Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 21 (1316) z 2017-05-25, dział : WYDARZENIA CZĘSTOCHOWA

Absolwent Roku Politechniki Częstochowskiej 2016

W Teatrze Adama Mickiewicza po raz szesnasty wręczono tytuł Absolwenta Roku i Absolwenta Ambasadora Politechniki Częstochowskiej. Warto prześledzić kim są osoby, które reprezentują potem przez kolejne lata największą częstochowską uczelnię.



Pomysł przyznawania tytułu "Absolwent Roku" Politechniki Częstochowskiej powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Wychowanków Politechniki Częstochowskiej. „Inicjatywa SWPCz, aby nadawać taki tytuł osobom, które działając na forum gospodarczym, społecznym lub politycznym akcentują, że są absolwentami Politechniki, umacniając w ten sposób jej autorytet, uzyskała ogromne poparcie środowiska" - czytamy na stronie Stowarzyszenia – „Przedstawienie sylwetek najlepszych absolwentów to także sposób na wskazanie naszym studentom drogi do osiągnięcia sukcesu zawodowego. Przyczynia się do promocji Uczelni oraz integracji jej absolwentów.”

Tytuł jest przyznawany za wybitne osiągnięcia w pracy zawodowej oraz inne znaczące osiągnięcia w kraju i za granicą, które są udokumentowane przez zgłaszających daną kandydaturę. Nie jest więc istotne, kiedy kończyło się tę uczelnię. Ważne, że w swoim czasie dała ona tym konkretnym ludziom wykształcenie, które stało się trampoliną do ich późniejszego sukcesu.

Właśnie sukces w działalności gospodarczej, politycznej czy społecznej jest wspólnym mianownikiem osób nominowanych do tej nagrody w tym roku, jak i w latach poprzednich.

Uhonorowani tytułem Absolwenta Roku wchodzą w przyszłości w skład kolejnej kapituły, która wybiera następnego spośród dziesięciu nominowanych osób. W tym roku nominowano do zaszczytu: Piotra Dobosza, Tomasza Konfederaka, Piotra Lempę, Pawła Militowskiego, Dariusza Piekarskiego, Mariusza Sikorę, Adama Sikorskiego, Artura Skrzyńskiego, Marcina Szczukę i Mariusza Zyngiera. Tytuł Absolwenta Roku 2016, przyznano Adamowi Sikorskiemu współtwórcy grupy kapitałowej Unimot. Drugie miejsce otrzymał Mariusz Zyngier. Trzecie najmłodszy spośród laureatów - Piotr Dobosz, obecnie dyrektor Oddziału Regionalnego Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Częstochowie, obejmującego swym zasięgiem działania całe województwo śląskie. I przy tym laureacie zatrzymamy się najdłużej.

„Jestem zaskoczony - stwierdził po ogłoszeniu wyników Piotr Dobosz - Prawdopodobnie Kapituła postanowiła dać jasną wskazówkę ludziom młodym, że jeśli będą dużo pracować i z pożytkiem dla lokalnej społeczności, to zostanie dostrzeżone, a nawet nagrodzone. Jasna perspektywa rozwoju miasta. Otrzymanie przeze mnie tego zaszczytnego tytułu może być dobrym przykładem na to, że rodowity częstochowianin, tutaj zdobywający wykształcenie i zatrudnienie, a także tutaj osiągający kolejne szczeble zawodowe, będący jeszcze w wieku średnim, może stać się postacią, która warto promować. Jest to dla mnie osobiste i środowiskowe osiągnięcie.”.

Jak to się stało że tak stosunkowo młoda, najwyżej w wieku średnim osoba ma już tak znaczące sukcesy zawodowe?

Okazuje się że trzeba być „tylko” absolwentem, trzech uczelni: Politechniki Częstochowskiej. Akademii Ekonomicznej w Katowicach oraz Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Trzeba ukończyć Zarządzanie i marketing - specjalizacja Zarządzanie finansami przedsiębiorstw, Bankowość i finanse międzynarodowe oraz Rachunkowość i finanse dla zaawansowanych. W międzyczasie jeszcze trzeba zdobyć uprawnienia zawodowe Ministra Skarbu Państwa dla kandydatów na członków Rad Nadzorczych w Spółkach Skarbu Państwa oraz Certyfikat Księgowy Ministra Finansów, uprawniający do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych.

Pracę zawodową Piotr Dobosz rozpoczął w Częstochowskim Przedsiębiorstwie Komunalnym. Z początku jako specjalista ds. księgowych, następnie jako zastępca głównego księgowego, członek i wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej, audytor wewnętrzny Zintegrowanego Systemu Zarządzania wg różnych norm ISO. Pracował w tym przedsiębiorstwie przez 10 lat.

„To była niezła szkoła życia – prezes Jan Szyma był bardzo wymagającym szefem. I choć nieraz zagryzałem długopis, to teraz z perspektywy czasu wiem, że ta dyscyplina przydaje się w kolejnych miejscach pracy” – wspomina Piotr Dobosz.

Na swojej życiowej drodze, choć krótkiej, miał szczęście do spotkanych osób.

„Są takie rozmowy, które zapadają głęboko w pamięć, są motywem dalszego działania i rozwoju w życiu, tego zawodowego, ale i osobistego – mówił podczas Gali do zgromadzonych widzów - To był 1999 rok. Przy sali senatu Politechniki Częstochowskiej, mój tata - Marek Dobosz, również absolwent Politechniki Częstochowskiej, współzałożyciel Klubu Integracyjno-Promocyjnego - przedstawił mnie, zaledwie rocznego studenta, Panu Profesorowi. Pilarczykowi. Oczywiście jako to ojciec, mówił, że "zdolny", że "bardzo dobre wyniki w nauce"... Pan profesor zadawał wtedy pytanie: "Co dalej?". Odpowiadałem, że "chciałbym skończyć z wynikiem bardzo dobrym Politechnikę Częstochowską, że zamierzam podjąć równolegle studia na Akademii Ekonomicznej, że chciałbym kształcić się dalej w kierunku ekonomii w Krakowie...". Po każdej odpowiedzi padało Pańskie pytanie: "co dalej?". Ta rozmowa uświadomiła mi, że zawsze trzeba patrzeć w przyszłość, że nie można zadowalać się tylko tym co mamy. Uświadomiłem sobie, że teraźniejszość jest tylko przystankiem do przyszłości, a cele powinniśmy sobie wytyczać coraz większe i starać się je realizować z konsekwencją... I że być może celem we życiu nie jest siadanie na laurach, ale ciągłe przekraczanie kolejnych barier i granic, stałe wyznaczanie sobie kolejnych celów. Dlatego nie mogę dziś powiedzieć, cytując klasyka, że "melduję wykonanie zadania Panie Profesorze", gdyż wiem, że zaraz postawię sobie kolejne.”

Dla Dobosza studiowanie na Politechnice Częstochowskiej jest rodzinną tradycją.

Po pracy w CZPK, był głównym księgowym Katolickiej Rozgłośni Radiowej FIAT w Częstochowie, zastępcą Skarbnika Gminy Poczesna, a po roku pracy Rada Gminy powołała go na stanowisko Skarbnika. Już wtedy odpowiadał za przygotowanie i wydatkowanie w tym samorządzie 40 milionowego budżetu.

W maju 2016 roku Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego powołał Piotra Dobosza na stanowisko dyrektora Oddziału Regionalnego KRUS w Częstochowie, a w roku 2017 - dodatkowo na Przewodniczącego Rady Społecznej Centrum Rehabilitacji Rolników w Iwoniczu Zdroju.

Jakby tego wszystkiego było mało, Piotr Dobosz udziela się społecznie od kilkunastu lat. Obecnie jest członkiem zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Gaude Mater - organizującego m.in. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Sakralnej "Gaude Mater", który jest najważniejszym wydarzeniem muzycznym w mieście, jednym z kilku najważniejszych wydarzeń prezentujących muzykę różnych kultur w Europie. Jest również Liderem Wspólnoty Rodzin EMAUS. Współkierowane przez niego Stowarzyszenia są inicjatorami lubianych i cenionych przez częstochowian wydarzeń kulturalnych: m.in. Święta Muzyki, Konkursu Literackiego im. Zofii Martusewicz. Mają one na koncie realizację wielu cennych projektów (w tym z udziałem Narodowego Centrum Kultury), takich jak: wystawy, wydawnictwa książkowe, płytowe i filmowe poświęcone kulturze, historii i muzyce.

W Emaus działa razem z żoną. To kolejna ważna osoba wspomniana przez Dobosza podczas Gali Absolwenta Roku. Podziękował jej zaczynając od dowcipu, które lubi zresztą opowiadać w specyficzny sposób, tzn. na serio:

„Podczas spaceru pary prezydenckiej Bila i Hilary Clinton podszedł do nich żebrak. Po dłuższej rozmowie z Hilary wyściskali się i pożegnali serdecznym pocałunkiem. „Kto to był?” - zapytał Bill. „To był Michael. Moja sympatia ze szkoły.” Dumny i pewny siebie Bill odrzekł – „widzisz, dobrze, że to mnie wybrałaś a nie jego. Gdybyś jego wybrała byłabyś teraz żoną żebraka i mieszkała w parku. „To nie tak Bill – odparła Hilary. Gdybym wybrała Michaela, to on byłby prezydentem Stanów Zjednoczonych.”

Za każdym sukcesem mężczyzny stoi wyjątkowa kobieta. Za każdym moim sukcesem stoi również moja silna, mądra i piękna żona. – podsumował anegdotę ze sceny, co spowodowało aplauz, na pewno piękniejszej części widowni. Wiara i rodzina to dla niego najsolidniejszy fundament. Prosto z pracy gna do domu, w którym czeka także troje dzieci.

To wspomniane wcześniej zaangażowanie społeczne i działalność pozazawodowa zostały dostrzeżone i docenione przez władze państwowe. >ma już w szufladzie Brązowy Krzyż Zasługi, Honorową Odznakę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP „Zasłużony dla Kultury Polskiej” oraz Srebrną Odznakę Honorową za Zasługi dla Województwa Śląskiego.

I a propos województwa zatrzymujemy się na dłużej. Oddział Regionalny KRUS w Częstochowie, którym kieruje Dobosz, obejmuje swym zasięgiem działania całe województwo śląskie i podlegają mu m.in. placówki w Katowicach i Bielsku-Białej. To obecnie jedna z dwóch instytucji państwowych o charakterze wojewódzkim w Częstochowie, obejmuje swym zasięgiem działania całe województwo śląskie i podlegają mu m.in. placówki w Katowicach i Bielsku-Białej.

„Może nieduża, ale jednak to satysfakcja... KRUS jest jedną z ostatnich kilku instytucji wojewódzkich w naszym mieście. Wspominam o tym dlatego, że częstochowianie powinni stawiać sobie pragmatyczne pytanie "co dalej?", myśląc o przyszłości jednak z optymizmem, choćby dlatego, że jest takie mocne grono, jak stowarzyszenie absolwentów Politechniki Częstochowskiej, które może pomóc zawalczyć o podniesienie statusu naszego miasta.

Malkontentom trzeba powiedzieć jasno, że jeśli częstochowianie sami tego nie wywalczą, to nikt za nich tego nie zrobi. Kropla drąży kamień. Bądźmy taką kroplą. – mówił już po wręczeniu nagród w foyer teatru.

I to jest święta racja.

RED

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone