Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 29 (1273) z 2016-07-21, dział : INTERWENCJE CZĘSTOCHOWA

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Jura” nie miała prawa wydać zgody na przyłącze do kanału sanitarnego

11 lutego 2004 roku Zenon Jakubczak, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Jura” (ówczesny wiceprezes), wydał właścicielom nieruchomości przy ul. Palmowej 12 w Częstochowie pozwolenie na podłączenie do kanału sanitarnego, obsługującego sześcioblokowe osiedle spółdzielni. Wydał ją bez zgody właściciela gruntu, w którym usytuowany jest kanał sanitarny, czyli Regionalnego Funduszu Gospodarczego SA. – Prezes Jakubczak powinien zwrócić się do nas z prośbą o wydanie takiego pozwolenia. Tego jednak nie uczynił, zatem zgodę wydał z naruszeniem prawa – stwierdza prezes RFG SA Mirosław Matyszczak.



W efekcie samowolnej decyzji prezesa Jakubczaka państwo Dróżdż z ul. Palmowej w Częstochowie od 2013 roku, czyli momentu zakończenia inwestycji, borykają się z niedrożnym kanałem sanitarnym. – Do naszej piwnicy wylewają się fekalia, spływające z całego pobliskiego sześcioblokowego osiedla mieszkaniowego Spółdzielni „Jura”. Musimy je z żoną wylewać wiadrami – informuje „GCz” Jerzy Dróżdż.
Sprawę niedrożnego kanału i problemu państwa Dróżdż kilka tygodni temu poruszył jeden z częstochowskich tygodników. Sęk w tym, że artykuł był swoistym odgrzanym kotletem, bo aktualnie państwo Dróżdż problemu nikomu nie zgłaszali. Jak powiedzieli „GCz” od blisko roku problem się uspokoił. –Stało się to wreszcie po fachowym oczyszczeniu kanału – mówi Jerzy Dróżdż.
Na artykuł zareagował RFG. – O problemie Państwa z ulicy Palmowej dowiedziałem się z artykułu w jednym z częstochowskich tygodników. Autorka oskarża mnie w nim o zaniedbanie spraw, których wcześniej w ogóle nie znałem. Państwo z ulicy Palmowej nie zwrócili się do mnie z żadną prośbą. Z nawet jednym zapytaniem nie zwróciła się także autorka tego paszkwilu. Skandalem jest zamieszczenie w tekście wypowiedzi pani Jolanty Zaborowskiej, z sugestią jakoby mówiła ona w imieniu obecnego Zarządu RFG. Pani Zaborowska od dawna nie jest pracownikiem RFG, a jej wypowiedź pochodzi z 2014 roku, kiedy faktycznie problem z kanałem zaistniał. Sprawa była natomiast znana poprzedniej prezes RFG Agnieszce Celińskiej, u której pani redaktor pracowała jako PR spółki. Panie nic nie uczyniły, by problem rozwiązać– mówi prezes Mirosław Matyszczak.
Po ukazaniu się artykułu prezes RFG wystąpił do prezesa Jakubczaka z oficjalnym zapytaniem o to: na jakiej podstawie Zarząd Spółdzielni wydał zgodę na wykonie przyłącza kanalizacyjnego skoro nie jest właścicielem tej instalacji i dlaczego Zarząd Spółdzielni wydał zgodę na „zajęcie działki” nr 7/1, która do Spółdzielni nie należy? Co na to prezes Spółdzielni „Jura”? – Odpowiedź, jaką otrzymaliśmy, narusza wszelkie reguły rozsądku. Pan prezes Jakubczak stwierdził, że zgoda na wykonanie przyłącza została wydana tymczasowo, na prośbę Jerzego Dróżdża, który nie miał możliwości odprowadzenia ścieków z posesji. Stwierdza, że budowa kanału była w planach Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, ale jej nie zrealizowano. W jego opinii instalację wykonano wadliwie, bo muszla klozetowa jest zamontowana poniżej parteru, w piwnicy budynku, co jest niezgodne z projektem i zasadami sztuki budowlanej. A takie rozwiązanie nie jest akceptowane przez PWiK – informuje „GCz” prezes Matyszczak. Wygląda na to, że prezes Jakubczak umywa ręce od problemu, chcąc go zrzucić na RFG i Wodociągi. Tego nie przyjmuje prezes RFG Mirosław Matyszczak. – To Spółdzielnia winna odpowiadać za wszelkie nieprawidłowości wynikające z montażu przyłącza do sieci, bo wydała na to zgodę. To była samowola gospodarcza – twardo stoi na swoim stanowisku.

Choć od roku państwo Dróżdż mają spokój i nikomu dzisiaj nie zgłaszali swojego problemu, to sprawa powinna być uregulowana. Pan Jerzy Dróżdż w rozmowie z „GCz” podkreśla, że dopełnił wszystkich formalności. – Na realizację przyłącza otrzymałem zgodę Spółdzielni „Jura”, Miejskiego Zarządu Dróg, Wodociągi inwestycję protokolarnie podpisały. Wydałem też ponad 7 tysięcy złotych, musiałem opłacić też zerwanie i ponowne położenie asfaltu na całej szerokości ulicy i chodniku. Dzisiaj ciągle żyjemy z żoną w strachu, bo tak naprawdę nie wiemy kiedy wylanie może się powtórzyć. Liczymy, że wreszcie ktoś ureguluje problem. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wykonanie nowego kanału, który jak twierdzą specjaliści, także z wodociągów przed wielu laty został przez inwestora źle wykonany. To zaledwie kilka domków przy niespełna stumetrowym odcinku drogi. Koszt byłby niewielki, ale jaka dla nas ulga na stare lata – mówi z nadzieją Jerzy Dróżdż.
Tezę wybudowania nowego kanału potwierdza rzecznik Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Karolina Kowalska: „Przedmiotowy kanał nie stanowi własności Przedsiębiorstwa i obsługuje przede wszystkim zasoby mieszkaniowe spółdzielni mieszkaniowej „Jura”. Przedsiębiorstwo starało się wyjaśnić sytuację prowadząc korespondencję z Urzędem Miasta Częstochowy, Regionalnym Funduszem Gospodarczym i Spółdzielnią Mieszkaniową „Jura”. Przedsiębiorstwo stoi na stanowisku, iż gospodarkę ściekową w obrębie ulicy Palmowej w Częstochowie należy uregulować w sposób kompleksowy najlepiej poprzez budowę brakującego odcinka kanalizacji sanitarnej łączącego infrastrukturę przesyłową na tym terenie w spójną całość. (...)” – wyjaśnia Rzecznik.
Z kolei wiceprezydent Mirosław Soborak w swym piśmie do pana Dróżdża z dnia 13 stycznia 2015 roku radził państwu Dróżdż, aby zadanie zrealizować z budżetu partycypacyjnego. Stwierdził, że Miasto ma obecnie inne inwestycje w planach. „W związku z powyższym budowa kanalizacji sanitarnej w ulicy Palmowej, finansowana w całości ze środków gminy możliwa byłaby dopiero po roku 2018.” – informował M. Soborak. Wskazał jednakowoż, iż jest możliwość realizacji budowy kanału w ramach inicjatywy lokalnej przy częściowym dofinansowaniu własnym i przy dofinansowaniu ze środków Gminy. Zgodnie z ustawą o samorządzie gminy – co podkreśla wojewoda śląski – sprawy dotyczące kanalizacji, usuwania i oczyszczania ścieków komunalnych, należą do zadań własnych gminy. Miasto zatem powinno poczuwać się do rozwiązania problemu. Z pewnością można się porozumieć i wspólnymi siłami wykonać naprawę, dla dobra publicznego.
Jakie plany w sprawie ul. Palmowej ma RFG? – zapytaliśmy wiceprezesa Artura Sokołowskiego. – RFG stoi na stanowisku, że odcinek kanalizacji sanitarnej obsługujący osiedle „Palmowa” powinien zostać przekazany do zasobów PWiK. Zamierzamy w tej sprawie podjąć stosowne rozmowy z Zarządem Wodociągów Częstochowskich – mówi „GCz” wiceprezes Sokołowski.

Zapytaliśmy też o to prezesa Zenona Jakubczaka, ale odpowiedzi do czasu wydania gazety nie otrzymaliśmy.

Z kolei od rzecznika prasowego Urzędu Miasta Częstochowy, Włodzimierza Tutaja - już po zamknięciu wydania papierowego -na nasze pytania: Czy zmieniły się plany Miasta w stosunku do roku 2015 w sprawie ul.Palmowej? i Czy w związku coraz trudniejszą sytuacją mieszkańców tej ulicy Miasto szybciej - niż w 2018 roku, jak stwierdził wiceprezydent Soborak - podejmie przebudowę kanalizacji sanitarnej w tej ulicy? otrzymaliśmy poniższą, nic nie wnoszącą do sprawy - odpowiedź:
"Inwestorem kanału sanitarnego nie była gmina, instalacja nie stanowi jej majątku, dlatego sytuacja jest skomplikowana, także pod względem formalno-prawnym.
Rozwiązanie tego problemu musi być wynikiem uzgodnień między kilkoma podmiotami i wymaga przeprowadzenia stosownej procedury. Ewentualne planowanie wydatku związanego z przebudową kanału musi mieć podstawy prawne i być uzasadnione ekonomicznie. Dlatego na dzień dzisiejszy trudno jest miastu jednostronnie deklarować deklarować terminy.


JULKA KOWALSKA

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone