Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 23 (1318) z 2017-06-08, dział : sprawy społeczne

Kolejna droga w Częstochowie woła o pomstę do nieba. Prezydent Matyjaszczyk pozostaje głuchy na prośby mieszkańców.

Ulica Skorupki na Rakowie w Częstochowie jest przykładem jaskrawego lekceważenia mieszkańców miasta i ich problemów przez obecne władze naszego miasta. A dodatkowo lekceważenie, ba nawet robienie na złość radnym, którzy nie wyznają lewicowej opcji prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka. Są bowiem radnymi Prawa i Sprawiedliwości, stąd ich interpelacje i prośby są – z zasady, przez obecnie rządzącą koalicję SLD i PO – wrzucane do kosza. Grupa trzymająca władzę w mieście zapomina jednak, że animozje partyjne nie powinny dotykać obywateli, bo obowiązkiem władzy jest troska i szacunek dla każdego mieszkańca, niezależnie od tego, gdzie szuka on pomocy.


Mieszkańców ul. Skorupki wsparł radny PiS, Albert Kula, co zapewne w opinii prezydenta Matyjaszczyka i zarządu miasta jest – a jakże – niestosowne. Najpierw w październiku 2016 r., a potem jeszcze w marcu bieżącego roku, radny Kula napisał interpelacje w sprawie uzupełnienia ubytków w nawierzchni ulicy Skorupki. Ulicy wprawdzie niezbyt długiej, ale uczęszczanej przez wielu mieszkańców, ze względu na znajdujące się tam garaże oraz lokalną piekarnię. Mamy już prawie połowę roku 2017, a służby prezydenta Matyjaszczyka pozostają głuche na interwencje radnego Alberta Kuli, a zatem i na kłopoty częstochowian.

– Mimo wielu próśb – za moim pośrednictwem – o łatanie dziur w nawierzchni ul. Skorupki sprawa kompletnie nie została przez władze uwzględniona. Co jest oburzające, najpierw byliśmy zapewniani, że jak tylko warunki atmosferyczne pozwolą, to dziury zostaną załatane. Teraz jednak okazuje się, że na tę skromną, acz konieczną inwestycję – dziury są bardzo głębokie i szerokie, co stwarza poważne zagrożenie – włodarze muszą specjalnie zabezpieczyć pieniądze w puli bieżącego utrzymania dróg. Ile może kosztować załatanie kilku dziur? To jest jakaś kpina i ignorowanie mieszkańców. To czysta złośliwość. Przecież proszę w imieniu mieszkańców jedynie o naprawę polegającą na uzupełnieniu ubytków, a nie o całkowitym remoncie drogi – informuje nas radny Albert Kula.
Już 21 października 2016 roku radny Kula otrzymał odpowiedź od wiceprezydenta Mirosława Soboraka, że Miejski Zarząd Dróg i Transportu przystąpi do remontu nawierzchni ulicy Skorupki po zabezpieczeniu niezbędnych środków finansowych w budżecie miasta. 23 listopada 2016 roku wiceprezydent Mirosław Soborak odpisał, że naprawa zostanie wykonana w ramach bieżącego utrzymania dróg w sprzyjających okolicznościach. Takowe jak widać jeszcze nie nastąpiły. Kiedy nastąpią? Czy dopiero jak zmienią władze miasta Częstochowy?

URSZULA GIŻYŃSKA

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone