Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 15 (1310) z 2017-04-13, dział : sport

INDOOR SKYDIVING. Lecę, bo chcę

- rozmawiamy z zawodniczką Indoor Skydivingu, Żanetą Olczyk


Wzmianka o jednym z największych marzeń człowieka, lataniu, pojawiła się już w mitologii greckiej. Obecnie każdy z nas może "polatać". Stworzone zostały do tego tunele aerodynamiczne, w których strumień powietrzna kierowany w górę z prędkością dochodzącą do 300 km/h umożliwia unoszenie się człowieka nad podłożem.O tym niezwykłym sporcie, swojej pasji i uczuciach podczas lotu mówi 18-letnia Żaneta Olczyk, mistrzyni Polski w Indoor Skydivingu.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z Indoor Skydivingiem?
– W wieku 13 lat razem z moją młodszą siostrą po raz pierwszy spróbowałyśmy swoich sił w tunelu aerodynamicznym. Moi rodzice, którzy są skoczkami spadochronowymi, chcieli abyśmy poczuły to, co oni czują podczas każdego skoku. Dwa lata temu wraz z moją drużyną, która składa się z członków mojej rodziny, zaczęliśmy treningi. Zabawa przerodziła się w coś poważniejszego. Muszę dodać, iż w naszym lotniczym środowisku nie ma drugiej takiej rodzinnej ekipy.
Co czułaś podczas swojego pierwszego lotu?
– Początkowo byłam przerażona, ogarnął mnie strach. Nie mogłam uwierzyć w to, że powietrze mnie uniesie i będę mogła się swobodnie poruszać. Lęk szybko minął, a mnie wypełniła radość i ekscytacja.
Ile kosztuję Cię wykonywanie tego sportu?
– Indoor Skydiving nie należy do najtańszych sportów. Myślę, że uwarunkowane jest to faktem, iż w Polsce tuneli aerodynamicznych jest tylko kilka. Aby osiągnąć zamierzone cele, muszę wraz z rodziną spędzać wiele czasu latając, co wiąże się z dużymi wydatkami.
Czy odniosłaś już jakieś większe lub mniejsze sukcesy w tym sporcie?

– Najważniejszym z moich osiągnięć jest zdobycie Mistrzostwa Polski w 2016 roku. Również wygrana w Lidze Mistrzów i innych lokalnych zawodach są dla mnie istotne. Teraz głównym celem naszej drużyny jest wygranie międzynarodowych zawodów, które odbędą się w Bedford w Anglii.
Jak często trenujecie?
– Wszystko zależy od dostępności czasu tunelowego, ale staramy się to robić raz w tygodniu. Nasze treningi odbywamy w FlySpocie w Warszawie, dlatego sama podróż zajmuję nam dużo czasu. W ciągu jednego treningu potrafimy wylatać 45 minut, a jeżeli zostajemy w stolicy na dwa dni, to trenujemy nawet dwie godziny.
Czy wiążesz swoją przyszłość z tym sportem?
– Oczywiście. W przyszłości chciałabym zostać instruktorką tunelową i dzielić się z ludźmi swoją pasją. Mam nadzieję, że będę mogła połączyć swoją pracę ze studiami. Czułabym się wtedy naprawdę spełniona.
O czym myślisz w czasie lotu? Czy ten sport pomaga Ci w codziennych rozterkach?
– To zależy, jakiego rodzaju jest to lot. Podczas treningu skupiam się i staram nauczyć jak najwięcej, nie ma wtedy czasu na relaks. Wkładam w to bardzo dużo wysiłku, ale efekty są tego warte. Jeżeli latam dla przyjemności, to staram się rozluźnić. Nie myślę o kłopotach. Jest to pewnego rodzaju pomoc i sposób na pozbycie się smutku. Człowiek jest wtedy wolny od wszelkich życiowych rozterek.
Czy każdy może spróbować swoich sił w Indoor Skydivingu?
-–Nie ma żadnego ograniczenia wiekowego, nie trzeba przechodzić żadnych kursów i nie wymaga to żadnych kwalifikacji. Instruktor dokładnie tłumaczy, co należy robić i jak się zachowywać, aby zachować bezpieczeństwo i czerpać z lotu jak najwięcej przyjemności. Jeżeli jednak ktoś chciałby zajmować się Indoor Skydivingiem zawodowo, potrzebna jest mu do tego licencja sportowa, aby móc brać udział w ogólnopolskich, czy międzynarodowych zawodach.
Czy według Ciebie Indoor Skydiving ma przyszłość?
– Moim zdaniem tak. Na świecie powstaje coraz więcej tuneli, a zainteresowanie Indoor Skydivingiem wzrasta. Coraz częściej ludzie, którzy przychodzą tylko spróbować swoich sił, zostają z nami na dłużej i rozwijają swoje umiejętności. Każdy, kto uprawia ten sport, stara się go w jakiś sposób rozsławić i zachęcić do niego innych.
Jak opisałabyś to uczucie osobie, która nigdy nie latała?
– Wolność, brak ograniczeń, adrenalina i mnóstwo radości. W tunelu aerodynamicznym człowiek naprawdę może poczuć się jak ptak i spełnić swoje marzenia o lataniu. Z pewnością jest to cudowne doświadczenie. Zachęcam wszystkich do spróbowania i polatania, chociaż przez kilka minut.
Rozmawiała




Daria Jędrak

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone