Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 5 (1352) z 2018-02-01, dział : Gazeta Częstochowa

Poetyckie spotkanie

W bibliotece Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego RODN w Częstochowie 11 stycznia 2018 roku odbyło się spotkanie poetyckie, podczas którego swoją twórczość zaprezentowali mama i syn – Elżbieta i Marek Żabińscy z Częstochowy.


Spotkanie zorganizował i prowadził częstochowski malarz Marek
Czarnołęski, na co dzień pracownik biblioteki, a
uczestniczyli w nim wychowankowie Stowarzyszenia Betel oraz
Specjalnego Ośrodka Wychowawczego, prowadzonego przez
Zgromadzenie Sióstr Św. Józefa w Częstochowie.
– Zaprosiłem panią Elżbietę i jej syna Marka do biblioteki,
aby mogli młodzieży zaprezentować swą twórczość. Pani
Elżbieta i pan Marek są osobami bardzo skromnymi i
delikatnymi, i cieszę, że zostali bardzo życzliwie przyjęci
przez naszych gości – mówi Marek Czarnołęski.
Elżbieta Żabińska pochodzi z Gdańska, gdzie jej ojciec
pracował w porcie. W 1953 roku rodzice wraz z trójką córek –
najstarszą Teresą, Elżbietą i najmłodszą Magdaleną
przeprowadzili się do Częstochowy. Tu ojciec rozpoczął pracę
w Hucie, mama była krawcową. W 1958 roku urodziła się im
czwarta córka – Joanna. – Nasi rodzice pielęgnowali w nas
wartości patriotyczne oraz miłość i wiarę w Boga. uczyli nas
poszanowania drugiego człowieka, niesienia mu pomocy,
uszanowania każdej kromki chleba i dzielenia się z innymi.
Mama zawsze przypominała nam o modlitwie i obowiązku
uczestnictwa we Mszy Świętej. Byliśmy rodziną o niezwykle
silnych więzach. Do dzisiaj wspominam nasze wspólne Święta
Bożego Narodzenia i Wielkanoce. To ciepło, radość, bliskość –
mówi pani Elżbieta. Jak dodaje zamiłowanie do pisania
odziedziczyła w genach. Jej ojciec Stanisław Szumski, był
rodzinnie związany ze słynną pisarką Marią Dąbrowską, która
była jego ciocią.
Rozbudzona wrażliwość w domu rodzinnym przełożyła się na
dalsze życie pani Elżbiety i jej twórczość. W wierszach
pragnie zachować te bliskie jej sercu wspomnienia. Ale pisze
także o miłości, przyjaźni, a przede wszystkim o Bogu, który
zawsze był przy niej w trudnych, życiowych sytuacjach. W swym
literackim dorobku ma kilka laurów, między innymi dyplom
przyznany w Sieradzu za wiersz dedykowany Janowi Pawłowi II,
wyróżnienia w konkursie im. ks. Jerzego Popiełuszki w
Radomsku i w konkursie im. Haliny Poświatowskiej w
Częstochowie.
Pani Elżbieta ma trzech synów: Marka, Krzysztofa i Tomasza,
oraz córkę Emilkę. Zamiłowanie do poezji odziedziczył syn
Marek. Ma 42 lata i swoje poetyckie przemyślenia rejestruje
od 27 lat. Jak podkreśla, pisze wiersze o różnej tematyce, o
historii narodu polskiego, miłości do Boga, potrzebie wiary,
szacunku dla drugiego człowieka, o Świętych. Ale także wyraża
swe przemyślenia w lżejszej formule i powstają wiersze
śmieszne i wesołe. – Tę pasję i talent podarował mi Pan Bóg.
Piszę, aby nieść radość innym, dzielić się swoim szczęściem.
To daje mi spokój, wyciszenie, spełnienie i oczywiście
radość, bo mogę poprzez swoją poezją uśmiechać się do innych
i rozmawiać – mówi pan Marek. To osobiste wyznanie niesie
dodatkową wartość emocjonalną, bowiem pan Marek jest osobą
niepełnosprawną i poprzez pisanie przekazuje swoje
najskrytsze uczucia i potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem.
Wiersze Elżbiety i Marka Żabińskich emanują prostolinijnością
przekazu, jednakowoż budując aurę mistycznej subtelności.
Stanisław Podobiński cenił wiersze Elżbiety Szumskiej-
Żabińskiej jako „zbiór jednorodnych i refleksyjnych, pełnych
pogłębionych refleksji nad życiem, nad przekorą, a nawet nad
okrucieństwem Losu, także jednak wierszy pogodnych, pełnych
zauroczenia światem i zgody na niego, akceptacji uroków,
zagrożeń i mizerii życia.”
Elżbieta Szumska-Żabińska
KOCHASZ?

Kochasz i tęsknisz
do łąk porytych zielenią,
śpiewu ptaków,
do cienia w upalne popołudnie,
do słowa bliskiego
mojej osobie.
Kochasz! Ciepło matczynego serca,
tkliwy wzrok drogiej Ci osoby,
ostatni promyk
zachodzącego słońca.
Radujesz się z odzyskanego szczęścia
z powrotu marnotrawnego syna
i jaśniejącego oblicza dziecka.
Przesuwające się obrazy
jakby z filmu wzięta
tworzą w całości tytuł,
któremu na imię ŻYCIE


TEN PĄK RÓŻY

Tuli się róża w pieszczotach słońca
w swej purpurze zachwycająca,
wnet swoje płatki rozwinie cudnie
i będzie nęcić jakże ułudnie.
Jak przecudna woń dookoła
to róża odczuć daje w kolorach tęczy,
w gorejącym upiorze lata.
Jest dla nas zawsze w szacie bogatsza.
promienie kuli złocistej płyną,
wpadają w kwiaty, nikną w dolinie.
Rozkwita wówczas ten pąk różany
tak dla kochanków niezapomniany.
Róża choć kole wygląda pięknie
daje się odczuć z ukrytym wdziękiem.
Zapachem swoim uśpi kochanka.
Bo jest to właśnie życia wybranka!

TRĄBKI DŹWIĘK

Trąbki głos oznajmia wieść radosną,
jej brzmienie rozlega się wszędzie.
Ponowne, akordy pianina
wlewają słodycz do duszy.
I nagle w zadumaniu swoim
wyrywa mnie znów ten dźwięk
i rozgłasza swoje istnienie.

MAREK ŻABIŃSKI

PAMIĘCI KSIĘDZA JERZEGO POPIEŁUSZKI

Nasz Drogi Rodaku księże Jerzy
Prawdziwy Polaku
Tyś za wiarę oddał swe życie
Pisałeś historię Polski
i ponad miarę Boga kochałeś.
Kochałaś dzieci i młodzież.
I chorych na duszy i ciele.
Ludzi starszych i robotników.
Szanowałeś prawa i Maryję Matkę
Jezusa.
„Zło dobrem zwyciężaj”
powiedziałeś.

Dziś powiedz Ojczyno
Że o Nim pamiętasz, o Męczenniku
Kapłanie
Że Jego czyny są warte zachodu, wysiłku
Z wiarą idźmy przez życie
Kochajmy prawdę i dobro



© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone