Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 27 (1322) z 2017-07-06, dział : historia

LIST DO REDAKCJI. II wojna światowa zaczęła się w Krzepicach

Co roku, od wielu lat, wysyłam „List otwarty” do: Władz Państwowych, Prezydenta RP. Polityków, Historyków i tych wszystkich, którzy powinni cenić sobie prawdę!


Czy proszę o coś niemożliwego? – Nie! Czy proszę o coś dla siebie? – Nie! Proszę o prawdę, bo tylko na niej można budować prawdziwą historię Rzeczypospolitej, czy ona się komuś podoba, czy nie! Jedną z takich prawd jest prawda o wybuchu II wojny światowej pod Krzepicami. Skąd wyszło najsilniejsze uderzenie niemieckie na Polskę grupy pancernej 10. Armii, którego cele było zdobycie w jak najszybszym czasie Warszawy. A miało to się stać trzeciego dnia wojny. Główne uderzenie na Polskę nastąpiło na styku Armii „Łódź” i Armii „Kraków”. W tej luce, nieprzypadkowo, znalazła się Jasna Góra z Cudownym Obrazem Matki Boskiej, będącego świętością dla Narodu Polskiego, o czym doskonale wiedzieli Hitler i jego generałowie. O tym fakcie wiedziano i pamiętano również po zakończeniu II wojny światowej, i dlatego nie wspominano o Krzepicach, bo trzeba by powiedzieć o Jasnej Górze, która od czasów „potopu szwedzkiego” jest dla Polaków najwyższą wartością, sercem i duchową stolicą Rzeczypospolitej. Gorzej, że czyni się to nadal.
Czy wolno nam zapomnieć prawdziwej historii, o bohaterskich obrońcach, kiedy „Pamięć i prawda są święte”? Czy możemy zapomnieć o słowach Adama Mickiewicza: „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie.” Głoszenie prawdy jesteśmy winni Panu Bogu, Rzeczypospolitej i bohaterskim żołnierzom września 1939 roku. Niestety, wielu nie patrząc na źródła historyczne powtarza to, co przez 78 lat mówili historycy, bo tak kazał im ówczesna władza i było wygodnie, żeby ominąć prawdę i przemilczeć Krzepice i Jasną Górę. Dowodem niech będą słowa zawarte w liście, który otrzymałem z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, kierowanym do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, 3 listopada 2015 roku, a który podpisał dr Janusz Marszalec. . Cytat: „Próba zmiany tej sytuacji jest niewskazana, ponieważ rodziłby zamieszanie i zmuszała do ponownego, mozolnego budowania świadomości historycznej, zwłaszcza poza granicami naszego kraju. Jeśliby jednak rozważyć wytypowanie miejsca, w którym działania bojowe II wojny światowej rozpoczęły się wcześniej niż na Westerplatte, byłyby to nie Krzepic, ale Przełęcz Jabłonkowska, położona w 1939n roku na terenie województwa śląskiego.”
Przez wiele lat prowadziłem korespondencję z Wojskowym Biurem Badań Historycznych przy Ministerstwie Obrony Narodowej, a na pisma odpowiadała mi Pani Dyrektor prof. nadzw. dr hab. Aleksandra Skrobacz. Z jej zamieszczonym w liście stwierdzeniem nie mogę się zgodzić. Pani Profesor pisze, co najmniej od 2009 roku cytat: „(…) W tym czasie wielokrotnie odpowiadaliśmy na jego listy, zwracając uwagę, że przedstawiając nam swoją wersję wydarzeń, które miały miejsce w Krzepicach, rankiem 1 września 1039 roku, nie przedstawia żadnych przekonywujących dowodów potwierdzających jego tezę o tym, że była to pierwsza, polska miejscowość, do której wkroczyli niemieccy agresorzy, rozpoczynając tym samym II wojnę światową (…)” Na końcu listu Profesor Skrobacz pisze, cyt.: „Reasumując należy stwierdzić, że do tej chwili obecnej nie zostały upublicznione żadne dokumenty, które potwierdzałby tezy p. cieśli. Tylko odnalezienie takich dokumentów (np. w wyniku kwerendy w archiwach niemieckich) pozwoliłoby na … określenia symbolicznego czasu i miejsca wybuchu II wojny światowej.” Żeby nie tracić czasu , jako zwykły człowiek, bez tytułów profesorskich i zajmowanych stanowisk państwowych dotarłem do materiałów źródłowych relacji świadków i autorów publikacji, które ukazały się w ciągu 78 lat. Odnalazłem 85 książek, mówiących o wydarzeniach 1 września 1939 roku w okolicach Krzepic, wiele artykułów w różnych gazetach i nie publikowane relacje pisemne uczestników bitwy pod Mokrą, z zaznaczeniem rozpoczęcia II wojny światowej pod Krzepicami. Przez wiele lat wspierałem wspomnienia mieszkańców pogranicza, po obu stronach byłej granicy państwowej w rejonie Krzepic, na długości około 20 kilometrów. Dotarłem do kilkunastu żołnierzy Obrony Narodowej z Krzepic i żołnierzy biorących udział w bitwie pod Mokrą. Wszyscy potwierdzili to wszystko o czym piszę. Część zebranych materiałów opublikowałem w swojej książce „Blask dawnych Krzepic”, wydanej w1997 i 2007 r.
Również TVP Historia ma udział w dokumentowaniu prawdy. filmy reżyserów: Włodzimierza Frąckiewicza i Sławomira Kohlera „Płonąca granica: i Najważniejsze miejsce na świecie, dostępne również w Internecie, potwierdzają prawdę, Również Pan Dyrektor Muzeum Wojska Polskiego, prof. nadzw. dr hab. Zbigniew Wawer napisał 18 grudnia 2015 roku, cyt; „Jesteśmy zdania, że nie m a żadnych merytorycznych przeciwwskazań, aby w planach ogólnopolskich państwowych uroczystości umieścić także i nadać odpowiednią rangę – uroczystość w Krzepicach.”
Pan prof. Ryszard Terlecki 6 czerwca 2014 roku, w liście skierowanym do mnie, napisał, cyt.: „Tym razem prezes Kaczyński uznał Pana uwagi za szczególnie ważne i zasługujące na umieszczenie w kalendarzu naszych działań związanych z polską polityką historyczną… mamy nadzieję że po wyborach samorządowych.. po wyborach parlamentarnych jesienią przyszłego roku, sytuacja ulegnie radykalnej zmianie (uległa – przy. od autora). Będziemy wtedy mogli uwzględnić Krzepice w planie państwowych uroczystości i nadać im odpowiednią rangę. mamy nadzieję, że przygotowując ich plan, będziemy mogli liczyć na pomoc Pana i innych mieszkańców Krzepic.”
Myślę,, że nadszedł czas zrealizowania prawdy i zadeklarowanych obietnic, dla tych wszystkich, którzy w 1939 roku, tu pod Krzepicami stawili zbrojny opór niemieckim dywizjom: 19, 31, 1 i 4. Ostatnie dwie były dywizjami pancernymi, najlepiej uzbrojonymi w tamtym czasie. Do tego dochodzi lotnictwo w ramach 4. Floty Powietrznej, podporządkowanej dowódcy lotnictwa do zadań specjalnych, składającej się głównie z lotnictw bombowo-nurkowego, szturmowego i ciężkich myśliwców. Należy pamiętać o zadaniach Abwerhy, kierowanej przez kontradmirała Canarisa i jego fenomenie wojny psychologicznej (sabotaż i zadania specjalne), którego jedynym z zadań była wojna psychologiczna i wspieranie V Kolumny, dywersja i sabotaż na tyłach wroga.
Atak na Jasną Górę jest przykładem takich działań, żeby osłabić morale żołnierza polskiego. Trzeba przywrócić światu prawdę, umieścić ją w podręcznikach szkolnych i przenieść uroczystości państwowe wybuchu II wojny światowej do Krzepic. Wiem, że będzie to trudne, tym bardziej, że na budowę II wojny światowej w Gdańsku – jak podała telewizja – wydano około 250 milionów złotych i od wielu lat to tam odbywają się uroczystości. Ale wracając do słów Adama Mickiewicza: „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże, zna niebie, zapomnij o mnie.”



Romuald Cieśla z Krzepic

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone