Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 3 (1350) z 2018-01-18, dział : historia

155. rocznica Powstania Styczniowego 1863 roku

Marszałek Józef Piłsudski ze szczególną atencją wypowiadał się o powstańcach styczniowych, walczących o Niepodległość Polski w latach 1863-65. Oddawał im zawsze wielką cześć i hołd. Uzasadniał to w swoich wydawanych drukiem wypowiedziach. Po odzyskaniu bytu niepodległego w 1918 roku weterani powstania byli otoczeni opieką państwa polskiego i honorowani w czasie każdych świąt kościelnych i państwowych. Wszyscy z nich, którzy przeżyli do czasów Polski Niepodległej otrzymali najniższy stopień oficerski – podporucznika.



Powstanie styczniowe 1863 roku poprzedził dwuletni okres rewolucji moralnej jaka dokonała się w społeczeństwie polskim. Wówczas masowo Polacy wykorzystywali nabożeństwa w kościołach do wyrażania swych uczuć patriotycznych i niepodległościowych. I to nie była sytuacja wymuszona: jak trwoga to do Boga. Gromadnie życzono sobie, aby duchowieństwo odprawiało nabożeństwa żałobne za dusze zmarłych wybitnych Polaków. Od tego momentu zaczął się okres zmian duchowych. Z Warszawy ta rewolucja moralna rozprzestrzeniła się na prowincję do miast i miasteczek. Duchowni zapłacili cenę za wspieranie współbraci. Rosjanie potrafili zamykać kościoły, pieczętować drzwi do nich, a biskupów i księży wywozić w głąb Rosji. Zelżenie cenzury rosyjskiej spowodowało, że nasza młodzież znajdując się w sytuacji bezrobocia i biedy zaczęła szukać środków zaradczych. Z czasem doszła do wniosku, że lepiej byłoby samemu się rządzić, niż słuchać satrapy z Petersburga.
Powstanie rozpoczął wybuch 22 stycznia 1863 roku, obejmujący głównie ziemie Królestwa Polskiego oraz ziemie zamieszkałe przez Litwinów. Sytuacja międzynarodowa po klęsce zadanej Rosji w wojnie krymskiej głównie przez Anglię i Francję zdawała się sprzyjać sprawie Niepodległości Polski. Miłość niczym nie odwzajemniona do państw zachodnich oraz nadzieja na ich pomoc okazała się pomyłką. Mimo upływu półtora wieku takie postawy i powiedziałbym wiara w Zachód istnieją nadal. Człowiek się nic nie zmienił. Natomiast postęp techniczny nie co w to wplątywać, bo jest to całkiem inne zagadnienie.
Powstańcy styczniowi zaczęli walkę uzbrojeni w sześćset dubeltówek, czyli broni myśliwskiej o małej donośności oraz masowo w kosy i piki. Sytuacja z czasem się poprawiła, ale przewagi nad armią rosyjską nigdy nie osiągnięto. To było wielkie poświęcenie i bohaterstwo. Około trzydzieści tysięcy powstańców zginęło, ponad trzynaście tysięcy zesłano w głąb Rosji, do rot aresztanckich oraz na Sybir, a kilka tysięcy udało się na tułaczkę za granicę kraju. Z Częstochowy także ochotnicy pospieszyli licznie do powstania. Była to przede wszystkim starsza młodzież szkolna oraz rzemieślnicza. W samym mieście walk nie toczono; natomiast odbywały się na terenie dawnego powiatu wieluńskiego do którego należała Częstochowa. Były to miejscowości takie jak Janów, Kruszyna czy Wąsosz. Henryk Rola w swoim dziele przedstawił dobrze przebieg powstania styczniowego na naszym terenie.
Dowódca częstochowskiej 7 Dywizji Piechoty gen. Janusz Gąsiorowski wraz z podległymi oddziałami uroczyście obchodził 75. rocznicę bitwy pod Wąsoszem. Generał napisał broszurę Bitwa pod Wąsoszem 23 kwietnia 1863 r. uzupełnioną zdjęciami pomnika powstańców i wydanej w Częstochowie w tymże roku. Zostało tam zbudowane Mauzoleum, zniszczone przez Niemców po kampanii wrześniowej 1939 roku i nie odbudowane w poprzedniej postaci. Z okazji 150-lecia powstania styczniowego 1863 roku znany kolekcjoner i prezes Częstochowskiego Klubu Kolekcjonerów Eugeniusz Chrzan wydał z własnej inicjatywy Medal „Na Pamiątkę 34 powstańców, którzy zginęli w bitwie pod Wąsoszem stoczonej w dn. 23.04.1863 w czasie powstania styczniowego 1863-1864”.
Powstanie Styczniowe 1863 roku było kolejnym z serii naszych narodowych zrywów, począwszy od Konfederacji Barskiej 1768-1772, poprzez Powstanie Kościuszkowskie 1794; Powstanie Listopadowe 1830-1831 oraz Powstanie Krakowskiego 1846. Polacy nie są narodem przodującym w robieniu powstań. Lepsi od nas w tym względzie byli Węgrzy oraz Izraelici, którzy mają na koncie więcej powstań w celu odzyskania Niepodległości, niż my w swojej historii.
Po II wojnie światowej w warunkach nowej okupacji sowieckiej namnożyło się wielu odbrązawiaczy naszej przeszłości. Niektórzy z nich z łatwością wchodzili na śliską drogę, prowadzącą do zniekształcania własnej historii kraju. Puszczanie takich myśli w obieg powszechny przynosiło szkody oraz krzywdziło wielu, którzy poczuwali się Polakami. Z okazji 15. rocznicy Powstania Styczniowego 1863 roku należy oddać cześć Naszym Bojownikom a nie wytykać, że nie mieli dobrego uzbrojenia, wyposażenia i wyszkolenia. Że porwali się z motyką na słońce itd. Tymczasem po latach okazuje się, że było niezbędne i konieczne. Musieliśmy zrobić przepaść i wykopać rów między Polakami i Rosjanami. Bez tego czynu zbrojnego z licznymi ofiarami życia mały strumyczek polski rozpuściłby się w morzu rosyjskim. Jako naród byśmy zniknęli ulegając totalnej rusyfikacji przez panującą, liczniejszą nację.


Lech Mastalski
Foto: Archiwum Autora
1. Przedwojenna patriotyczna pocztówka okolicznościowa upamiętniająca wszystkie powstania narodowe

2. Okolicznościowy medal wydany przez Częstochowski Klub Kolekcjonerów na 150. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego, wybity w srebrze, w niewielkiej liczbie. Główne uroczystości jubileuszowe odbyły się wówczas w Wąsoszu. Miała też miejsce Msza Święta koncelebrowana przez abp. Stanisława Nowaka

3. Widok Mauzoleum 1863 roku w Wąsoszu sprzed II wojny światowej, z 1938 r. Po utracie niepodległości w czasie okupacji Mauzoleum zostało zniszczone



LECH MASTALSKI

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone