Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 31 (815) z 2007-07-26, dział : medycyna

Mniej gazu

Napoje dietetyczne również szkodzą zdrowiu





Lato to okres, w którym kilkukrotnie zwiększa się spożycie bezalkoholowych napojów gazowanych. Cieszą się one dużą popularnością zarówno wśród dzieci, jak i wśród osób dorosłych. Niestety, jak wykazały najnowsze badania opublikowane w czasopiśmie "Circulation - Journal of the American Heart Association", picie napojów gazowanych znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia zespołu metabolicznego.

Spożycie bezalkoholowych napojów gazowanych wzrosło w Europie i w USA aż trzykrotnie w ciągu ostatnich trzydziestu lat. Trend ten negatywnie odbił się na stanie zdrowia ludności zamieszkującej dane tereny. Wiele wcześniejszych badań wskazywało już na silną zależność pomiędzy spożyciem napojów gazowanych, a występowaniem otyłości i cukrzycy typu 2 u dzieci. Dr Ravi Dhingra z Harvard Medical School w Bostonie przeprowadził ciekawe badanie na grupie liczącej 6039 dorosłych w średnim wieku. Z otrzymanych analiz jednoznacznie wynika, że u osób, które piją więcej niż jeden napój gazowany dziennie, czynniki składające się na zespół metaboliczny występują aż o 48 proc. częściej, niż u ludzi, którzy rzadziej spożywają dane napoje.
Zdaniem naukowców nie ma też żadnego znaczenia czy napój jest dietetyczny, czy też zawiera cukier. Badania wykazały jednoznacznie, że spożycie obu typów napojów zwiększa ryzyko wystąpienia zespołu metabolicznego. Nie wiadomo dlaczego dietetyczne napoje, które posiadają zero kalorii, również negatywnie wpływają na stan zdrowia konsumentów. Istnieje kilka niepotwierdzonych hipotez, które tłumaczą daną zależność. Sądzi się m.in., że napoje dietetyczne wpływają na indywidualne preferencje żywieniowe człowieka, przez co częściej spożywa on wysokokaloryczne, słodkie potrawy. Niektórzy naukowcy uważają również, że karmel używany do produkcji tych napojów może powodować uszkodzenia tkanek i stany zapalne, a to z kolei wpływa na zwiększenie ryzyka wystąpienia zespołu metabolicznego. Jednak żadna z tych teorii nie została jednoznacznie potwierdzona.

- Zespół metaboliczny i otyłość brzuszna występują u ponad połowy dorosłych Polaków. O otyłości brzusznej mówimy wówczas, gdy obwód talii jest większy niż 79 cm u kobiet i 93 cm u mężczyzn. Nadwaga sprzyja rozwojowi miażdżycy, szczególnie przy współistnieniu nadciśnienia tętniczego, zaburzeń lipidowych i podwyższonego stężenia cukru we krwi. Te wszystkie choroby składają się na zespół metaboliczny, który zwiększa ryzyko zachorowania na aterotrombozę - groźne dla życia zakrzepowe powikłanie miażdżycy, będące następstwem wieloletniego odkładania się cholesterolu w ścianach naczyń krwionośnych w postaci tzw. blaszek miażdżycowych - przypomina dr hab. med. Edward Franek, członek Rady Naukowej Instytutu Aterotrombozy.






© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone