Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 50 (1345) z 2017-12-14, dział : Gazeta Częstochowa

Obywatelska inicjatywa – zaprzepaszczona?

W 2016 roku częstochowianin Maciej Hupa, wiceprzewodniczący CKS „Budowlani”, zachęcony reklamami budżetu obywatelskiego, promowanego przez prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka, przygotował na kwotę 50 tysięcy złotych projekt budowy parkingu przed budynkiem przy ul. Krasińskiego 34 w Dzielnicy Trzech Wieszczów. Projekt, dzięki trudowi pana Macieja, który zachęcał częstochowian do głosownia, uzyskał 1006 punków i jako drugi w dzielnicy został zaplanowany do realizacji w ramach budżetu obywatelskiego. Wykonawcą miał być Miejski Zarząd Dróg i Transportu.


– W maju bieżącego roku odbyła się wizja z udziałem przedstawiciela Miejskiego Zarząd Dróg i Transportu, pana Markiewicza, oraz przedstawiciela właściciela bloku Zakład Gospodarki Komunalnej TBS, pana Bogusława Niewiadomskiego. Komisja nie dopatrzyła się żadnych zastrzeżeń i przeciwwskazań co do realizacji zadania. Pan naczelnik Adrian Staroniek potwierdził mi, że parking zostanie wybudowany przez MZDiT, ale mijały miesiące i nic się nie działo. Zaniepokojony napisałem do Zarządu ZGM, a oni do MZDiT. W październiku dyrektor MZDiT Mariusz Sikora(obecnie jest dyrektorem MPK) odpisał, że zadanie nie będzie zrealizowane i wyliczył jakieś absurdalne przeszkody, między innymi to, że będzie to ingerencja w głąb na około 80 centymetrów, co może być zagrożeniem dla instalacji gazowych i grzewczych. Idąc tokiem rozumowania pana Sikory na żadnym z osiedli nie można by wudować parkingów – mówi Maciej Hupa.
Osiedle Trzech wWzczów zostało wybudowane w latach 60. ubiegłego wieku i wówczas nie zaplanowano miejsc parkingowych. Przy obecnym, wzmożonym ruchu samochodowym parking przed domem jest niezbędny. – Auta mieszkańców, dostawcze, pogotowia, straży pożarnej parkują na trawniku i niszczą go. Wszędzie jest błoto, widok podwórka jest opłakany. Czujemy się oszukani, bo wierzyliśmy, że w ramach działań społecznych można coś zmienić. Jesteśmy rozgoryczeni taką postawą MZDiT, bo zadrwiono z nas – mówi w imieniu mieszkańców Maciej Hupa. Zapowiedział interwencję u prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka. Tylko, czy dzisiaj nie jest już za późno?
Pozostaje jeszcze odpowiedź na pytania: Co zatem stało się z 50 tysiącami złotych, które były zarezerwowane w budżecie na zadanie obywatelskie zgłoszone przez Macieja Hupę? Na jakie cele zostały one przeznaczone?



URSZULA GIŻYŃSKA

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone