Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 19 (1314) z 2017-05-11, dział : felieton

Hybrydy spalone

28 kwietnia 2017 roku na ul. Legionów w Częstochowie doszczętnie spłonął nowy autobus MPK Częstochowa o napędzie hybrydowym. Tego typu pojazdów MPK zakupiło aż 40. Wydano na nie aż 66 milionów złotych. Po pożarze pojazdu MPK wycofało z ruchu pozostałe 39 pojazdów. Czeka je ponoć „skrupulatne skontrolowanie”. Czy wrócą na częstochowskiego ulice? – stwierdzić trudno. Czy będą bezpieczne dla pasażerów? – jeszcze trudniej.


Zakup, wsparty wysoką dotacją z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, w ramach trafił na przysłowiowego pecha się nieprzemyślanym krokiem, bowiem to już nie pierwsza poważna wpadka z tymi pojazdami. W ubiegłym roku, wkrótce po dostawie hybryd, trzeba było je na dłuższy czas unieruchomić z powodu kompleksowej wymiany wadliwych elementów. Artur Gawroński, przewodniczący Klubu Prawo i Sprawiedliwość, wiceprzewodniczący Rady Miasta Częstochowy w komentarzu dla „GCz” w lutym br. tak spuentował „nowoczesny tabor” MPK:
– „Śmigły Jarek", „Szybki Rysiek" i „Zrywny Marek", „Niezawodny Krzysiek” – raczej w ten sposób nie nazwiemy częstochowskich autobusów, a na pewno nie będą nimi nazwane zakupione przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Częstochowie pojazdy o napędzie hybrydowym, w liczbie 40 sztuk.”
Kolejne „wybuchowe przypadki” hybryd wskazują, że podległe prezydentowi Krzysztofowi Matyjaszczykowi Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne „ekologiczną transakcję” spartoliło, bo pieniądze Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska nie sprawiły zapowiadanego dobrego efektu ekologicznego. Raczej wręcz przeciwnie. Teraz strach pomyśleć, co będzie jak NFOŚ zażyczy sobie zwrotu dotacji za zakup ewidentnego bubla?
MPK swą trefną transakcję próbuje obecnie przysłonić kolejnym epokowym zakupem. Z pomocą unijnych funduszy przewoźnik nabył niedawno 40 solarisów z klasycznym napędem diesla. Zgodnie z umową powinien teraz oddać do kasacji tyleż samo starych pojazdów. Jeśli tak uczyni, znowu będą braki w taborze. Jak je będzie uzupełniać MPK? Oby nie kolejnymi zakupami zdezelowanych gruchotów od sąsiadów z zachodniej granicy.




UG

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone