Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 42 (1337) z 2017-10-19, dział : kultura

Z inspiracji poezją Poświatowskiej

W 50. rocznicę śmierci i Haliny Poświatowskiej w Częstochowie odbyło się kilka inicjatyw czczących pamięć częstochowskiej poetki. Towarzystwo Historyczne im. Szembeków i Ośrodek Promocji Kultury „Gaude Mater” zaprezentowały wystawę prac malarskich warszawskiej artystki Małgorzaty Omelańczuk-Pawluk. Wernisaż odbył się 11 października 2017 roku, dokładnie w dniu śmierci poetki.


– Zainspirował mnie bardzo głęboki przekaz wierszy Haliny Poświatowskiej. Jej podejście do życia. Radość i erotyzm w poezji. Poświatowska była świadoma swojej choroby i stąd wynikały jej zachłanność na życie, wrażliwość i siła uczuć. Ona pisząc maluje, co daje mi łatwość w operowaniu pędzlem. Jej wiersze, to dla mnie gotowe obrazy. Są przepełnione ekspresją o różnych odcieniach, a to przekłada się na mój malarski przekaz – podkreśla Małgorzata Omelańczuk-Pawluk.


Artystka od dziesięciu lat maluje do poezji Poświatowskiej. Obrazy powstają do konkretnych wierszy – tytuły są pierwszymi wersami wierszy. Odnoszą się też do żywiołów: ognia, wody, które przenikały poezję Poświatowskiej. – Na każdej wystawie pokazuję nowe obrazy, eksperymentuję, tak jak Poświatowska. Staram się wczuwać w jej poezję. Chcę być autentyczna i przekazuję to, co mi gra w duszy. Myślę, że rozumiemy się z Poświatowską oddziałujemy na tych samych falach, z tym, że ona piórem i słowem, a ja pędzlem, kolorem, fakturą, plamą. W mojej twórczości dominuje kolor i ekspresja. Łączę abstrakcję z realizmem, aby urozmaicić malarską transmisję i pobudzić wyobraźnię odbiorcy – dodaje artystka.
Małgorzata Omelańczuk-Pawluk pochodzi a Podlasia. Studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie u profesora Tadeusza Dominika, kolorysty. – Profesor rozbudzał indywidualność artystyczną, podwaliny do własnego stylu, spojrzenia na materię, kolor. Dał nam wolność wyboru drogi twórczej – zauważa malarka.

Władysław Szeląg, prezes Towarzystwa Historycznego im. Szembeków podkreśla swój skromny udział w zainspirowaniu Małgorzaty Omelańczuk-Pawluk poezją Haliny Poświatowskiej. – Dziesięć lat temu, gdy poznałem panią Małgorzatę podarowałem jej tomik poezji Poświatowskiej „Wiersze znane i wiersza zapomniane”. Potem odbyła się pierwsza wystawa w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim pt. „Twoja obecność koi”. Kolejna wystawa miała miejsce w Domu Kultury Śródmieście w Warszawie, następna w Ratuszu pt. „Ogień miłości” i była wspólną prezentacją Małgorzaty Omelańczuk-Pawluk i Katarzyną Kobylarz. Marzyłem, aby w 50. rocznicę śmierci poetki pani Małgorzata miała wystawę w Częstochowie. I spełniło się. Niewielu jest artystów malujących do poezji Haliny Poświatowskiej, tym bardziej ta wystawa jest znaczącym wydarzeniem artystycznym – powiedział „GCz” prezes Władysław Szeląg.



URSZULA GIŻYŃSKA

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone