Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 9 (1356) z 2018-03-01, dział : kultura

Festiwal przygotowałem programowo

Z nowym dyrektorem Muzeum Częstochowskiego Tadeuszem Piersiakiem, wcześniej wieloletnim dziennikarzem i dyrektorem Ośrodka Promocji Kultury „Gaude Mater”, rozmawiamy o Festiwalu „Gaude Mater”.



Panie Dyrektorze, czy mam gratulować zmiany miejsca?
– Dotarły do mnie informacje, że przejście do Muzeum Częstochowskiego jest awansem, że jest to placówka bardziej prestiżowa niż Ośrodek Promocji Kultury „Gaude Mater”, w którym dotąd byłem. Choć przyznaję, że moje rozstanie z Ośrodkiem Kultury było bolesne i emocjonalne. Pracowałem tam blisko cztery lata, od 1 marca 2014 roku.

Przejście do Muzeum przerwało Pana przygotowania do Festiwalu Muzyki Sakralnej „Gaude Mater”, które w tym roku organizuje OPK.
– Opracowałem program Festiwalu i udało mi się zebrać część funduszy. Doprowadziłem Festiwal do momentu przesłania wniosku do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W tej chwili wchodzimy w etap realizacyjny, czyli podpisywanie umów, zaciąganie zobowiązań finansowych, a to może robić tylko dyrektor Ośrodka Promocji Kultury „Gaude Mater”, czyli Robert Jasiak.

Można już uchylić rąbka tajemnicy odnośnie programu i rozmiaru tegorocznego Festiwalu?
– Festiwal odbędzie się od 1 do 8 maja, ale zasięg będzie mniejszy, niż w ostatnich latach. Jeden koncert odbędzie się w Radomsku, jeden w Mstowie, pozostałe w Częstochowie. Zabiegaliśmy o inne miejsca, niestety nie udało się, przy czym sam tryb organizowania Festiwalu był mocno zwariowany, jako że wszelkie czynności związane z jego przygotowaniem podjęliśmy w połowie października, zakładając pierwotnie, że do końca listopada będziemy musieli złożyć do Ministra wniosek o dofinansowanie.

Zawirowania dotyczyły także współorganizatorów. Proces zakłóciły zapewne istotne zmiany w Zarządzie Stowarzyszenia Przyjaciół „Gaude Mater”, który był ostatnio głównym organizatorem Festiwalu.
– Organizatorem od samego początku istnienia Festiwalu był Ośrodek Promocji Kultury „Gaude Mater”, po dwudziestu latach rolę tę przejęło Stowarzyszenie Przyjaciół „Gaude Mater”, które teraz z wewnętrznych powodów organizacyjnych wycofało się, prosząc ustami ojca Nikodema Kilnara o pilne podjęcie zobowiązań przez Ośrodek „Gaude Mater”. Wspólnie z ojcem Kilnarem błyskawicznie zbudowaliśmy program, a dzięki jego zaangażowaniu uzyskaliśmy patronat Księdza Arcybiskupa oraz Przeora Klasztoru Jasnogórskiego. Jasną sprawą jest to, że gospodarz miasta, prezydent Krzysztof Matyjaszczyk, również udzielił swojego patronatu. W momencie, kiedy będziemy pewni, że środki finansowe, przyznane przez Ministra Kultury, pozwolą nam na realizowanie Festiwalu, tradycyjnie wystąpimy o patronat Prezydenta RP. Liczę, że Pan Minister po raz kolejny doceni znaczenie Festiwalu „Gaude Mater” i przyzna dotację na ten projekt.

Gwiazdy są przewidziane?
– Jest kilka bardzo mocnych programów, ale realizowanych zespołowo. Na inauguracji swoją premierę publiczną będzie miał utwór dedykowany kardynałowi Wyszyńskiemu, skomponowany i wykonany dla gości uroczystości, upamiętniającej jubileusz 300-lecia koronacji Obrazu Jasnogórskiego, która odbyła się w katowickim NOSPR. Wielkim wydarzeniem będzie na pewno koncert Narodowego Zespołu Ukrainy, który zaprezentuje pogram liturgii prawosławnej, dedykowanej ikonie Matki Boskiej. Program Festiwalu jest różnorodny, więc zawarły się w nim również akcenty jazzowe, ale też czysto rozrywkowe z nurtu chrześcijańskiego. Oczywiście będą koncerty muzyki gospel z brytyjskim wykonawcą oraz muzyki żydowskiej z kantorem z Izraela, który po raz pierwszy wystąpi w Częstochowie.

Idea przewodnia Festiwalu będzie łączyć się z jubileuszem koronacji obrazu Matki Bożej?
– Wykonanie inauguracyjne będzie wpisywać się w obchody jubileuszu Stefana Kardynała Wyszyńskiego – 70-lecia mianowania Go arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim i warszawskim oraz prymasem Polski. Cały program natomiast będzie wiązał się z uczczeniem 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, choć bezpośrednich odniesień nie będzie.



W następnym numerze dalsza część wywiadu.


URSZULA GIŻYŃSKA

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone