Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 21 (1316) z 2017-05-25, dział : felieton

PERYSKOP. Stańczyk i jego przyjaciele

Podczas obserwacji życia politycznego trudno nie zauważyć mnóstwa błaznów. Pewnie większości z nas automatycznie na myśl przychodzi ten historyczny z pierwszej połowy XVI wieku, który znany był z ciętego dowcipu, a ostrze jego krytyki nie omijało nawet ówczesnych władców. Jednak to porównanie wypada kiepsko dla dzisiejszej opozycji i wygląda na to, że jak się ma naprawdę coś sensownego do powiedzenia, to niezależnie od epoki każdy musi się z tym liczyć.


Obecnie, gdy co i rusz kolejne marsze w obronie demokracji mogą wywołać co najwyżej gest politowania, na prawdziwego błazna trzeba posiadać większe kwalifikacje, co potwierdza chociażby liczba wejść na kanał „Ucha Prezesa”.Proste pytania i proste odpowiedzi, na które bojownicy o demokrację nie mają czasu albo weny twórczej aby coś sensownego powiedzieć. Bo jak tu wytłumaczyć zwykłym zjadaczom chleba, że przed wyborami nie było pieniędzy na 500 plus, a dzisiaj, gdy licznik Balcerowicza bije coraz szybciej, PO znajdzie pieniądze na wszystkie dzieci. W czasach, gdy Polska była jedyną zieloną wyspą w Europie, nagle bez żadnych konsultacji PO i PSL podwyższyło wiek emerytalny, dzisiaj, po jego ponownym obniżeniu, pan Schetyna proponuje jeszcze 13.emeryturę, a PSL ekstradodatki. A może by tak pan Petru jako czołowy ekonomista skomentował te propozycje? W końcu to najlepszy moment, bo zapewne już niedługo myślami będzie przy wakacyjnych eskapadach w cieplejsze klimaty. A i z tych cieplejszych klimatów zapewne nadciągną w nasze strony kolejni imigranci, i to też jest proste pytanie, na które opozycja nie znajduje czasu, pochłonięta walką o nasze lepsze jutro.
W trudnych czasach, w jakich żyjemy, stres skraca nasze życie średnio o kilka lat, dlatego tak ważne jest, abyśmy mogli odpowiednio odreagować. Po to właśnie kiedyś byli błaźni –a dzisiaj jest opozycja. Stan intelektualny błaznów to ważna sprawa, bo przez odpowiednie oddziaływanie na władców mieli wpływ na jakość rządzenia. Więc nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać kciuki również i za opozycję, a że jeszcze nie odpowiedzieli na te proste pytania, to może i lepiej, bo jak mawiał M. Twain – „Lepiej milczeć i sprawiać wrażenie głupka, niż się odezwać i rozwiać wątpliwości”.



ANNA GAUDY

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone