Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 42 (1337) z 2017-10-19, dział : Gazeta Częstochowa

Wystawa malarstwa Anny Przewłockiej

W Regionalnym Ośrodku Kultury, przy ul. Ogińskiego 13 A w Częstochowie, można oglądać obrazy autorstwa Anny Przewłockiej, członkini Częstochowskiego Stowarzyszenia Plastyków im. Jerzego Dudy-Gracza. Wystawa pod nazwą „Abstrakcja w pejzażu i portrecie" przedstawia prace artystki z ostatnich kilku lat, w tym dyplomowe ze studiów w Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, które realizowała pod kierunkiem prof. Włodzimierza Kuleja (licencjat) oraz prof. Włodzimierza Karankiewicza (magisterium).




Anna Przewłocka zaczynała od prac dekoracyjnych, potem był etap pejzażu naturalistycznego. Kolejne wyzwania pojawiły się wraz z podjęciem studiów malarskich w Akademii im. Jana Długosza. – Ciągle poszukiwałam nowych środków wyrazu, nowych inspiracji. Zainteresowała mnie sztuka współczesna, twórcze przesłanki artystów, ich sposób interpretacji. Ale zawsze szukałam siebie, aby nie posuwać się do naśladownictwa, bo tego nigdy nie praktykowałam – opowiada pani Anna. Praktykę obudowała wiedzą teoretyczną, a suma tych doświadczeń przełożyła się na indywidualną kreację rzeczywistości. – Jestem świadoma własnych niemożliwości, bo każdy obraz to wyraz intelektualnego i manualnego wysiłku. Poprzez malowanie przekazuję swoje emocje, to co przetwarzam we własnym wnętrzu, a jednocześnie pragnę ujawniać szersze spektrum moich artystycznych możliwości – dodaje Anna Przewłocka.
Wystawę budują dwie struktury malarskie. Z jednej strony pejzaż abstrakcyjny, który emanuje energią skumulowaną w gorejącym kolorze i nieokiełznanym ruchu. Artystka mówi o nich: pejzaże emocjonalne. Mają one przekazać jej zachwyt nad światem. Druga część wystawy, to portrety inspirowane kubizmem, ukształtowane z płaszczyzn brył i koloru. Tę jakby „ciosaną” stylistykę Anna Przewłocka łagodzi pastelowym, słonecznym kolorem. – Tu jest subtelny nastrój, zamyślenie. Synteza emocji. Jestem kolorystką, ale także niepokornym duchem. Świat – przyrodę, ludzi – widzę w optymistycznych barwach – podkreśla.
Prof. Karankiewicz docenia indywidualizm Anny Przewłockiej. – Artysta musi mieć swoje zdanie. Ta niepokorność powinna się objawiać wyborem własnej drogi twórczej. I pani Anna potrafi stworzyć swój własny, artystyczny świat. Słucha podpowiedzi, ale przetransponowuje je przez własną wizję. U pani Anny nastąpiła duża zmiana w sposobie interpretacji obrazu malarskiego. Dostrzega się rozwój myślenia o patrzeniu na kolor, formę, rozumieniu problemów malarskich. Jej formistyczne obrazy zachwycają konstrukcją i delikatnością kolorystyczną. Artystka świetnie wpasowuje się w klimat okresu kubizmu swoją jakością widzenia i przekazu, zachowując swój indywidualny styl – powiedział „GCz” prof. Włodzimierz Karankiewicz.
Z wielkim uznaniem o malarstwie Anny Przewłockiej wypowiedziała się dyrektor ROK Małgorzata Majer. – Prace artystki są emanują umiłowaniem przyrody i ludzi. To niezwykłej siły obrazy, dające odbiorcy poczucie piękna i energii – stwierdziła dyr. Majer.

foto:
Artysta malarz Marian Panek, dyr. Małgorzata Majer, Anna Przewłocka i prof. Władysław Karankiewicz


URSZULA GIŻYŃSKA

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone