Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 27 (1322) z 2017-07-06, dział : kultura

VIII OGÓLNOPOLSKI FESTIWAL PIOSENEK JANUSZA GNIATKOWSKIEGO (II)

Trzydniowy Festiwal (do 11 czerwca 2017 roku) zainaugurował wernisaż listów fanów Janusza Gniatkowskiego oraz projekcja dwóch filmów: „Oj ni ma jak Lwów”, zrealizowanego przez TVP Katowice w 2017 roku oraz filmu o Januszu Gniatkowskim, który powstał na zlecenie Urzędu Gminy Poraj w 2015 roku.


Wernisaż tym razem odbył się w sali widowiskowo-kinowej „Bajka” w Poraju. Przybyłych gości, fanów Janusza Gniatkowskiego powitała dyrektor GOK w Poraju – Magdalena Ryziuk-Wilk, która również poprowadziła to piątkowe wydarzenie. Wśród zaproszonych gości można było zobaczyć: żonę artysty – piosenkarkę Krystynę Maciejewską-Gniatkowską, sekretarz Gminy Poraj – Marię Magdalenę Gurbałę, Janusza Świądra – autora książek o Januszu Gniatkowskim oraz Czesława Majewskiego – jurora sobotnich przesłuchań.
Sobota, 10 czerwca, należała do uczestników, którzy przyjechali z różnych zakątków Polski, aby zaprezentować w swoim wykonaniu wybrane przez siebie piosenki Wielkiego Gniadego. Występujących oceniało profesjonalne Jury w składzie: Kazimierz Kowalski – śpiewak operowy, wieloletni Dyrektor Teatru Wielkiego w Łodzi, a także dziennikarz muzyczny, telewizyjny i radiowy. W radiowej „Jedynce”, swojej cyklicznej audycji, z niedzieli na poniedziałek 11 czerwca 2017 roku, można było na żywo usłyszeć jego wywiad z Krystyną Maciejewską; Czesław Majewski – kompozytor, dyrygent, pianista oraz aktor – m.in. niezwykle popularnego Kabaretu Olgi Lipińskiej; Edward Spyrka – kompozytor, dyrygent, dziennikarz muzyczny, wieloletni kierownik muzyczny i juror festiwalu piosenki w Opolu, od samego początku dobry duch i juror Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenek Janusza Gniatkowskiego w Poraju.
Koncert Laureatów i Gwiazd, który odbył się w amfiteatrze przy boisku „Orlik” w Poraju, 11 czerwca. W imieniu Organizatorów, przybyłych gości, na czele z wójtem Łukaszem Stacherą, który objął patronatem honorowym to wydarzenie i oficjalnie otworzył Festiwal, powitał Przyjaciel Gminy Poraj – Ryszard Rembiszewski. Wójt Stachera zwracając się do gości podkreślił, że Festiwal jest aktem uczczenia pamięci o Januszu Gniatkowskim – wybitnym artyście, Honorowym Obywatelu Gminy Poraj. – Szczególnie gorąco dziękuję pani Krystynie Maciejewskiej, która jest dobrym duchem tego Festiwalu, dziękuję za jej zaangażowanie i czas jaki poświęca w realizację i promocję tego Festiwalu. Dziękuję również członkom Stowarzyszenia „Apasjonata” i Gminnemu Ośrodkowi Kultury im. Janusza Gniatkowskiego. Dziękuję współorganizatorom, sponsorom i patronom medialnym. Na koniec gratuluję uczestnikom Festiwalu, którzy już za chwilę zaprezentują się przed państwem i dziękuję Artystom, którzy wystąpią w Koncercie Gwiazd. Dziękuję Ryszardowi Rembiszewskiemu – Przyjacielowi Gminy Poraj – że po raz kolejny zgodził się poprowadzić nasz Koncert – mówił wójt Łukasz Stachera.
Na scenie zagościli laureaci sobotnich przesłuchań, a po nich następujące gwiazdy: Sylwia Majchrzak – ubiegłoroczna laureatka nagrody GRAND PRIX Festiwalu, Krystyna Maciejewska-Gniatkowska, Wojciech Dąbrowski, Andrzej Dyszak, Roman Gerczak oraz gość specjalny Orest Tsymbala z Lwowa. W czasie trwania Koncertu laureatom zostały wręczone nagrody, a wręczali je: wójt Łukasz Stachera, wicestarosta myszkowska – Anna Socha-Korendo, zastępca wójta – Katarzyna Kaźmierczak, w imieniu poseł do Parlamentu Europejskiego Jadwigi Wiśniewskiej nagrodę GRAND PRIX – Danuta Służałek-Jaworska, przewodniczący Rady Gminy Poraj – Andrzej Pawłowski, skarbnik Gminy Poraj – Jadwiga Zasik, wiceprezes Stowarzyszenia „Apasjonata” Wacław Cesarz, sołtys Poraja Barbara Caban oraz w imieniu ZASP-u – Ryszard Rembiszewski.
Laureaci VIII Festiwalu otrzymali nagrody rzeczowe i pieniężne, a zdobywca GRAND PRIX – dodatkowo nagrodę główną – wycieczkę do Brukseli ufundowaną przez poseł do Europarlamentu – Jadwigę Wiśniewską. Dodatkowo Związek Artystów Scen Polskich uhonorował nagrodą Mirosława Podlejskiego – kompozytora piosenek o Januszu Gniatkowskim do słów Marka Gaszyńskiego i Haliny Borowiec. Podczas niedzielnego Koncertu Specjalnego, statuetki od organizatorów za zaangażowanie w przygotowaniu Festiwalu i wieloletnią współpracę otrzymali: poseł Jadwiga Wiśniewska, Halina Borowiec, Mirosław Podlejski, ZASP i Wojciech Dąbrowski.

LAUREACI VIII FESTIWALU PIOSENEK JANUSZA GNIATKOWSKIEGO W PORAJU:
Kategoria I do 7 lat
I MIEJSCE - Sandra Grabowska z Kielc
WYRÓŻNIENIE
Karolina Siudyka z Dąbrowy Górniczej

Kategoria II 8-13 lat
I MIEJSCE – Natalia Ochmańska z Kłobucka i SWEET VOICES z Poręby
II MIEJSCE – Anna Majchrzak, GOK Wręczyca Wielka

Kategoria III 14-18 lat
I MIEJSCE – Weronika Szczepaniak ze Zborów
II MIEJSCE – Roksana Sapota z Osin i Natalia Nowotna z Częstochowy
III MIEJSCE – Weronika Dzieża z Myszkowa
Kategoria IV powyżej 19 lat
GRAND PRIX – Julian Lesiński z Białegostoku
II MIEJSCE – Radomszczańska Kapela Podwórkowa z Radomska
WYRÓŻNIENIA: Nagroda ZASP-u za kompozycje - Mirosław Podlejski z Poraja i Maciej Klociński z Warszawy



O wystawie rozmawiamy z żoną Janusza Gniatkowskiego – Krystyną Maciejewską.

Festiwal rozpoczęliście Państwo nostalgiczną wystawą listów do Janusza Gniatkowskiego od jego wielbicielek wielbicieli.
– Tak, te listy mnie wzruszają. Pierwszy raz czytałam je parę lat po wypadku Janusza. Wcześniej nie odważyłam się zaglądać do skrzynki, którą przywiózł z Katowic, i w której trzymał ogromną liczbę listów. Czytając je znalazłam tam miłość i odkrywałam Janusza od początku. Ludzie pokochali go za piosenki, których ja w ogóle nie znałam. Na przykład „Błękitna wiosna”, to było dla mnie coś nowego. Obecnie jest ona na Youtube. Brzmienie głosu Janusza w tej piosence jest jeszcze takie nieśmiałe i ciche.

Jaki był klucz doboru listów do prezentacji?
– To listy z pierwszych lat jego śpiewania, od 1954 do 1960 roku. Wówczas był bardzo popularny, nagrywał średnio dziesięć przebojów rocznie. Ludzie pisali radia polskiego, a potem listy przesyłane były do Janusza. Przestały przychodzić, gdy Janusz został ucięty medialnie. Po jego wypadku, kiedy media zaczęły mówić, że mieszkamy w Poraju, ludzie zaczęli dzwonić i długo, i serdecznie z nami rozmawiali. Doskonale go pamiętali. Zaczepiano mnie na ulicy i pytano o męża.

Który z listów szczególnie poruszył Pani serce?
– Jest tu list od fanki, która wprost pyta: „Co Pan zrobił z moim życiem? Ja nie przejmuję się swoją rodziną, nie potrafię nic robić, bo bez przerwy myślę o Panu i bez przerwy czekam, kiedy Pan zaśpiewa.” To było wyznanie bezgranicznego uzależnienia od głosu Janusza i jego piosenek. Są też listy, które są bezpośrednim wyznaniem miłości od pań młodych i dojrzalszych. Są też listy z zaproszeniem na spotkanie do konkretnej kawiarni, danego dnia i o wskazanej godzinie. Czy korzystał z tych zaproszeń, nie wiem. (śmiech) A, że był bożyszczem kobiet, to wiem.




URSZULA GIŻYŃSKA

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone