSTOU cum redditibus et decimis..."
Na początku kolejnego stulecia, w 1212 roku arcybiskup gnieźnieński Henryk Kietlicz zwołał do Mstowa zjazd biskupów, na który przybył m.in. Wincenty Kadłubek. Tak ważne wydarzenie wymagało odpowiedniej oprawy, którą najwyraźniej można było zapewnić we Mstowie – prawdopodobnie już wówczas istniał tam kompleks kościelny.
W owym czasie przez teren Jury przebiegał szlak handlowy (z Krakowa do Poznania), a we Mstowie na moście na rzece Warcie znajdowała się jedna z komór celnych. Szlakiem podróżowali kupcy z odległych miejsc (nawet z zagranicy), którzy także tutaj oferowali swoje towary. Regularne targowiska organizowano we Mstowie już w pierwszej połowie XII wieku. Dochody osady, które trafiały klasztornego skarbca, pochodziły głównie z opłat targowych i cła.
Ze względu na zbójców, którzy grasowali w okolicy i wzdłuż całego szlaku handlowego, zaczęto budować zamki i strażnice obserwacyjne. Mstów zyskał w tym czasie warowny klasztor, który powstał w miejsce starego drewnianego kościółka (dokument fundacyjny pochodzi z 1220 roku), a jego założycielem był biskup krakowski Iwo Odrowąż. Z miejscowości sąsiadujących ze Mstowem, tj. z Częstochowy, Częstochówki, Kobyłczyc, Kuchar, Mirowa, Mokrzeszy, Morska, Rędzin, Siedlca, Wilkowiecka, Włodowic, Zagórza, Żerkowic i Żurawia biskup pobierał dziesięcinę.
Mstów pełnił wówczas – podobnie jak dziś, stolicę opola, czyli gminy słowiańskiej. Od chwili fundacji klasztoru rola Mstowa szybko rosła, przez co miejscowość stała się celem najazdów tatarskich hord, w wyniku których Mstów dostał się pod okupację (1241 r.), a także został zdobyty i okradziony klasztor (1266 r.).
10 czerwca 1279 roku, Mstów otrzymał prawa miasta rządowego. O pozwolenie na taki awans zabiegał u Bolesława Wstydliwego przełożony klasztoru Kanoników Regularnych Wilhelm. W dokumencie jeszcze raz podkreślono, że właścicielem Mstowa jest klasztor, a kanonicy zostali zobowiązani do przedstawienia szczegółowego planu nowej osady. Wytyczono rynek i ulice, których układ zachowany jest do dziś. W XIII wieku prowadzona była na szeroką skalę kolonizacja miast i wsi na prawie niemieckim – karczowano lasy, w ich miejsce zakładając nowe osady, a niektóre wsie otrzymały wówczas prawa miejskie. Ze względu na istniejącą we Mstowie komorę celną i regularnie odbywające się targi proces umiastowienia przebiegał sprawnie. Mstów pod koniec XIII wieku miał już ustanowioną radę miejską i wójta.
Nazwy poszczególnych miejscowości wchodzących dziś w skład gminy wiejskiej Mstów oraz sąsiednich gmin, podobnie jak nazwa samego Mstowa, mają swoje uzasadnienie. Bobrowniki (częściowo istniejące jeszcze w XVIII wieku jako niwa Bobrowska), Kobylniki (opustoszałe w XV w., teren dzisiejszych Małus Wielkich), Konary, Kuchary czy Rudniki to nazwy wywodzące się od grup ludzi świadczących konkretne posługi. I tak bobrownicy zajmowali się pilnowaniem gonów bobrowych i odłowem bobrów dla księcia, kobylnicy trudnili się wypasem koni, koniarze posługiwali w stajniach, kucharze pełnili posługi kuchenne a rudnicy ¬– wytopem żelaza. W średniowiecznym Mstowie istniała prawdopodobnie gęsta sieć tego typu osad służebnych.
Miasto w 1292 roku mocno ucierpiało podczas najazdu Wacława II Czeskiego, jednak było już na tyle silnym ośrodkiem, że szybko podniosło się po porażce. Mieszkańcy Mstowa otrzymywali przywileje targowe i rzemieślnicze, dzięki którym miasto rozwijało się. W Mstowie istniały cechy garncarzy, kowali, rzeźników i ślusarzy.
W roku 1327 w Mstowie zatrzymał się Władysław Łokietek. Podczas wizyty przeprowadzono transakcję, w wyniku której zakonnicy w zamian za Włodowice otrzymali Morsk, Komorniki i Skarżyce. Ponadto król zwolnił mstowski klasztor od opłat i nadał zgromadzeniu prawo osadzania wiosek klasztornych na prawie magdeburskim. Prestiż klasztoru wzrastał, z czego korzystała cała gęsto zaludniona osada.
XIV w Miasto Mstów bez klasztoru i osady należące dawniej do dzielnicy krakowskiej, tj. Bobrowniki, Jaskrów, Konin, Rędziny, Rudniki, Rząsawa, Małusy Błotne (Wielkie), Małusy Pośrednie (Wielkie), Małusy Stare (Małe), Mirów, Siedlec, Srocko, Widzów i Zawada znalazły się w powiecie lelowskim w województwie krakowskim, natomiast położony na lewym brzegu Warty klasztor mstowski z osadami usytuowany niegdyś w dzielnicy średzkiej, tj. Kłobukowicami, Krasicami, Kucharami, Łuszczynem, Skrzydlowem Małym i Skrzydlowem Wielkim został włączony do powiatu Radomszczańskiego w ziemi sieradzkiej. Odtąd wszystkie sprawy dotyczące rycerstwa krakowskiego zamieszkującego okolice Mstowa były rozpatrywane przez sąd ziemski krakowski zasiadający w Lelowie, a sprawy tego samego rodzaju dotyczące szlachty sieradzkiej okolic Mstowa rozsądzał sąd ziemski sieradzki zasiadający w Radomsku. W sprawach kryminalnych, czyli dotyczących większych przestępstw takich jak zabójstwo, gwałt, podpalenie i rozbój na wolnej drodze królewskiej ustanowiono sąd grodzki w Krakowie i grodzki w Sieradzu. W ramach tej struktury sądowniczej i administracyjnej Mstów funkcjonował aż do końca Sejmu Czteroletniego, tj. do 1792 r.
Stopniowy spadek rangi
W czasach Kazimierza Wielkiego Mstów stracił nieco na znaczeniu na rzecz Olsztyna, gdzie wybudowano zamek. Mimo to nadal był silnym ośrodkiem miejskim, a nawet, jak na owe czasy – potęgą ekonomiczną, słynącą głównie z produkcji doskonałej jakości wełny i jej przetworów. Ponadto klasztor pobierał dziesięcinę z wielu innych miejscowości: Jaworzna, Małus, Opatowa, Rudnik, Waleńczowa, Wilkowiecka i Zadusznik, a także dziesięcinę pieniężną z Częstochówki, Dębowa, Grabówki, Kiedrzyna, Kawodrzy, Mirowa, Wierzchowiska, Wyczerp, Siedlca i Woli Mokrzeskiej.
W XV wieku Mstów zamieszkiwało 500 osób w 105 domach, z których pobierano tytułem czynszu 1 grosz rocznie. Ponadto było 15 rzeźni, zakłady szewskie, krawieckie i piwowarskie, dwa młyny i punkt celny. Każdy kmieć musiał wywiązywać się m.in. z wirdunku (12 groszy), czynszu, 6 korczyków owsa, 2 kogutów, 20 jaj, oraz dziesięciny snopowej, którą odwoził z pola wprost do stodół klasztornych. Ponadto kmieć musiał odrobić 3 dni pańszczyzny wozem, pługiem lub pieszo. Wówczas na terenie Mstowa uprawiano owies – pszenica i żyto nie były wówczas popularne.
Rozwój miasta został zahamowany, gdy stracił na znaczeniu szlak handlowy. Nie udało się zatrzymać tego procesu nawet dzięki wynegocjowanym przez kanoników korzystnych zmianach w przywilejach dla rzemieślników i promocji lokalnych wyrobów. Mimo niesprzyjającej sytuacji w roku 1620 na miejscowym cmentarzu wybudowano kościół pod wezwaniem św. Wojciecha. Mstów mocno ucierpiał w 1655 roku, gdy Szwedzi zajęli klasztor i kościół, zostawiając po sobie ogromne straty w ludziach i zniszczenia, z których Mstów nie podniósł się do poziomu sprzed najazdu. Rok później Mstów odwiedził król Jan Kazimierz, eskortowany do Częstochowy przez Stefana Czarnieckiego.
Wśród mieszkańców Mstowa było wielu Żydów. W 1697 roku wybudowano dla nich synagogę w barokowym stylu, do której przylegała biblioteka. Ponadto prowadzili własną szkołę w języku jidysz – mimo to żydowskie dzieci chodziły też do szkoły świeckiej. Żydzi zajmowali się handlem, rzemiosłem i przemysłem, mieszkali głównie w rejonie centrum.
Ranga Mstowa malała. Na początku XVIII w. stacjonowały w nim wojska rosyjskie pod dowództwem carewicza Aleksego, syna Piotra Wielkiego, przez miasto maszerowała armia pod dowództwem generała Drewicza, co w sumie przyczyniło się do jeszcze większej degradacji. Ponadto w kolejnych latach Mstów nawiedzały częste pożary na przemian z powodziami.
W wyniku drugiego rozbioru Mstów podzielono między dwóch zaborców. Część z Rynkiem i Ratuszem znalazła się w zaborze rosyjskim, a z Klasztorem – w zaborze pruskim. Zarówno Rosjanie jak i Prusacy mocno przyczynili się do dalszej degradacji rabując i dewastując co zastali. W pierwszej połowie wieku XIX pojawiła się nadzieja na wyjście z kryzysu – powstały manufaktury sukiennicze i bawełniane wytwarzające grube sukno, a także kaflarnie, rozwinęło się szewstwo i odrodził handel. W roku 1819 miasto posiadało ponad 100 warsztatów rzemieślniczych. Wówczas niemal 80 proc. mieszkańców utrzymywało się z pracy rzemieślniczej, lecz kryzys w latach czterdziestych spowodował zwrot ku rolnictwu.
W latach 1863–1964 obywatele Mstowa i okolicy włączyli się do powstania styczniowego, przez co Mstów w 1870 roku utracił prawa miejskie.

Starania o odzyskanie statusu miasta i okres okupacji
Po 1918 roku dawne miasta województwa częstochowskiego zaczęły upominać się o swoje prawa. Otrzymały je Kłobukowice, Krzepice i Janów. Pominięto Mstów, choć miejscowa ludność dopominała się o to w częstochowskim starostwie. W 1933 r. w Mstowie były 284 domy mieszkalne, a w nich 2129 mieszkańców, którzy posiadali 328 ha ziemi, w większości ornej. W tym czasie, a dokładniej w latach 1922–1948 kierownikiem szkoły w Mstowie był Andrzej Kubicki – polonista i historyk z zamiłowania. Przez lata zbierał okoliczne legendy i informacje dotyczące dziejów Mstowa, korzystając przy tym z akt Urzędu Gminnego w Wancerzowie, dokumentów mstowskiego Urzędu Parafialnego, a także informacji encyklopedycznych. Jego pracę przerwał pobyt w obozie w Oświęcimiu, lecz dokończył ją po powrocie. Mimo to do dnia dzisiejszego kronika Kubickiego nie doczekała się publikacji, choć w odpisach i kopiach posiada ją wielu mstowian.
Podczas II wojny Mstów odniósł poważne straty. W bożnicy żydowskiej, budynku szkolnym i budynkach poklasztonych urządzono niemieckie magazyny dla wojska, a w bibliotece urządzono kuchnię i stołówkę dla jeńców, którzy pracowali przy budowie bunkrów. Następnie niemiecki burmistrz Klubsch polecił zburzyć i spalić kilka historycznych obiektów, w tym kościół pod wezwaniem św. Stanisława, a pierwotnie pod wezwaniem św. Ducha z 1140 roku, miejską łaźnię i żydowską synagogę. Spalono także księgozbiór żydowskiej biblioteki. Na początku 1940 roku przy ulicy Kilińskiego utworzono getto dla ludności żydowskiej, wówczas terror okupantów wobec żydów zaostrzył się. Na początku 1942 roku ponad 650 mstowskich żydów wysiedlono do getta w Radomsku, a następnie wywieziono do obozu zagłady w Treblince. Wówczas to zniszczono ich domy i zdewastowano cmentarz.
Pod koniec wojny Mstów włączono w linię umocnień, mających zagrodzić drogę wojskom radzieckim do Częstochowy. W okolicy wybudowano linię bunkrów, okopów strzeleckich i rowów przeciwczołgowych, a także lotnisko wojskowe.
W roku 1948 rozebrano szczątki spalonej synagogi, na miejscu kościoła św. Stanisława wybudowano mleczarnię, a przez cmentarz choleryczny poprowadzono drogę. Zlikwidowano również gimnazjum, a tradycyjne jarmarki przeniesiono do Cegielni.
W roku 1970 w Mstowie było 314 budynków mieszkalnych i 1676 mieszkańców. Mieszkańcy w zdecydowanej większości zajmowali się rolnictwem (448 ha stanowiły użytki rolne przy ogólnym areale 92 ha), pozostali pracowali przeważnie w zakładach Częstochowy i Rudnik. Miejscowy przemysł (kaflarnia), placówki usługowe, rzemiosło i handel zatrudniały kilkadziesiąt osób. W 1993 roku Rada Gminy, przy okazji obchodów 800-lecia istnienia Mstowa podjęła starania o przywrócenie praw miejskich, wniosek został jednak odrzucony.

Artykuł powstał w oparciu o materiały zamieszczone na stronie: http://www.mstow.pl oraz o publikację: J. Laberschek, Średniowieczne dzieje nadwarciańskiego Mstowa, Kraków 2014




ANNA GAUDY


 Komentarze:
brak komentarzy
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze do artykułów

o gazecie | redakcja | archiwum | forum | reklama
"Gazeta Częstochowska" - Tygodnik Regionalny. Wydawca: Gazeta Częstochowska sp. z o. o.
Adres redakcji: ul. Równoległa 68, 42-200 Częstochowa tel. (0-34) 366-37-11, fax. 324-65-73,
e-mail: redakcja@gazetacz.com.pl, WWW: http://www.gazetacz.com.pl