Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 42 (1337) z 2017-10-19, dział : sport

Trenerski dwugłos. KS Ruch Chorzów - RKS Raków Częstochowa






Marek Papszun (trener Rakowa Częstochowa):
– Gratuluję drużynie gospodarzy zwycięstwa, choć uważam że nie byli dzisiaj drużyną lepszą od nas. Nie mieliśmy prawa tego meczu przegrać, biorąc pod uwagę jego przebieg i sytuacje, jakie sobie stworzyliśmy. Jednak zdecydował stały fragment gry i nasz błąd w ustawieniu. Mieliśmy sporo dobrych sytuacji, zwłaszcza w pierwszej połowie. Chcieliśmy wygrać mecz przede wszystkim dla naszego zawodnika – Lukasa Duriski, doznał bardzo poważnej kontuzji i będzie niebawem operowany.
Było to bardzo dobre widowisko i gospodarze zdecydowanie lepiej się prezentują, niż wskazuje na to miejsce w tabeli. Wiedzieliśmy już przed samym spotkaniem, że będzie to dla nas trudny pojedynek. Mimo wszystko jestem zadowolony z postawy swoich zawodników.

Chouan Ramon Rotsa (trener Ruchu Chorzów)
– Tak jak w poprzednim meczu wygraliśmy z drużyną, która na boisku zaprezentowała się bardzo dobrze. Wciąż znajdujemy się na ostatnim miejscu i czujemy presję. Czasem ciężko jest w takich warunkach oczekiwać od zawodników czegoś więcej. W dzisiejszym meczu mieliśmy trochę szczęścia, ale ono też jest od czasu do czasu potrzebne. W przerwie powiedziałem chłopakom, że nie możemy oczekiwać jednak od szczęścia, że będzie się do nas zawsze uśmiechało. W drugiej połowie gra się wyrównała. Zawal odciążył Urbańczyka i Walskiego, którzy mogli wyjść wyżej pressingiem. W pierwszej połowie było im bardzo ciężko, bo przeciwnik miał przewagę w tej strefie. Jesteśmy szczęśliwi. Patrzymy w przód. Czeka nas kolejna ciężka przeprawa. Bardzo fajna była atmosfera na trybunach. Czuć, że kibice są blisko drużyny. Dają nam wiarę w to, że z meczu na mecz możemy być lepsi i wygrywać z każdym przeciwnikiem




Przemysław Pindor

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone