Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 29 (1324) z 2017-07-20, dział : sport

„ Częstochowa czekała na awans Rakowa Częstochowa”

Rozmowa z Albertem Kulą- Radnym Klubu PiS, członkiem Stowarzyszenia „Wieczny Raków”.



Raków Częstochowa po przeszło 17 latach tułaczki po niższych ligach wraca na salony i w pierwszym meczu w Nice 1.Lidze zmierzy się u siebie z Miedzią Legnica. Jakie to uczucie, dla Pana, tak wiernego kibica częstochowskiego Rakowa?
– Wiele lat Częstochowa czekała na powrót Rakowa na zaplecze Ekstraklasy. W końcu jesteśmy tam, gdzie nasze miejsce. Uważam, że Klub zasłużył na ten upragniony sukces. Jest to ogromna szansa na promocję naszego miasta i regionu. Wywalczony awans to również efekt ciężkiej i wytrwałej pracy właściciela Klubu, Pana Michała Świerczewskiego, działaczy, sponsorów oraz kibiców, którzy są ze swoją drużyną na dobre i na złe. Jestem dumny, iż jako radny Miasta Częstochowy również mogłem dołożyć malutką cegiełkę do tego sukcesu. Nie mogę już się doczekać inauguracyjnego meczu Rakowa z Miedzią Legnica.
Jednocześnie martwi mnie fakt niewystarczającej pomocy finansowej ze strony Urzędu Miasta Częstochowy, w związku z promocją Miasta poprzez piłkę nożną z przeznaczeniem na potrzeby Rakowa. W innych polskich miastach, porównywalnych do Częstochowy, władze szczodrzej wspierają swoje lokalne kluby sportowe. Jako radny Miasta Częstochowy staram się przekonywać Prezydenta i Radę Miasta, iż inwestycje w sport naprawdę się opłacają. Raków jako beniaminek Nice 1. Ligi potrzebuje wyraźnego i konkretnego wsparcia ze strony Miasta.

Jest Pan radnym i fanem piłki nożnej w Częstochowie, a zatem ma Pan wiele wyjazdów z drużyną. Teraz będziecie odkrywać nowe zakątki naszej pięknej Polski, czy to nie frajda i kolejna wielka przygoda?

– Otrzymując mandat radnego Miasta Częstochowy pozostałem sobą. Nigdy nie zapomniałem kogo reprezentuję w Radzie Miasta Częstochowy. Jestem również członkiem Zarządu Stowarzyszenia Kibiców „Wieczny Raków”. Od wielu lat jeżdżę jako kibic na wszystkie mecze wyjazdowe Rakowa.
Z moich wyjazdowych obserwacji wynika, iż większość starych i brzydkich stadionów zostało zrównane z ziemią. W ich miejscu powstały piękne, małe i duże nowoczesne stadiony, będące wizytówką wielu polskich miast i miasteczek. Nowoczesny stadion to prestiż dla miasta i regionu oraz gwarancja ciągłego rozwoju sportowego. Cieszę się, że będę mógł wraz z kibicami Rakowa odwiedzić ponownie takie obiekty jak w: Tychach, Legnicy, Mielcu lub Bielsko-Białej.
Ubolewam, że w Częstochowie nie mamy stadionu, którym możemy się pochwalić wręcz przeciwnie, obecny stan i wygląd obiektu przy ulicy Limanowskiego staje się pośmiewiskiem w całej Polsce... Mecze z GKS-em Katowice, Ruchem Chorzów i Stomilem Olsztyn na pewno przypomną Częstochowie o czasach gry naszej drużyny w Ekstraklasie sprzed 20 lat...

Jako radny zażarcie Pan walczył o jupitery na stadion, jakie już wkrótce zabłysną na MSP „Raków”. Ale czy właśnie włodarze miasta Częstochowy nie powinni z dużo większym zaangażowaniem wspierać Raków Częstochowa, który odniósł jeden z najbardziej spektakularnych sukcesów, awansując na zaplecze Lotto Ekstraklasy?

– Awans po 17 latach gry Rakowa w niższych klasach rozgrywkowych to olbrzymi krok w kierunku rozwoju częstochowskiego sportu. Głównym wymogiem licencyjnym PZPN, umożliwiającym naszej drużynie rozgrywanie meczów ligowych w Częstochowie na zapleczu Ekstraklasy, jest montaż sztucznego oświetlenia na stadionie. Pierwszy raz temat tej inwestycji poruszyłem w 2015 roku. Efekt jest znany wszystkim zainteresowanym, a mianowicie według zapewnień magistratu jupitery mają być zamontowane na MSP „Raków” do końca października bieżącego roku.
Niestety okazało się, że sukces Rakowa Częstochowa nie do końca jest na rękę obecnej ekipie rządzącej naszym miastem... Potwierdzeniem moich słów jest przede wszystkim decyzja o zmniejszeniu w tym roku dotacji na promocję Miasta poprzez piłkę nożną o 1 mln zł w stosunku do zeszłego roku... Raków zasługuje na większe i długotrwałe wsparcie ze strony Miasta i trzeba to po prostu zrozumieć...

Pierwszy sezon to dla beniaminka zawsze jedna wielka niewiadoma. Czy drużyna Raków Częstochowa zadomowi się w gronie pierwszoligowców?
– Uważam, że mamy mocny skład. Ostatnie mecze kontrolne pokazują, że drużyna jest dobrze przygotowana do sezonu... Jest kilka nowych twarzy, które na pewno pomogą nam w walce o jak najwyższe cele...
Przypomnę, iż z większością drużyn występujących w Nice 1 lidze mieliśmy już okazję rywalizować na niższym szczeblu rozgrywkowym... Mam nadzieję, że nasi piłkarze będą walczyć w każdym meczu o zwycięstwo, godnie reprezentując Częstochowę.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Przemysław Pindor
Fot.
Radny Albert Kula


Przemysław Pindor

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone