Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 13 (1102) z 2013-04-05, dział : INTERWENCJE CZĘSTOCHOWA

Dlaczego zamknięty dla petenta?

Duży, niegdyś ogólnie dostępny, parking dla Klientów ZUS przy ul. Dąbrowskiego 43/45 został teraz zamknięty szlabanem i zamieniony na parking dla pracowników. Oprócz tego, dla pracowników był i jest nadal jeszcze spory parking między budynkami.



Równocześnie wokół budynku ustawiono znaki zakazu postoju i zatrzymywania. Dla Klientów pozostawiono chyba z kilkanaście miejsc parkingowych. Ale tu także zaskakująca nowość. Rano główna brama ZUS jest zamknięta (otwierają ją gdzieś koło dziewiątej) i otwarta jest tylko brama boczna, a na części nielicznych miejsc dla Klientów stoją pachołki blokujące wjazd. Na te miejsca także ustawiają swoje samochody pracownicy ZUS. Dopiero, gdy tak się już stanie i wszyscy, nawet spóźnieni pracownicy zaparkują, otwierana jest brama główna dla Klientów. Zdenerwowani Klienci błąkają się w poszukiwaniu miejsca do zaparkowania po terenie ZUS-u (łamiąc niejednokrotnie zakaz parkowania i narażając się na mandaty ze strony wzywanej przez pracowników ZUS Straży Miejskiej) i wszystkich okolicznych uliczkach.
Najwyraźniej pracownicy są dla ZUS-u duużo ważniejsi od Klientów, no i tych pierwszych jest chyba duużo duużo więcej.
I jak tu myśleć o emeryturze?

Serdecznie pozdrawiam
Marek K.

O wyjaśnienie problemu poprosiliśmy Ewę Jęczmyk, rzecznik Oddziału ZUS w Częstochowie.

Dlaczego parking przy ul. Dąbrowskiego w Częstochowie, budowany z przeznaczeniem dla klientów jest dla nich niedostępny?
– Parking jest dostępny, ale z mniejszą liczbą miejsc do parkowania dla klientów niż pierwotnie. Decyzję o wydzieleniu miejsc dla pracowników podjęliśmy po tym, kiedy nasi pracownicy przyjeżdżając rano do pracy nie mieli gdzie zaparkować swoich samochodów. W częstochowskim Oddziale ZUS pracuje 400 osób, znaczna ich część dojeżdża do pracy z okolicznych miejscowości. Tymczasem, jak zauważyliśmy, parking pod ZUS-em, czyli praktycznie w centrum miasta, wykorzystywany jest nie tylko przez klientów ZUS, ale też przez osoby pracujące lub załatwiające swoje sprawy w okolicy. Wielu kierowców zostawia auta na naszym parkingu, po czym idzie do centrum miasta. Zdarzało się niejednokrotnie, że po godzinach urzędowania, czyli po godz. 15.00, gdy brama na parking jest zamykana, niektórzy dopiero chcieli odebrać swoje samochody.

Państwa klienci muszą parkować w miejscach zakazanych, w efekcie straż miejska nakłada na nich mandaty. Jak Państwo zamierzają uporządkować sprawę dostępu miejsc parkowania samochodów dla swoich klientów?
– Dla klientów dostępnych jest 50 miejsc parkingowych przy wejściu głównym do budynku Oddziału. Ta liczba miejsc ogólnodostępnych na pewno nie zostanie zmniejszona.
Dziękuję za wyjaśnienia.




URSZULA GIŻYŃSKA

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone