Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 47 (1342) z 2017-11-23, dział : felieton

BONA FIDE. Duma narodowa

Cieszymy się niepodległością, i z roku na rok wyrażamy swą radość z coraz większym entuzjazmem. Odbywają się uroczyste Msze Święte, Marsze Niepodległości przechodzą ulicami miast, w szkołach młodzież przygotowuje akademie, wieczornice… To napawa optymizmem na przyszłość, bo budowanie dumy i poczucia narodowej tożsamości to ważny, ale także – co pokazały obchody 99. rocznicy odzyskania niepodległości w Częstochowie – długotrwały proces. I jeszcze przed nami dużo pracy.



Częstochowa 11 listopada 2017 roku była skrajnie różna. W tym, dla wielu Polaków świętym dniu, główną arterią przeszedł dostojny i radosny Marsz Niepodległości. Częstochowianie szli przy dźwiękach patriotycznych, żołnierskich pieśni, nieśli flagi narodowe, oddawali hołd Bohaterom przy pomnikach i tablicach pamięci. Ale szli szlakiem pozbawionym rocznicowych akcentów, bo w całej Alei Najświętszej Maryi Panny wywieszone na domach flagi państwowe można było policzyć na przysłowiowych palcach jednej ręki.
Nie pozostawajmy obojętnymi, uzewnętrzniajmy naszą radość bycia Polakiem. To, tym bardziej ważne dzisiaj, kiedy – w Polsce i w Europie – nasiliła się totalna krytyka środowisk lewackich, które nasze umiłowanie Ojczyzny oraz okazywanie szczęścia z posiadania niepodległości oraz suwerenności państwa utożsamiają z nacjonalizmem i faszyzmem. To jest po prostu wstrętne, i temu właśnie dumną postawą należy się przeciwstawiać. Pamiętajmy, że w przeszłości obdarto Polaków z dumy narodowej i sprzedano wrogom. Skończyło się to 123 latami niewoli.
Bądźmy też czujni na akty wandalizmu, depczące honor naszych Bohaterów. Stowarzyszenie Historyczne Reduta Częstochowa, które swoją dbałością o kwatery polskich żołnierzy na częstochowskich cmentarzach daje piękny przykład patriotyzmu, znowu podało informację o zniszczeniu grobu polskiego żołnierza. W Kwaterze Wojennej na cmentarzu Kule w Częstochowie zdewastowano grób por. Józefa Hunkiewicza, powstańca styczniowego z 1863 roku, zasłużonego obywatela naszego miasta. Porucznik zmarł w 1933 roku w wieku 104 lat. Jego pogrzeb miał wyjątkowo patriotyczny charakter, oprawę żołnierską zapewniły pododdziały wojskowe garnizonu częstochowskiego, w tym 27 Pułk Piechoty. Nie gódźmy się na takie barbarzyństwo, piętnujmy zdziczenie zwyrodnialców.






URSZULA GIŻYŃSKA

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone