Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 15 (1310) z 2017-04-13, dział : sport

Zabrakło esencji w postaci goli

W piątkowym spotkaniu „na szczycie” - Raków Częstochowa zremisował na wyjeździe z Radomiakiem Radom 0:0. Było to najciekawsze spotkanie 25.Kolejki drugiej ligi. Dzięki takiemu rezultatowi- częstochowianie mają siedem punktów przewagi na czwartymi w tabeli radomianami.

W premierowej odsłonie dużo lepiej od gospodarzy prezentowali się podopieczni Marka Papszuna, którzy zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy piłce i grali bardzo mądrze. Rakowianie mogli objąć prowadzenie w tym spotkaniu już w 21.minucie, kiedy to po strzale Piotra Malinowskiego piłkę zmierzającą do bramki Adriana Szadego zablokowali obrońcy gospodarzy. Gospodarze swoją okazję do objęcia prowadzenia zmarnowali tuż przed zakończeniem pierwszej części spotkania. W zamieszaniu w polu karnym Rakowa najbliżej strzelenia gola był Leandro, jednak w ostatniej chwili Jego próbę udanie powstrzymali obrońcy Rakowa.
Druga połowa to już zupełnie inny obraz gry. Drużyna Radomiaka częściej utrzymywała się przy piłce i stwarzała sobie groźne sytuacje do zdobycia gola. Najbliżej był David Kwiek, który w 60.minucie mając przed sobą tylko Mateusza Lisa - minimalnie spudłował. Częstochowianie szalę zwycięstwa mogli przechylić na swoją korzyść w 75.minucie, kiedy to po bardzo mocnym strzale Petera Mazana piłka odbiła się od poprzeczki bramki gospodarzy.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Raków po 25.seriach gier - w drugoligowej tabeli zajmuje drugie miejsce w tabeli z dorobkiem 51 „oczek”. Kolejne spotkanie częstochowianie rozegrają w Wielką Sobotę, 15 kwietnia br. O godzinie 12:00 zmierzą się przed własną publicznością z Puszczą Niepołomice.
Będzie to kolejne niezwykle ważne spotkanie w kontekście awansu do Nice 1.Ligi. Ewentualne zwycięstwo Rakowa w tym meczu znacznie przybliży ten zespół do upragnionego awansu!
7 kwietnia 2017, ,g.18:00 - Radom (stadion MOSiR):
RKS Radomiak Radom - RKS Raków Częstochowa 0:0
Sędziował: Mirosław Górecki (Katowice). Żółte kartki: Figiel 35' (faul), Petrášek 61' (faul), Ďuriška 82' (faul)- wszyscy Raków. Widzów: 3700.
RKS Radomiak Radom : 27. Adrian Szady - 13. Mateusz Spychała, 2. Michał Grudniewski, 22. Piotr Gurzęda, 19. Bartosz Sulkowski - 11. Kamil Cupriak (79' 8. Mateusz Stąporski), 75. Matthieu Bemba, 14. Kamil Kościelny, 32. David Kwiek (kpt) (84' 10. Paweł Tarnowski), 21. Dariusz Brągiel (74' 24. Szymon Stanisławski) - 9. Leândro Rossi Pereira.
Rezerwowi: 1.Piotr Banasiak - 17.Maciej Filipowicz, 23. Simón Colina Domínguez.
Trener: Verner Lička
RKS Raków Częstochowa : 1. Mateusz Lis - 17. Przemysław Oziębała (81' 4. Adam Mesjasz), 26. Łukasz Góra, 2. Tomáš Petrášek, 18. Lukáš Ďuriška, 13. Piotr Malinowski (86' 27. Przemysław Mizgała) - 8. Peter Mazan, 11. Jakub Łabojko, 7. Rafał Figiel (kpt), 23. Tomasz Wróbel - 9. Tomasz Płonka.
Rezerwowi: 33.Kamil Czapla - 5.Tomasz Margol, 6.Filip Kowalczyk, 15.Łukasz Sołowiej, 19.Łukasz Kmieć.

Foto: Grzegorz Przygodziński


"Trenerski dwugłos": RKS Radomiak Radom - RKS Raków Częstochowa

Oto co po zakończeniu piątkowego spotkania mieli do przekazania szkoleniowcy obydwu drużyn: Marek Papszun oraz Verner Liczka.

Marek Papszun (trener Rakowa Częstochowa): Nie udało nam się zrealizować celu, jakim było zwycięstwo w tym spotkaniu a zremisowaliśmy i ten jeden punkt zawozimy do Częstochowy.
Uważam, że było to bardzo dobre widowisko jeżeli chodzi o samo podejście zawodników do tego meczu. Jedni i drudzy bardzo chcieli ten mecz wygrać. Przede wszystkim była bardzo piękna otoczka tego spotkania, jaką był radomski stadion.

Wielki szacunek należy się kibicom Radomiaka, którzy mimo słabej postawy ich drużyny w ostatnich meczach potrafili ich bardzo głośno wspierać do samego końca. Nie wiem tylko, dlaczego naszych kibiców nie było. To wielka szkoda.

Jednak ten czynnik nie pomógł gospodarzom i mecz zakończył się remisem. Teraz już zaczynamy przygotowania do kolejnego bardzo ważnego meczu z Puszczą Niepołomice.

Verner Lička (trener Radomiaka Radom): Był to bardzo dobry mecz w drugiej lidze pod względem jakości i szybkości. Rozegraliśmy najlepsze spotkanie tej wiosny bo i zmierzyliśmy się z najlepszym przeciwnikiem. Nie jesteśmy absolutnie zadowoleni z jednego punktu.



Przemysław Pindor

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone