Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 25 (1320) z 2017-06-22, dział : sport

Wysoka przegrana z Lesznem

Nie udało się sprawić niespodzianki w niedzielę, 18 czerwca, w Lesznie. W meczu 9. kolejki PGE Ekstraligi z tamtejszą Fogo Unią żużlowcy Włókniarza Vitroszlif CrossFit Częstochowa polegli 33:57.



Początek spotkania wcale jednak nie wskazywał na to, że pojedynek w Wielkopolsce zakończy się pogromem. Mało tego wpierw to goście przejęli inicjatywę. Zaczęło się bowiem od zaskakującej biegowej wygranej 5:1 pary Karol Baran-Leon Madsen z Peterem Kildemandem i Emilem Sajfutdinowem w premierowej gonitwie. Wyścig drugi zakończył się na korzyść duetu młodzieżowego gospodarzy Dominik Kubera-Bartosz Smektała 4:2. W tym biegu z bardzo dobrej strony pokazał się Oskar Polis. 21-letni junior Włókniarza do samej mety toczył zażarty bój o dwa punkty ze Smektałą, z którego ostatecznie wyszedł zwycięsko. Po drugiej gonitwie sędzia zawodów, Krzysztof Meyze, zarządził kosmetykę toru. Po wznowieniu potyczki na leszczyńskim obiekcie miejscowi doprowadzili do remisu 9:9, a następnie rozpoczęli prawdziwą dominację. Dzięki zwycięstwu pary Janusz Kołodziej-Dominik Kubera 5:1 w czwartym wyścigu wyszli na prowadzenie 14:10. Potem niemal z każdym biegiem przewagą Byków drastycznie rosła. Dwa meczowe punkty lesznianie mieli natomiast zapewnione już po dwunastym starciu, kiedy to prowadzili aż 47:25.

Wśród gospodarzy nie było słabych punktów. Niemalże wszyscy regularnie punktowali, a klasą dla samego siebie był Piotr Pawlicki. Popularny „Peter Pan” wprawdzie raz metę minął na drugiej pozycji, w gonitwie dziesiątej, ale za plecami swojego kolegi z pary, Grzegorza Zengoty. W porównaniu do poprzednich meczów bardzo przyzwoity występ zanotował Janusz Kołodziej. Wychowanek Unii Tarnów wpadkę zaliczył jedynie w piętnastym biegu. Wcześniejsze swoje gonitwy wygrywał w dobrym stylu.

Dużo dziur było za to w zespole Lecha Kędziory. Nikt z częstochowian nie wywalczył dwucyfrowej zdobyczy punktowej. Najwięcej „oczek” uzbierał Rune Holta (8+1). Norweg z polskim paszportem nie przypominał jednak tego zawodnika, który dotychczas był podporą drużyny „Lwów”. „Ryszard Holtański” odniósł tylko jedno indywidualne zwycięstwo. Udało mu się tego dokonać dopiero w biegu trzynastym, kiedy losy meczu były już rozstrzygnięte. Po raz kolejny spotkania w najwyższej klasie rozgrywkowej nie będzie mile wspominał Matej Zagar. Słoweniec, który przed sezonem był typowany na lidera „biało-zielonych”, wywalczył zaledwie 3 punkty z jednym bonusem.

Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa:
1. Leon Madsen 7+1 (2*,1,2,0,2)
2. Karol Baran 4+1 (3,0,1*,0)
3. Sebastian Ułamek 7 (0,2,2,1,2)
4. Matej Zagar 3+1 (2,0,1*,0,-)
5. Rune Holta 8+1 (1,2,1,3,w,1*)
6. Oskar Polis 4 (2,d,0,2)
7. Michał Gruchalski 0 (0,0,-)

Fogo Unia Leszno:
9. Emil Sajfutdinow 8+1 (0,3,3,1*,1)
10. Peter Kildemand 4+1 (1,1,0,2*)
11. Piotr Pawlicki 14+1 (3,3,2*,3,3)
12. Grzegorz Zengota 11+1 (1,2*,3,2,3)
13. Janusz Kołodziej 12 (3,3,3,3,0)
14. Bartosz Smektała 3 (1,1,1)
15. Dominik Kubera 5+1 (3,2*,0)

Bieg po biegu:
1. (61,87) Baran, Madsen, Kildemand, Sajfutdinow 1:5
2. (62,25) Kubera, Polis, Smektała, Gruchalski 4:2 (5:7)
3. (62,69) Pawlicki, Zagar, Zengota, Ułamek 4:2 (9:9)
4. (62,22) Kołodziej, Kubera, Holta, Gruchalski 5:1 (14:10)
5. (63,03) Pawlicki, Zengota, Madsen, Baran 5:1 (19:11)
6. (61,94) Kołodziej, Ułamek, Smektała, Zagar 4:2 (23:13)
7. (62,44) Sajfutdinow, Holta, Kildemand, Polis (d/4) 4:2 (27:15)
8. (62,72) Kołodziej, Madsen, Baran, Kubera 3:3 (30:18)
9. (62,22) Sajfutdinow, Ułamek, Zagar, Kildemand 3:3 (33:21)
10. (62,75) Zengota, Pawlicki, Holta, Polis 5:1 (38:22)
11. (63,69) Kołodziej, Kildemand, Ułamek, Baran 5:1 (43:23)
12. (62,88) Pawlicki, Polis, Smektała, Madsen 4:2 (47:25)
13. (62,37) Holta, Zengota, Sajfutdinow, Zagar 3:3 (50:28)
14. (62,84) Zengota, Ułamek, Sajfutdinow, Holta (w/u) 4:2 (54:30)
15. (62,41) Pawlicki, Madsen, Holta, Kołodziej 3:3 (57:33)

Sędzia: Krzysztof Meyze
NCD: uzyskał Karol Baran w biegu I (61,87)

Przed żużlowcami Włókniarza Vitroszlif CrossFit Częstochowa seria spotkań na własnym torze. Podopieczni Lecha Kędziory wpierw zmierzą się, w zaległym pojedynku 7. kolejki PGE Ekstraligi, z mistrzem Polski Cash Broker Stalą Gorzów. Pojedynek ten będzie mieć miejsce w czwartek, 22 czerwca, o godzinie 20:00. Z kolei trzy dni później pod Jasną Górę zawita ostatni w tabeli MRGarden GKM Grudziądz. Mecz ten rozpocznie się o godz. 19:00. Jeśli częstochowianie dalej poważnie myślą o utrzymaniu się w elicie, obydwa spotkania muszą wygrać.


Zdjęcie: Grzegorz Przygodziński


NORG

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone