Gazeta Częstochowska - tygodnik regionalny
Wydanie nr 33 (918) z 2009-08-20, dział : wizytówki firm

200 lat samorządu gospodarczego w Polsce

Częstochowska Regionalna Izba Przemysłowo-Handlowa zrzesza już blisko sto firm i instytucji. O planach instytucji rozmawiamy z prezesem Andrzejem Iżyńskim.





Częstochowska Regionalna Izba Przemysłowo-Handlowa jest mocno ustabilizowana na lokalnym rynku. Co decyduje o jej sile?
– Izba jest organizacją samorządu gospodarczego i zrzesza różne instytucje i firmy – duże i małe. Naszymi członkami są i ISD Huta Częstochowa, i Piekarnia Jędryka. Wszyscy – co istotne – traktowani są z należytym szacunkiem. Mocną pozycję rynkową gwarantuje nam też przynależność do Krajowej Izby Gospodarczej.

Jakie zadania ma do wykonania Izba?
– Najważniejszym celem jest wspieranie lokalnych przedsiębiorców i tworzenie klimatu, który wzmacnia nasze podmioty gospodarcze i sprzyja rozwojowi.

Jak to Państwo realizują?
– Organizujemy spotkania, szkolenia, przekonujemy przedsiębiorców, że warto inwestować i korzystać z funduszy unijnych. Pomagamy w promocji lokalnej gospodarki na szczeblu regionalnym i ogólnokrajowym. Służy temu, na przykład, konkurs Jurajski Produkt Roku, któremu patronują wojewoda śląski, marszałek województwa śląskiego, prezydent Częstochowy. W tym roku odbędzie się już jego dziewiąta edycja. Statuetką i wyróżnieniami nagradzamy najlepsze produkty, jakie wytworzyły firmy zrzeszone w Izbie w poprzednim roku. Od września ruszymy również z przedsięwzięciem Biznes-Mikser. Będą to spotkania dla przedstawicieli różnych dziedzin gospodarki.

Proszę przybliżyć Czytelnikom zasady konkursu Jurajski Produkt Roku.
– Swój produkt mogą zgłaszać członkowie Izby. Zależy nam, by pokazać szerokie spektrum naszej lokalnej gospodarki. Produkty grupujemy w czterech kategoriach: produkt przemysłowy, produkt rolno-spożywczy, produkt bądź usługa budowlana i usługa, gdyż trudno porównywać nowo wybudowany obiekt z wyrobem spożywczym czy usługą. Nagroda ma charakter prestiżowy, ale laureaci mogą legitymować się znakiem firmowym konkursu. Ponadto zapewniamy im promocję w mediach oraz na naszej stronie internetowej. Zwycięskie wyroby, dzięki umowie z Kapitułą „Teraz Polska”, mamy prawo rekomendować do kapituły konkursu „Teraz Polska”. Co ważne, zwolnione są one z dużej części opłat rejestracyjnych.

Czy tegoroczna edycja już się rozpoczęła?
– Przyjmujemy zgłoszenia. Lista jest otwarta. Finałem konkursu jest gala, organizowana od ubiegłego roku w Teatrze im. Adama Mickiewicza. Data już jest wiadoma, to 20 listopada.

Czyli członkostwo w Izbie opłaca się przedsiębiorcom...
– Przynależność do samorządowej organizacji gospodarczej daje przedsiębiorcom wiele możliwości. Po pierwsze szersze poznanie swojej branży, kontrahentów, ale również nawiązywanie kontaktów biznesowych z innymi gałęziami produkcyjno-usługowymi. Jednoczenie biznesu jest celem wielu organizacji, w tym i Regionalnej Izby przemysłowo-Handlowej. Naszym motto jest wzajemne popieranie i współpraca. Jednocząc się tworzymy siłę i skuteczniej możemy lobbować na rzecz rozwoju gospodarczego naszego regionu. Jesteśmy organizacją apolityczną, skupiamy się popieraniu lokalnej przedsiębiorczości u władz miejskich i wojewódzkich. Zależy nam, by były przyjazne dla lokalnych firm, by tworzyły przyjazne im prawo i warunki ich prosperity.

Jaka jest przyszłość lokalnych samorządów gospodarczych?
– Tego typu organizacji na naszym regionalnym rynku nie jest wiele, tym bardziej pozytywnym aspektem ostatnich lat jest, że minęły czasy ostrej ich rywalizacji. Aktualnie zaczyna się dyskusja na temat zmiany ustawy o samorządach gospodarczych. Jest ona już nieco przestarzała, a rzeczywistość gna do przodu i trzeba się do tego dostosować. Jest to o tyle istotne, gdyż środki unijne będą w największym zakresie szły na rozwój działalności regionalnej, a zatem zarządzający regionami powinni mieć mądrych doradców gospodarczych, którzy wskażą kierunki wsparcia finansowego dla prężnych i innowacyjnych podmiotów. Niewykluczone, że inicjatywa pójdzie w tym kierunku, by środki były przekazywane organizacjom lokalnym, naturalnie pod kontrolą i ścisłym rozliczeniem. Artur Gacek, prezydent naszej Izby oraz ja uczestniczymy w spotkaniach dotyczących tych kwestii. Póki co, jesteśmy w fazie omówień.

Bieżący rok związany jest z kilkoma ważnymi datami dla samorządu gospodarczego.
– Rok 2009 jest rokiem 200-lecia samorządu gospodarczego w Polsce. Mało kto wie, że dwa wieki temu Fryderyk I August w Księstwie Warszawskim wydał dekret pozwalający na tworzenie Rad Handlowych. Pierwsze powstały w Warszawie, Rawiczu, Lesznie, Poznaniu. Uważamy je za pierwsze organizacje samorządu gospodarczego na ziemiach polskich, choć jeszcze wolnej Polski nie było.
Mamy też w tym roku jubileusz stulecia Krajowej Wystawy Przemysłowo-Rolniczej, która odbyła się w Częstochowie i trochę skromniejszy – 20-lecie Krajowej Izby Gospodarczej. Chcąc zaakcentować obecność naszego miasta na krajowej gospodarczej mapie Polski, gdzie coraz trudniej się przebić, udało się nam przekonać prezydium KIG i jej prezesa Andrzeja Arendalskiego do zwołania jubileuszowego prezydium KRG w Częstochowie. 24 września w sali sesyjnej Urzędu Miasta będziemy gościć około czterdziestu członków KIG, przedsiębiorców z całego kraju, którzy mają sukcesy w biznesie, między innymi – jak mam nadzieję – prezesa Andrzeja Arendalskiego, wiceprezesów – byłego wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Steinhoffa. Impreza ta została wprowadzona do kalendarza przedsięwzięć z okazji obchodów 100-lecia Krajowej Wystawy Przemysłowo-Rolniczej.

Jest to też szczególny rok dla częstochowskiej Izby.
– Podczas spotkania prezydium w Częstochowie zostanie zaprezentowany sztandar naszej Izby, który jest haftowany w Warszawie. Zostanie on poświęcony podczas Mszy świętej na Jasnej Górze, odprawionej w intencji członków naszej Izby i samorządów gospodarczych.
Rok ważny i dlatego też, że przełamaliśmy impas i liczba członków częstochowskiej RIPH wrasta. Dyskontuje się moje piętnastoletnie doświadczenie w bankowości (Andrzej Iżyński, był wieloletnim prezesem częstochowskiego Banku PKO S.A., działał również w strukturach zarządu Banku Śląskiego – przyp. red.). Wracając do moich dawnych klientów przekonuję ich o wartości przynależności do Izby Przemysłowo-Handlowej. Przynosi to pozytywne efekty.
Dziękuję za rozmowę.




URSZULA GIŻYŃSKA

© GAZETA CZĘSTOCHOWSKA - Wszelkie prawa zastrzeżone