Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 42 (1337) z 2017-10-19, dział : GMINY I POWIATY

PRZYRÓW /SIERAKÓW. Jak w Sierakowie dzielą fundusz sołecki

Sołectwa gminy Przyrów zdecydowały o wykorzystaniu środków funduszu sołeckiego. Radni na ten cel dla wszystkich miejscowości przeznaczyli 160 tysięcy złotych.



Fundusz sołecki jak mówi definicja winien być przeznaczony na lokalne inicjatywy społeczne. Jednak w gminie Przyrów wiele sołectw, między innymi Zalesice, Sygontka, Staropole, Zarębice, środki te zwracają do budżetu gminy do dyspozycji Wójta z przeznaczeniem na inwestycje gminne. Na jaki cel pieniądze te są przeznaczane? Dlaczego mieszkańcy oddają pieniądze, skoro gołym okiem widać potrzebę inwestycji w wielu wymienionych miejscowościach, chociażby remont dróg gminnych, funkcjonowanie świetlic, czy lepsze oświetlenie uliczne? Inaczej dzieje się w Sołectwie Sieraków. Tu podczas spotkania z wójtem Robertem Nowakiem, 28 września 2017roku, rozgorzała żywa i emocjonalna dyskusja w sprawie podziału pieniędzy. Sołtys Sierakowa Renata Hamerla poinformowała , że wieś ma do dyspozycji 13.819 zł – W ubiegłym roku za cały fundusz, czyli około 11 tysięcy złotych zakupiliśmy 72 krzesła do świetlicy. Brakuje nam jeszcze 30 krzeseł i chciałabym je dokupić To kosztowałoby około 4,5 tysięcy złotych, resztę chciałabym przeznaczyć na wyposażenie kuchni w świetlicy, zakup nowych mebli, lodówki – powiedziała sołtys Hamerla.
Mieszkańcy zgłosili kilka własnych propozycji między innymi budowę boiska przy świetlicy, montaż ogólnodostępnej siłowni napowietrznej czy naprawienie drogi gminnej do osiedla. Radna gminy Bożena Miedzińska zaproponowała, aby 5 tysięcy zł przeznaczyć na zajęcia dla dzieci i młodzieży. – W naszej świetlicy nic się nie dzieje, a przecież jeszcze parę lat temu tętniła ona życiem i bez funduszu sołeckiego podkreśliła radna. Dzięki wspaniałej współpracy pomiędzy świetlicą wiejską a Regionalnymi Ośrodkami Kultury w Częstochowie i Katowicach odbywały się w świetlicy nieodpłatne warsztaty plastyczne, teatralne, taneczne, na które uczęszczały dzieci z okolicznych miejscowości. Wiele innych imprez organizowanych wspólnie z mieszkańcami z udziałem miejscowego Kabaretu i zawsze chętnych dzieci i młodzieży. Dobrze byłoby wznowić zajęcia dla dobra mieszkańców, bo takie spotkania jednoczą mieszkańców – mówiła radna Miedzińska. „Gazeta Częstochowska” dotarła do Kroniki działań świetlicy, kiedy zajęcia prowadzono pod społeczną opieką obecnej radnej gminy Przyrów Bożeny Miedzińskiej, mieszkanki Sierakowa. Ta gruba księga wypełniona jest materiałami potwierdzającymi aktywne życie świetlicy.
Niektórzy mieszkańcy podczas spotkania z wójtem skrytykowali pomysł Pani sołtys Hamerli zakupu nowych mebli kuchennych i krzeseł. Uważali, że ważniejsze jest boisko i dobro dzieci, bo jak podkreślił jeden z mieszkańców, ,,świetlica jest tylko dla elity, wybrańców inni mają tu zakaz wstępu”. Mocno też zakwestionowali celowość sprzedaży przez Panią sołtys Renatę Hamerlę ofiarowanych na rzecz świetlicy blisko 70 krzeseł, o co postarała się radna Miedzińska. – Krzesła były w bardzo dobrym stanie jak można było sprzedać rzecz która została darowana? Jak można bez wiedzy mieszkańców rozporządzać się majątkiem wsi? Po co wymieniać jedne krzesła na drugie? –dopytywali mieszkańcy.
Ponieważ nie było zgody, co do wyboru konkretnych propozycji, sołtys Renata Hamerla poddała propozycje do głosowania, wskazała do głosowania jedynie opcję zakupu 30 krzeseł i ogólnie zagospodarowanie terenu wokół świetlicy, nie wzięła pod uwagę innych zgłaszanych wniosków, z czego podczas głosowania zapanował chaos i spora grupa mieszkańców nie wypowiedziała swojego zdania. W konsekwencji przeszło rozwiązanie zaproponowane przez sołtys.
– Tak się dzieje na zebraniach wiejskich w Sierakowie, nie mamy prawa wiedzieć, na co zostały przekazane pieniądze z funduszu sołeckiego poprzednich lat, bo jesteśmy albo wyśmiani albo skrytykowani, dlatego nie bierzemy udziału w zebraniach wiejskich, dzisiaj wyjątkowo przyszło nas dużo, bo poruszany był temat elektrowni hybrydowej, która ma powstać na naszych terenach, na co nie chcemy wyrazić zgody – mówią mieszkańcy.
Z dokumentów dotyczących świetlicy wiejskiej, dotyczących głównie funduszu sołeckiego, wynika że w 2013 roku z tych pieniędzy zakupiono okienko do budynku gospodarczego o przybliżonych wymiarach 70x50 za kwotę 1340 zł, wymieniono drewniane sześcioletnie drzwi na metalowe, wykonane ,,chałupniczą” robotą również za 1340 zł, wielką niewiadomą jest również zakupione w 2013 roku ogrodzenie betonowe również z funduszu sołeckiego. W 2015 roku z funduszu sołeckiego zostało wykonane zadaszenie nad wejściem do świetlicy wiejskiej w Sierakowie za kwotę 14 283,35 zł. Z kolei w 2016 roku w ramach funduszu sołeckiego Pani sołtys nabyła lodówkę za 1269 zł oraz wykonała za 1900 zł zabudowę meblową pomieszczenia kuchennego w świetlicy wiejskiej. – Dlaczego kolejny fundusz sołecki miałby pochłonąć podobną inwestycję, bo taką propozycję na zebraniu wiejskim złożyła pani sołtys Hamerla? Gdzie zatem są władze gminy, czy nie widzą rażącej niegospodarności Pani sołtys? Zrealizowano sporo rzeczy, kto jednak z nich korzysta? Świetlicę szykuje się pod organizowanie sylwestra lub innych imprez dla wybranych osób. tylko nieliczna grupa młodzieży pod warunkiem, że jest pełnoletnia, może korzystać ze świetlicy, natomiast dzieci i starsi nie mają wstępu – komentują mieszkańcy




URSZULA GIŻYŃSKA

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone