Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 51 (680) z 2004-12-23, dział : wizytówki firm

Fryzjerstwo - rodzinny zawód

Zbliża się sylwester i karnawał. Nieodzownym atrybutem dobrej zabawy dla każdej kobiety jest niepowtarzalna i twarzowa fryzura. Wymogi stawiane w tym względzie fryzjerkom, wymuszają wręcz posiadanie przez nie artystycznych i manualnych zdolności. Dla przybliżenia czytelnikowi tego trudnego zawodu odwiedziliśmy dwa znane w Częstochowie i lubiane przez klientki salony fryzjerskie: pani Wandy Andryszczak przy ulicy Mireckiego 31 i pani Anety Synoradzkiej przy ulicy Okulickiego 49.

R - Fryzjerstwo - jak każdy zawód - wymaga posiadania kwalifikacji. Czy na to potrzeba dużo czasu?
W.A. - Decydując się na podjęcie tej pracy trzeba mieć świadomość, że wymaga ona stałego kontaktu z człowiekiem i jego zewnętrznym wyglądem. Fakt ten mobilizuje nas do pracy z pełną odpowiedzialnością za efekt.
R - Rozumiem więc, że lata pracy czynią mistrza.
W.A. - Bardzo istotne są początki. Do pierwszego stopnia kwalifikacji zawodowych - tytułu czeladnika - przygotowywał mnie mistrz fryzjerstwa Tadeusz Seget. W krótkim czasie jako jedna z najmłodszych fryzjerek zostałam kierowniczką spółdzielczego zakładu fryzjerskiego. Funkcję tę pełniłam przez 16 lat.
R - Czy w tym okresie mogła się pani rozwijać zawodowo?
W.A. - Po trzech latach pracy uzyskałam tytuł mistrza w zawodzie. Następnie zrobiłam kwalifikacje czeladnicze w zakresie kosmetyki. Uczestniczyłam w wielu szkoleniach krajowych i zagranicznych co pozwoliło mi uzyskać uprawnienia ogólnopolskiego instruktora w zawodzie fryzjerskim.
R - Jest pani związana ze środowiskiem rzemieślniczym. Od kiedy prowadzi pani samodzielną działalność?
W.A. - Dzięki pracy w spółdzielni byłam przygotowana do samodzielnego prowadzenia zakładu, który otworzyłam w 1984 roku. Początkowo przy ulicy Żareckiej, a następnie pod obecnym adresem.
R - Jak zmiana środowiska wpłynęła na pani dalszą działalność zawodową?
W.A - Rzemieślnicy, a szczególnie fryzjerzy byli i są bardzo mocną grupą zawodową. Wspólnie z koleżankami i kolegami uczestniczyłam w wielu imprezach krajowych i zagranicznych zdobywając liczne dyplomy, puchary i wyróżnienia. Wśród nich szczególnie cenię sobie uzyskane na pokazach w Pradze i Darmstadt.
R - Działalność zawodowa to również praktyczne przygotowywanie młodzieży.
W.A. - Zawsze staram się wkładać jak najwięcej serca i moich umiejętności w naukę adeptów fryzjerstwa. Wyszkoliłam ich wielu. Cyfry są mniej istotne. Mam satysfakcję, że za moją pracę w tym zakresie otrzymałam najwyższe odznaczenie nadawane w rzemiośle: Złotą Odznakę.
R - I ma pani jeszcze jeden powód do dumy.
W.A. - Tak, wyszkoliła córkę Anetkę, która również poszła w moje ślady.
R - Pani praca zawodowa to nie wszystko.
W.A. - Staram się żyć problemami również moich kolegów rzemieślników. Obecnie jestem członkiem Zarządu Cechu Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości w Częstochowie, działam w Sekcji Fryzjersko-Kosmetycznej. Na szczeblu Częstochowskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości jestem członkiem Komisji Egzaminacyjnej i Branżowej Fryzjersko-Kosmetycznej.
R - Fryzjerstwo stało się w przypadku Pań zawodem rodzinnym.
A.S. - Trudno przewidzieć czy będą go kontynuować moje córki Patrycja i Wiktoria. Ja z tej pracy jestem zadowolona.
R - W pani sytuacji zawodowy start był łatwiejszy.
A.S. - Jestem absolwentką szkoły kosmetyczek. Dzięki praktyce zawodowej we fryzjerstwie i kontynuowaniu pracy pod okiem Mamy na pewno uniknęłam wielu stresujących sytuacji. Jestem jednak świadoma, że to ja obsługuję klientki, które muszą wychodzić z mojego zakładu zadowolone, a właściwie z dwóch, bo prowadzę też filię przy ulicy Norwida 11/15 p.n. "Exlusive".
R - Czy przygotowuje pani również do zawodu młodocianych?
A.S. - Od 1991 roku mam tytuł mistrza w zawodzie. Stale podnoszę swoje kwalifikacje. W Mistrzostwach Polski uzyskałam III miejsce. Uczestniczyłam w Mistrzostwach Fryzjerstwa w Pradze. Brałam udział w szkoleniach i pokazach w Belgii i we Włoszech. Współpracuję z wieloma firmami produkującymi kosmetyki. Jestem więc w stanie przekazać młodzieży dużo istotnych wiadomości.
R - Przez wiele lat pracy macie panie wyrobione podejście do klientek.
W.A. - Każdej klientce proponuję fryzurę, w której dobrze będzie się czuła - zgodną z jej osobowością , typem urody i stylem ubierania.
R - Co można więc zaproponować do noszenia na co dzień?
W.A. - Praktyczne w dalszym ciągu są lekkie trwałe, szczególnie na porę jesienno-zimową, ponieważ utrzymują fryzurę.
A.S. - W farbowaniu stosowane jest stopniowanie odcieni jednego koloru / dobrane do cery i barwy oczu/. Kolory powinny podkreślać indywidualność, oryginalność i styl klientki. W dalszym ciągu lubiane są przez klientki balejaże. Posługując się różnymi technikami koloryzacji należy zachować umiar i równowagę.
W.A. - W strzyżeniu modne są grube ciężkie grzywy opadające na oczy, asymetria na długich i krótkich włosach, trapez z wydłużonym przodem. Strzyżenia pozwalają kolorom zaistnieć w pełni ich głębi i blasku.
R - A jakie macie panie propozycje na sylwestra i karnawał?
W.A. - Ponieważ nie tylko suknia zdobi kobietę, ale i fryzura, na sylwestra i karnawał proponuję uczesanie z nutą fantazji, by klientki mogły zrealizować swoje marzenia.
A.S. - W dalszym ciągu modne są oryginalne upięcia włosów z wykorzystaniem różnorodnych dopinek m. in. biżuterii z przewagą złota. W przypadku włosów krótkich góruje asymetria. Mężczyznom polecamy włosy średniej długości. Fryzury na irokeza.
W.A. - Na imprezy dyskotekowe proponujemy do wyboru: fryzury wystrzępione i postawione, w szalonych kolorach z dużą ilością połysku lub fryzury gładkie, prostowane z dodatkiem ozdobnego elementu.
R - Dziękuję za rozmowę.


R

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone