Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 10 (1305) z 2017-03-09, dział : sport

ŻUŻEL.Ambitne plany juniora Włókniarza

Oskar Polis w nadchodzącym sezonie ma stanowić o sile młodzieżowców Włókniarza Częstochowa. Bieżący rok będzie również dla niego ostatnim w gronie juniorów. W związku tym młody zawodnik „Lwów” chce jak najlepiej zaprezentować się w zbliżających rozgrywkach ligowych.



Czy na Polisie ciąży presja z racji tego, że właśnie on ma być liderem młodzieżowców Włókniarza? – Presja na pewno jest, bowiem w sezonie 2017 po raz ostatni będę startował jako junior. Chcę zatem zaprezentować się z jak najlepszej strony. A przecież PGE Ekstraliga to najlepsza żużlowa liga na świecie. Może być ciężko, ale podejmę rękawice. Spośród wszystkich częstochowskich juniorów ja jeżdżę najdłużej. Poza Włókniarzem startowałem jeszcze w Rybniku, Łodzi czy Rawiczu. Tak więc trochę doświadczenia zebrałem. Mam jednak nadzieję, że wspólnie z Michałem Gruchalskim i resztą ogarniemy temat i pokażemy na co nas stać – mówi niespełna 21-letni żużlowiec.

Oprócz startów na frontach pierwszo i drugoligowych, Oskar Polis na swoim koncie ma występ w najwyższej klasie rozgrywkowej. Doszło do tego 7 września 2014 roku. Wówczas, podczas spotkania 14. kolejki z Unią Leszno na „SGP Arenie Częstochowa”, wywalczył dla Włókniarza 4 punkty z trzema bonusami. Mało w wyścigu szóstym wspólnie z Michaelem Jepsenem Jensenem za swoimi plecami przywieźli duet Grzegorz Zengota-Kenneth Bjerre. – Tamten dzień pamiętam, jakby minął wczoraj. Był to bowiem mój debiut przed częstochowską publicznością i to udany, jak na pierwszy start w Ekstralidze. Wtedy też miałem mniej doświadczenia i dysponowałem gorszym sprzętem. Mam nadzieję, że w tym roku będzie jeszcze lepiej – kontynuuje zawodnik.

Na konferencji prasowej, mającej miejsce tuż przed prezentacją „biało-zielonego” zespołu, w dniu 18 lutego, przyznał, że zamierza być najlepszym juniorem PGE Ekstraligi A.D. 2017. To zadanie może być jednak trudne do wykonania, tym bardziej, że w swoim zestawieniach silnych młodzieżowców mają drużyny z Wrocławia, Torunia, Rybnika czy Leszna. – W sporcie wszystko może się zdarzyć. Z tymi zawodnikami wprawdzie już przegrywałem, ale niejednokrotnie udawało mi się też z nimi wygrać. Będę robić wszystko, aby w tym roku zostać najlepszym młodzieżowcem Ekstraligi. Oczywiście szansa na to jest. Muszę po prostu dążyć do celu – kończy Polis.




NORG

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone