Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 21 (1316) z 2017-05-25, dział : WYDARZENIA CZĘSTOCHOWA

XIII Plener Artystyczny ISD Huty Częstochowa. „Foto-Art”, czyli fotograficzna wizja Huty

Plenery artystyczne ISD Huta Częstochowa, we współpracy z Muzeum Częstochowskim, organizuje od 2003 roku. W bieżącym roku po raz pierwszy do udziału w inicjatywie zaproszono fotografików. Z zaproszenia skorzystało dwudziestu artystów. Każdy na Hutę spojrzał w indywidualny sposób, dostrzegając w niej trud pracy hutnika, ale także potęgę przemysłową.



12 maja w Ratuszu odbył się wernisaż przygotowanych prac fotografików biorących udział w plenerze. Byli to najbardziej znani artyści fotograficy z Częstochowy oraz ze Śląska i Krakowa: Grzegorz Banaszkiewicz, Jan Bujnowski, Dariusz Dąbrowski, Waldemar Deska, Klaudyna Gondek, Łukasz Kolewiński, Małgorzata Kozakowska, Piotr Kras, Aleksandra Lasoń, Joanna Kamila Kwiecień, Janusz Mielczarek, Artur Młynarczyk, Krzysztof Muskalski, Kamil Pawlik, Leszek Pilichowski, Grzegorz Skowronek, Marcin Szpądrowski, Michał Tkaczyński, Andrzej Zembik i Aleksander Żakowicz. Kuratorem wystawy był pomysłodawca przedsięwzięcia artysta rzeźbiarz Mariusz Chrząstek.
Na uroczystym wernisażu obecni byli członkowie Zarządu ISD Huty Częstochowa Sp. z o.o.: prezes Anatolii Fediaiev i Doradca Zarządu Andrzej Jakubow. Uroczystość brawurowo poprowadził doradca Zarządu ds. komunikacji społecznej Jacek Kasprzyk.
XIII Plener Artystyczny ISD Huty Częstochowa organizatorzy postanowili poświęcić fotografii, zapraszając artystów, reprezentujących jej różne nurty i techniki. – Zaproponowaliśmy, aby w zakładzie przemysłowym poszukali inspiracji dla swojej twórczości. Wyszliśmy z założenia, że fotografia to nie tylko dokumentalny zapis chwili, ale również – jak każda dziedzina działalności artystycznej – sztuka tworzenia piękna, a przede wszystkim odzwierciedlenie wrażliwości, talentu i sposobu patrzenia autorów – podkreśla Anatolii Fediaiev, Prezes Zarządu ISD Huta Częstochowa Sp. z o. o. Jak dodał, „forma, jakość i różnorodność wykonanych zdjęć udowodniły, że była to słuszna decyzja. – Artyści podczas wizyt w Hucie znaleźli inspirację w jej kształtach, barwach, detalach. Uwiecznili je w ciekawy i oryginalny sposób, wywołujący emocje u widzów. Dziękujemy im za to. Francuski filmowiec Robert Bresson powiedział: „Fotografując staraj się pokazać to, czego bez ciebie nikt by nie zobaczył”. Uczestnikom XIII Pleneru Artystycznego ISD Huty Częstochowa z pewnością się to udało. Dzięki swoim umiejętnościom pokazali zakład, jakiego nawet my, pracujący w nim na co dzień, nie dostrzegamy. Jestem przekonany, że taki obraz Huty, będzie zaskakujący, fascynujący i piękny dla wszystkich oglądających te fotografie – ocenia Anatolii Fediaiev, Prezes Zarządu ISD Huta Częstochowa Sp. z o. o.
Marcin Szpądrowski, który podczas uroczystości otrzymał medal „Zasłużony dla Województwa Śląskiego, przyznany na wniosek Stowarzyszenia Przyjaciół „Gaude Mater”, wykonał zdjęcia z plastycznym nerwem. – Na plener zostałem zaproszony przez Komisarza Mariusza Chrząstka. Znalazłem się w gronie wybitnych twórców, wśród których byli profesorowie i pracownicy naukowi uczelni artystycznych. Poczułem się wyróżniony będąc w grupie tak uznanych artystów. W trakcie dwóch wizyt na Hucie, ponieważ ze względów bezpieczeństwa chodziliśmy grupą, starałem się znaleźć swój, nieco inny niż zazwyczaj, punkt widzenia i mam nadzieję, że udało mi się ciekawie uchwycić obraz tego zakładu – mówi Marcin Szpądrowski.


O tegorocznym plenerze rozmawiamy z Jackiem Kasprzykiem, doradcą Zarządu ISD Huty Częstochowa Sp. z o.o. ds. komunikacji społecznej.
Tegoroczny plener przyjął inną formułę. Dotychczas były to prezentacje malarskie, rzeźbiarskie, a dzisiaj możemy podziwiać obrazy fotograficzne. Czy nowy zapis artystyczny o Hucie spełnił oczekiwania organizatorów?
– Formuła nie jest najważniejsza. Jeśli plener promuje częstochowskie środowisko artystów, którzy swój talent ukazują poprzez pryzmat jednego z najciekawszych zakładów pracy w naszym mieście, to niewątpliwie inicjatywa spełnia oczekiwania. Odpowiedzią jest również zainteresowanie ludzi, którzy bardzo licznie przybyli na wernisaż, aby skonfrontować efekt pracy twórczej. Tradycja, liczne grono widzów i przede wszystkim potencjał twórczy wskazują, że rozwinięcie i utrzymanie pomysłu sprzed szesnastu lat było bardzo dobre i potrzebne Częstochowie i Hucie. To bez wątpienia dowód, że nasz plener wpisał się na stałe w annały kulturalnej historii Częstochowy.

Właśnie, plener zapewne wdrukował się także w życie hutników. Artyści przecież odwiedzają zakład, spotykają się z pracownikami…
– Zawsze cieszymy się, kiedy możemy pokazać gościom, to co na dzień jest niewidoczne, co potem przetwarzane jest oczami artystów. Oni pokazują rzeczy, które dla wielu z nas są niezauważalne, bo są codziennością. Artyści podczas wizyt w Hucie mają dostęp do każdego zakamarka, mają czas na obserwację, rozmowy.

I trzeba podkreślić, że interpretacje są różnorodne. Są zdjęcia w malarskiej i symbolicznej nucie, są stricte przedstawiające ogrom przedsiębiorstwa, są też pokazujące zwykłe, codzienne historie, scenki wręcz rodzajowe. To wszystko składa się na całościowy obraz Huty.
– Tak, artyści inspirują się różnymi akcentami przedsiębiorstwa, widać ich bardzo zindywidualizowany odbiór Huty. Interesują ich pracownicy, ale z drugiej strony także procesy technologiczne, hale. Ciekawe jest to, że sposób przekazu przez artystów uświadamia nam wszystkim to, że to co wydaje się być codzienne, codzienne nie jest.

Na Hucie wzrasta produkcja, zatrudniacie Państwo nowych pracowników, zapowiadacie podwyżki… Dobry czas nastał dla Huty?
– Miejmy nadzieję, że tak. Przed kilku laty przeszliśmy bardzo trudny okres, związany z ciężką sytuacją na rynku hutniczym. Powoli sytuacja się stabilizuje, chciałoby się, żeby było to stałe i pewne.




URSZULA GIŻYŃSKA

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone