Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 12 (1307) z 2017-03-23, dział : WYDARZENIA CZĘSTOCHOWA

Spotkanie z aurą wspomnień

13 marca 2017 roku w Ośrodku Promocji Kultury „Gaude Mater” miała miejsce druga część wieczoru wspomnień z Krystyną Maciejewską-Gniatkowską, żoną słynnego piosenkarza Janusza Gniatkowskiego „Wielkiego Gniadego”. Spotkanie prowadził Zbisław Janikowski.



Tym razem większą część programu poświęcono wspomnieniom o Januszu Gniatkowskim. Krystyna Maciejowska opowiadała o przebiegu Jego wielkiej kariery, w której nierozerwalnie mu towarzyszyła. Uczestnicy spotkania mieli możliwość posłuchać zarejestrowanych występów artysty, jego największych przebojów, które są dostępne na YouTube. Pani Krystyna wspominała także ich część życia naznaczoną tragicznym wypadkiem pana Janusza, który miał miejsce w 1991 roku, i który przerwał na długo jego artystyczną karierę. Bohaterka spotkania opowiadała jak wiele wysiłku i trudu włożyła w walkę o powrót do życia Janusza Gniatkowskiego, ile musiała pokonać kłód rzucanych prze firmę ubezpieczeniową. – W przezwyciężeniu oporu firmy ubezpieczeniowej bardzo pomogły media. Udzielaliśmy wówczas sporo wywiadów w radiu i telewizji. O problemie pisała też prasa – podkreślała pani Krystyna.
Jak akcentowała największym jej sukcesem życiowym był powrót męża do publicznych występów. – Janusz po wypadku obudził się z czystą kartą. Wszystkiego musiał uczyć się od nowa, jak dziecko. Każdy dzień przynosił nowe sukcesy i radości. Kiedy wrócił do śpiewania, oczywiście nie był to już „Wielki Gniady”, choć może większy, bo przecież było to jak wskrzeszenie. Udało się wówczas zorganizować w Filharmonii Częstochowskiej jubileuszowe koncerty: w 2004 roku z okazji jego 50-lecia działalności artystycznej a w 2008 roku z okazji jego 80. urodzin – opowiadała pani Krystyna.
Wśród wspomnień nie mogło zbraknąć informacji o ważnym dziele Krystyny Maciejewskiej: powołaniu do życia Festiwalu Piosenek Janusza Gniatkowskiego. Przedsięwzięcie – małymi przerwami – trwa do dzisiaj i coraz piękniej się rozwija. – Udaje się to dzięki pomocy wielu naszych przyjaciół, a także ludzi, dla których Janusz na zawsze pozostał artystą wszech czasów. Pierwszy Festiwal odbył się 15 i16 września 2007, w którym Janusz również brał udział. Kolejny za rok odbył się także z jego udziałem – konkluduje pani Krystyna.



URSZULA GIŻYŃSKA

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone